Linie w Ogniu
Linie 3, 64-310 Lwówek
377 opinii
Miejsce stworzone z miłości do prymitywnego i historycznego jedzenia. Biesiadownik, gdzie czas płynie wolniej niż gdziekolwiek indziej. Wszystkie dania przygotowujemy na bieżąco z ograniczonej ilości świeżych produktów. Jeżeli rezerwujecie miejsce na ostatnie godziny weekendu musicie liczcie z tym, że czegoś może zabraknąć. Rezerwujcie wcześniej miejsce i również dania, których chcielibyście spróbować. Niedogodności wynikają one z dbałości o produkt i Wasze kubki smakowe.
Na podstawie 377 opinii
Miejsce znalezione całkowitym przypadkiem choć jak się okazało po rozmowie z przesympatycznym właścicielem już było dane nam spróbować jego wyrobów ponieważ można zakupić je w Poznaniu co sobotę na Zielonym Targu. Wracając do samej restauracji, jest ona bardzo klimatyczna. Usytuowana w miejscu które gwarantuje ciszę i spokój. Niesamowita atmosfera którą tworzą pracownicy i sam Pan Marek. Na miejscu oprócz dań z karty można popróbować serów własnego wyrobu, wędlin, miodów czy też pieczywa z własnego wypieku. Gorąco polecam!!!
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy bardzo! Zapraszamy ponownie 😍
Fantastyczne miejsce i klimatyczne. To punkt w szczerym polu ale dojazd dobry asfaltem. Biesiadownia, wielki ceglany piec, według właściciela na fundament zużyto dwie gruszki betonu, taki jest wielki. Super jedzenie, moja golonka petarda, porcja duża, jedynie moim zdaniem kapusty zasmażanej mogło by być trochę więcej. Polecam zamówić dzban herbaty zamiast pojedynczych, np dla 3 , 4 osób. Właściciel, człowiek dusza z chęcią odpowie na pytania, sam wiele opowie o tym miejscu. Nas powitał Urwis, jest na zdjęciu i był z nami do końca wizyty, mam wrażenie że przespał tylko okazję na przekąskę. Aha i towarzyszy chyba tym gościom którzy wybiorą miejsce przy piecyku, lubi ciepło. Moja mama była nim zachwycona. Potrawy są opiekane na żywo na płytach, na ogniu, stąd też charakterystyczny często aromat ogniska, pieca. Polecam spróbować, szczególnie w chlodniejsze dni Można też jest kupić miody, sery z własnej produkcji, humusy, wędliny i oximel. Oximel, o tym nie opowiem, przekonajcie się sami:-)
Odpowiedź właściciela:
Pięknie dziękujemy 😍 Zapraszamy ponownie!
Wspaniały powrót do przeszłości, klimat tego miejsca zostaję na długo... autorskie menu , sezonowe ,zaskakujące działające na kubki smakowe, możliwość zakupu serów i nie tylko , które są dopełnieniem tego miejsca. Polecam każdemu kto ceni sobie smak.....
Odpowiedź właściciela:
Bardzo dziękujemy! Zapraszamy ponownie 🙂
Miejsce absolutnie wyjątkowe! Odwiedziliśmy Linie w ogniu i już od progu poczuliśmy przyjazną, ciepłą atmosferę. Właściciele są niezwykle sympatyczni i otwarci – rozmowa z nimi to czysta przyjemność. Jedzenie przepyszne – świeże, aromatyczne i pięknie podane, widać ogromną pasję w tym, co robią. Porcje sycące, a smaki naprawdę wyjątkowe. Idealne miejsce na rodzinny obiad, spotkanie z przyjaciółmi czy chwilę relaksu przy dobrej kuchni. Zdecydowanie polecamy i na pewno wrócimy.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy bardzo! Zapraszamy ponownie 😍
Miejsce pośrodku niczego 😉Niepozorne. Wystrój restauracji bardzo ciekawy, inny. Niesamowicie mili właściciele od których można dowiedzieć się wielu ciekawostek. Jedzenie bardzo dobre. Składniki prosto z pola, świeże. Menu sezonowe z różnymi interesującymi pozycjami (np. chwasty w cieście, które były zaskakująco smaczne). Przepyszne lody, jedne z lepszych jakie jadłam w życiu. Trafiliśmy przypadkiem. Nie żałuję i będę polecać. Miejsce, które bezwzględnie należy odwiedzić będąc w okolicy, nawet jeśli wymaga to zboczenia z trasy. Pozdrawiam ❤️
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy Bardzo. Zapraszamy ponownie!