Restauracja Między Wieżami
Tadeusza Kościuszki 44, 55-330 Lutynia
72 opinii
Restauracja Między Wieżami Miejsce, w którym tradycyjna kuchnia polska spotyka się z nowoczesnym podejściem i domową atmosferą. Gotujemy ze świeżych produktów, z sercem i miłością do ludzi oraz jedzenia. 👨🍳 U nas poczujesz smak prawdziwych, polskich dań przygotowanych tak, jak w domu – z pasją i starannością. 🍕 Oprócz tego serwujemy także pizzę na cienkim cieście, przygotowywaną ze świeżych składników. 👧🧒 Specjalnie dla najmłodszych przygotowaliśmy kącik dla dzieci, aby każdy czuł się swobodnie. 🌙 Wieczorami restaurację rozświetlają nastrojowe światełka, które tworzą magiczny klimat idealny na spotkania z bliskimi.
Na podstawie 72 opinii
Jedzenie ok, ale reszta oprawy słaba. Przede wszystkim ostre światło na sali, na które nie można spojrzeć bez mroczków w oczach. Zmieńcie te żarówki na łagodniejsze, bo naprawdę ciężko wysiedzieć przy takich. Jedzenie w porządku, wielkość porcji dobra. Na koniec poprosiliśmy o rachunek i dostaliśmy kwitek do koszyczka po sztućcach. Słabe jak na standard restauracji. Możnaby przecież podać rachunek w książeczce lub skrzynce jak to bywa w innych restauracjach.
Mile miejsce, wręcz kameralne kilka stolików wewnątrz ogródek. Co do jedzenia golonka dobra dla mnie za mało przyprawiona i trochę większe talerze by się zdały do niej, zupa pomidorowa bardzo dobra, strogonow trochę wodnisty ale smakowo dobry placki ziemniaczane dobre delikatnie że smażone osobiście polecam fajny obiadek 👌
To miejsce, które zdecydowanie warto polecić. Na początek skusiliśmy się na pierogi, które okazały się absolutnie pyszne – idealnie ugotowane, z soczystym farszem. Równie znakomity był schabowy – duży, chrupiący i świetnie doprawiony, podany z doskonale przygotowanymi dodatkami. Widać, że kuchnia stawia na jakość i świeżość. Godna polecenia jest tez golonka oraz rosół. To, co szczególnie nas ujęło, to rewelacyjna obsługa. Wszyscy są bardzo mili, profesjonalni i zawsze uśmiechnięci, a zamówienia realizowane są sprawnie, co sprawia, że czujesz się tam naprawdę mile widziany. Klimat miejsca jest bardzo przyjemny, a wystrój stylowy i przytulny. To idealne miejsce na rodzinny obiad, spotkanie z przyjaciółmi, czy po prostu na relaks po ciężkim dniu. Z pewnością będziemy tam wracać!
Restauracja ma potencjał, ale raz można tu zjeść smacznie, a innym razem zupełnie się zawieść. Podczas pierwszej wizyty, niedługo po otwarciu lokalu, jedzenie (schabowy i pierogi z bryndzą) było dobre, choć obsługa zapomniała o jednym z dań. Przeproszono nas darmowym kompotem. Druga wizyta wypadła znacznie lepiej – mimo większej liczby gości w lokalu i większego zamówienia, wszystkie dania były smaczne, podane w odpowiednim czasie i jednocześnie na stół. Niestety trzecia wizyta całkowicie popsuła wcześniejsze wrażenie. Pierogi z borówkami (27 zł) okazały się rozczarowaniem – w środku znalazła się zaledwie jedna borówka w każdym pierogu. Placki ziemniaczane, które wcześniej były smaczne, tym razem ociekały tłuszczem. Na dodatek nasze zamówienie ponownie zostało zapomniane, mimo że byliśmy jedynymi klientami na miejscu, gdy składaliśmy zamówienie. Ponownie zrekomensowano nam to gratisowym kompotem natomiast zdecydowanie nie jest to rozwiązanie problemu, restauracja zdecydowanie powinna popracować nad komunikacją.
Restauracja przeciętna. Byliśmy dzień po oficjalnym otwarciu. Obsługa już na starcie zapomniała o napojach, które zamówiliśmy oraz o komplecie sztućców (zamówiliśmy 4 zupy a dwukrotnie musieliśmy poprosić o 2 dodatkowe łyżki). Podczas podawania obiadu Pani kelnerka strąciła butelkę z napojem, wylewając go na stół. Oczywiście takie wypadki się zdarzają, nie jest to wielka tragedia, ale oczekiwaliśmy że otrzymamy nowy napój skoro jakaś część (nie z naszej winy) wylądowała na stole. Jeśli chodzi o jedzenie, to również jest średnio. Ceny za dania są porównywalne do innych knajp w Lutyni, a jakość moim zdaniem gorsza. Rosół z kołdunami dobry, pierogi smaczne ale schabowy szefowej mały i z mrożoną fasolą (jest sezon na świeżą więc jest to co najmniej dziwne), a ziemniaki podane do dania wyglądały nieświeżo. Placki po węgiersku były tłuste i z zimnym mięsem w środku. Myślę, że knajpa ma potencjał, ale warto pomyśleć nad poprawieniem jakości dań i obsługi, żeby klienci chcieli wrócić. Ja mając do wyboru kilka innych, lepszych restauracji w Lutyni oraz w okolicy raczej nie wrócę.