Pod 5 Aniołami
Smardzewska 2, 95-002 Łagiewniki Nowe
495 opinii
Na podstawie 495 opinii
Polecam tę restaurację! Schabowe są naprawdę pyszne i w dodatku w imponujących rozmiarach – dokładnie takie, jak powinny być. Obsługa również zasługuje na pochwałę. Pani Ania jest niezwykle sympatyczna, uśmiechnięta i profesjonalna, dzięki czemu cała wizyta była jeszcze przyjemniejsza
W imieniu całej grupy Piechotą po schodach. (Orion Business Tower Łódź - treningi) dziękujemy za przesympatyczną obsługę w wykonaniu Pani Ani. Jedzenie było naprawdę smaczne, a atmosfera i klimat jeszcze lepszy. Po biegowych zawodach w Łagiewnikach kalorie zostały wyrównane, bo porcje były spore. Pozdrawiamy i gorąco polecamy to miejsce. Na pewno wrócimy🤗🙌🤤
Restauracja obsługiwała konferencję w ośrodku szkoleniowym UŁ w Rogach. Jedzenie wyśmienite i bardzo miła obsługa (pozdrawiamy panią Anię).
Trudno mi nazwać to miejsce restauracją. Czemu? Opowiem bardziej szczegółowo. Znajduje się na drodze między Zgeżem a Strykowem. Wygląd z zewnątrz to nie tyle, że wymaga naprawy, ale wnętrze jest ładnie wykonane. Na terenie nie ma dużego parkingu, są zasypane gruzem i tyle. Następnie zacznę opowieść o tym, jak służyli. Zamówiłam pierwszą (zupę botvinka, drugą (ziemniaczany placek) i trzecią (kampot). Na stole nie ma pieprzu, soli ani serwetek. Podaje się je bez tacy. Ani jednego kawałka chleba, i tylko dwie serwetki.Tak, szczur jest całkiem smaczny, ale podawali go w podrapanych naczyniach, a jak dziecko mogło zostać zranione. Następnie podali ciasta (3 sztuki) z cukrem bez śmietany, a oni nie mieli dość soli, takie danie, ale czekali na kampota 35 minut, podobno gotowali Nie wiedzą, jak podawać zimne napoje, a poza tym szklanki są inne. Kelner miał umyć i schłodzić szklankę, żeby się nie pociła, ale tego nie zrobił. Mało tego, szkło było brudne. Byłem taki nieszczęśliwy, ale nie chcąc się kłócić, milczałem, okropna obsługa, zapłaciłem i wyszedłem. Na terenie jest huśtawka dla dzieci, ale tuż obok pod krzesłem leżał duży kawałek potłuczonego szkła i nikt się tym nie przejmuje, dopóki nie stanie się coś złego. W końcu dzieci wspinają się wszędzie i nie ma tu bezpieczeństwa. Dlatego nie jest to restauracja, tylko przydrożny stoisko. Byłem tam 22.07.22 po południu. Nadal nie rozumiem, dlaczego tak...
Jedzenie takie sobie-duże braki z karty dań. Na talerzu co innego niż w opisie menu. Prawie wszystko smażone na głębokim tłuszczu-prawdopodobnie prawie wszystko mrożone,ładnie podane ale wszystko dość słone.Ceny wysokie ,bo za wszystko płaci się osobno- brak gotowych zestawów. Makaron przegotowany,zabity smak czosnkiem granulowanym - delikatnych kurek. Pierogi z mięsem - nie polecam ciasto grube i gumowe.Pierogów z jagodami niestety nie było,podobnie jak chłodnika z ogórków. Jesli ktoś lubi frytki i typowy kotlet z piersi kurczaka to będzie zadowolony.