Restauracja Kunowianka
Gostyńska 2, 63-800 Kunowo
817 opinii
Na podstawie 817 opinii
Zatrzymaliśmy się przejazdem bo miało być nie drogo smacznie i szybko . Z tych trzech było tylko szybko . Na dzień dobry Pani z przed nosa sprzątnęła nam potykacz z ofertą dnia i skreśliła na tablicy kredą obiad dnia . Ok myślimy , kiedyś musi to robić . Poprosiliśmy flaki i węgierską z czego jedna z tych zup była jak nam przekazano ostatnia. Podano dwie zupy wyglądające identycznie i nie różniące się zbytnio w smaku. Byliśmy zmarznięci i zmęczeni a do domu 3 h jazdy z przyczepą więc zjedliśmy bez słowa . Zupy naprawdę były delikatnie mówiąc kiepskie i smakowały tak samo . Na dodatek przed dotarciem do domu oboje poczuliśmy dolegliwości żołądka. Nie zatrzymamy się tam więcej i nie polecam. Jedna gwiazdka za możliwość zaparkowania z przyczepą .
Przepyszne jedzenie, a obsługa równie zacna, jak klimat w lokalu. Lokal godny polecenia, z pewnością wrócę, gdy będę w okolicy.
Wchodząc na dzień dobry,od razu można wyczuć PRL - wystrój,zaduch no nie zachęca do przebywania dłużej. Nie mniej głód robi swoje. Typowe domowe posiłki bez udziwnień,do zjedzenia bez szału. Tłuste pieczone ziemniaki, kotlet do zjedzenia ,devolay bez masła....surówki dobre.
Będąc w podróży zatrzymałam się z rodziną w restauracji kunowianka koło Gostynia by zjeść obiad. Jedzenie beznadziejne, nie polecam. Polędwiczka wiep. w sosie pieczarkowym twarda bez smaku (a to takie delikatne mięsko) powinno rozpływać się w buzi a sos pieczarkowy jedna mąka , kotlet schabowy cienki jak gazeta i suchy. Będę omijać nie polecam.
Co tu dużo pisać. Ceny nie adekwatne do jakości potraw. Jedzenie fatalne, schabowe smażone na starym tłuszczu, polędwiczkę w sosie pieczarkowym można by było nazwać gumowym klapkiem. Frytki przyzwoite, ziemniaki podobnie. Jedyny plus dla rosołu był smaczny.