Downtown Kraków Hotel
Ludwika Zamenhofa 14, 31-025 Kraków
847 opinii
Ze spokojnego hotelu można w 9 minut dojść do dworca kolejowego Kraków Główny. Obiekt oddalony jest o kilometr od średniowiecznego Rynku Głównego i o 2 km od XIV-wiecznego Zamku Królewskiego na Wawelu. Zaciszne pokoje mają bezpłatny dostęp do sieci Wi-Fi, telewizor z płaskim ekranem i biurko, a także minibar oraz zestaw do parzenia kawy i herbaty. W tych o podwyższonym standardzie znajduje się również strefa dzienna. Śniadanie w formie szwedzkiego stołu jest wliczone w cenę. Udogodnienia obejmują restaurację o swobodnej atmosferze, strefę wypoczynkową w lobby i strefę zabaw dzieci. Goście mają do dyspozycji również zaplecze konferencyjne. Dostępny jest płatny parking. Zwierzęta są mile widziane (za opłatą).
Na podstawie 847 opinii
Pokoje nieduże, ale cieplutkie i bardzo czyste. Schludnie urządzone. Winda! Obsługa SUPER miła i uczynna. Genialna lokalizacja. Świetne śniadania - ogromny wybór na zimno, ciepło i słodko. Napewno tam wrócę.
Cudowna obsługa i świetna lokalizacja. Jestem niezmotoryzowana, a stąd miałam wszędzie blisko albo bardzo blisko. Duży, wygodny pokój w niskiej cenie z pysznym śniadaniem. Chętnie tu wrócę!
Naprawdę polecam to miejsce. Pokoje bardzo czyste, aż miło. Śniadania smaczne i obfite, obsługa przemiła, świetna lokalizacja. Jeśli miałabym wrócic, to własnie do tego hotelu.
Świetne miejsce w samym centrum. Blisko 2 min do dworca, 3 min do rynku. Cicho mimo bliskości torów kolejowych. Okna dobrze wygluszają hałas. Sam obiekt bardzo czysty. Żadnej pajęczyny w pokoju czy w obiekcie. Codziennie sprzątany, pokoje sprzątane codziennie na prośbę. Bardzo bogate i roznorodne śniadania. Mimo wielu gości obsługa na bieżąco dokłada i uzupełnia posiłki. Lokalizacja, czystość, posiłki na ogromny plus. Już wiem gdzie przenocuję kolejnym razem
Hotel z dobrą lokalizacją. Trochę się obawialiśmy bliskości torów kolejowych ale było w porządku. Pokój czysty, smaczne śniadanie w formie bufetu . Szkoda że tv szwankowała kanały wyskakują wraz z wyłączeniem prądu. Trzeba było wzywać pomoc