Restauracja Le Chalet
Sądelska 86/b, 34-531 Murzasichle
553 opinii
Le Chalet to najstarsza włoska restauracja na Podhalu. Jest prawdziwą perełką regionu, której historia sięga 1991 roku. Prowadzona przez Rodzinę Graffi, od lat cieszy się niesłabnącą popularnością zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów odwiedzających malownicze Podhale. To, co wyróżnia tę restaurację spośród innych, to jej wyjątkowe zaangażowanie w oferowanie autentycznych włoskich smaków. Wszystkie potrawy przygotowywane są z najlepszych produktów włoskich, które restauracja importuje we własnym zakresie. Właściciele dbają o to, aby każdy składnik był najwyższej jakości, co gwarantuje niezapomniane doznania kulinarne.Własny piec opalany drewnem, w którym przygotowywane są wyśmienite pizze, nadaje potrawom niepowtarzalny smak i aromat.
Na podstawie 553 opinii
Polecam wszystkim, którzy chcą zjeść pyszne włoskie dania serwowane w tym wyjątkowym miejscu blisko polskich Tatr. Miło i przytulnie. Wszystko pyszne i smaczne. Przemiła i uprzejma obsluga, chętna do wsparcia podczas wyboru dania. Tak dalej, napewno tutaj wrócimy.
Odpowiedź właściciela:
Bardzo dziękujemy
Po raz pierwszy odwiedziłem tę restaurację w 2016 roku. Po dłuższej nieobecności na Podhalu postanowiłem wrócić do tego wspaniałego miejsca. Trafiliśmy tam w bardzo deszczowy, lipcowy dzień, ale zaraz po przekroczeniu progu restauracji poczuliśmy się jak w słonecznej Italii. Począwszy od prostego, ciepłego i bardzo przytulnego wystroju, aż po przesympatyczną obsługę – cała nasza wizyta dawała poczucie, że jesteśmy cudownie ugoszczeni. Na przystawkę wybraliśmy carpaccio oraz talerz prosciutto crudo – i był to strzał w dziesiątkę. Carpaccio było znakomitej jakości, a dodatki doskonale podkreślały jego smak, nie przytłaczając delikatności mięsa. Wszystko było idealnie zbalansowane. Szynka również okazała się doskonała – aromatyczna i pełna smaku. Do przystawek podano świeży, bardzo smaczny chleb, który świetnie komponował się z oliwą z oliwek i octem balsamicznym. Na danie główne zamówiliśmy carbonarę oraz cielęcinę w sosie winnym. Obie potrawy były wyjątkowe. Carbonara zachwyciła nas delikatną, lecz wyrazistą kompozycją – z pyszną szynką, idealnie współgrającą z parmezanem i subtelnym smakiem żółtka. Cielęcina była z kolei miękka, soczysta i pełna smaku, a sos winny nadawał jej dodatkowej głębi. Mięso zostało zawinięte w szynkę parmeńską, która wprowadzała lekko słoną nutę – wszystko razem tworzyło doskonałą całość. Na deser spróbowaliśmy domowej panna cotty z porzeczką oraz baby rum. Oba desery były wspaniałe. Panna cotta – kremowa i aksamitna – została przełamana kwaskową nutą porzeczek. Baba rum z kolei była nieco bardziej wytrawna, a delikatny krem na wierzchu znakomicie równoważył jej smak. Na zakończenie poczęstowano nas kieliszkiem limoncello – jak zdradziła nam przemiła pani z obsługi, przyrządzonym z cytryn z Amalfi. Było idealnie słodkie, z wyczuwalnymi ziołowymi nutami – absolutnie pyszne. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że mieszkając również we Włoszech i odwiedzając wiele włoskich restauracji w Polsce, to właśnie Le Chalet oferuje najbardziej autentyczne włoskie jedzenie, jakie można znaleźć w kraju – i to bez potrzeby wyjazdu za granicę. Zdecydowanie polecamy każdemu – warto specjalnie przyjechać do tego miejsca, nawet tak jak my, opuszczając na chwilę Zakopane, gdzie spędzaliśmy nasz urlop. Podczas kolejnej wizyty w górach Le Chalet z pewnością stanie się naszym punktem obowiązkowym. Podobno restauracja działa już od lat 90., ale jestem przekonany, że jeśli utrzyma obecny poziom, będzie równie wyśmienita za kolejne trzy dekady.
Odpowiedź właściciela:
Bardzo dziękujemy za super opinie, do pięknego zobaczenia
Bardzo dobra restauracja z prostą włoską kuchnią, opartą na małej ilości jakościowych produktów. Spaghetti puttanesca - bardzo intensywny smak dodanych oliwek i kaparów, w połączeniu z gęstym pomidorowym sosem i makaronem naprawdę al dente - pyszne Tortellini di Erbetta - pyszne, niestety tylko skosztowałam, ale połączenie parmezanowego sosu z lekkim farszem, świetnym ciastem i szałwią- TOP Minestrone - dobre, ale akurat wolę w stylu bardziej wodnistym Mięsnych dań nie próbowałam, ale pozostałe osoby zachwalały. Lasagna spoza karty. Pizzy nie było, ale po jej brak w menu na stronie się tego spodziewaliśmy, więc polecam zajrzeć zanim się Państwo wybierzecie :) Nie zgadzam się z opiniami, że właścicielka jest niemiła, jest po prostu pewną siebie i zdecydowaną kobietą.
Odpowiedź właściciela:
Miło nam czytać Pani pozytywną opinię i serdecznie dziękujemy
Restauracja w której zjadłam prawdopodobnie pierwsze włoskie jedzenie w życiu. Wróciłam po 20 latach i wielokrotnych podróżach do Italii i będąc absolutną fanka jakości włoskich vs polskich produktów w kuchni pod względem składników i przywiązaniu do tradycji. W le Chalet, niestety jest tego dosłownie namiastka, jednak za zbyt wysoka cenę. Gdyby sposób przygotowania jakoś zrekompensował cenę tych dan, ale niestety. Tak jak w opisie jest to prosta (proszę to brać BARDZO dosłownie) kuchnia. Bez żadnego efektu wow. Powiedziałabym ze po prostu wizyta w średnio starającej się włoskiej rodzinie na obiad. Natomiast cena za to, śmieszna i ani trochę nie adekwatna. Ilość chleba podanego, po prostu żałosna 4 cienkie kromki - żart!!! Nikt we Włoszech by tak nie zrobil. To samo dodatki w postaci parmezanu czy dodatków do dania. Pasta puttanesca to pomidory z puszki zmieszane z kaparami i oliwkami. Czym to się różni od najprostszego makaronu zrobionego w domu?! Totalny absurd. Oczywiście nikt nie raczy poinformować cie ze do vitello tonato dodatek o który pyta kelnerka kosztuje prawie tyle co polowa dania, i oczywiście nie raczy poinformować, ze zamawiając danie dostaniesz po prostu przesolone mięso w sosie... Bo po co? Lepiej potem przyczepić się ze ktoś "nierozumie koncepcji". Carpaccio nijakie, nawet nie da się go przyprawić ani kiepskiej jakości oliwa, ocet balsamiczny czy pieprz i sol tego nie zmienia... Ciesze się ze wybrałam się na kolacje z siostra a nie z facetem który prawdopodobnie by się tak zdenerwował ze zrobil by aferę na cala knajpę. Z całym szacunkiem do sentymentu - nie polecam absolutnie! Jak dla mnie żart nie kolacja. Być może pizza warta zachodu, ale nie miałam okazji spróbować. Czekam na odpowiedz właściciela bo patrząc po poprzednich recenzjach jest tylko wyśmiewanie braku znajomosci kultury włoskiego jedzenia itp... no to zle trafiliście bo jestem absolutnie doskonale z tym obeznana. Myślę ze ta restauracja jest po prostu oszustwem i tyle. Edit do odpowiedzi: Fakt pomyliłam się, jadłam Saltimbocce. Cala reszta jest prawdą. A ceny są wysokie jak na dania bez dodatków, bo tak jak Pan napisał są dodatkowo płatne, o czym nikt nie informuje i nie ma ich w karcie i nie wiadomo jakie są ceny. Czemu tak robicie? Składniki są normalnej jakości, na pewno nie jakiejś wybitnej ani najlepszej. I nie nie spodziewałam się fine diningu. Pozdrawiam i proponuje na prawdę trochę zejść z tonu, bo po opiniach widać ze nie jestem odosobniona.
Odpowiedź właściciela:
Pani Karolino Bardzo mi przykro , że nie doceniła Pani naszej kuchni. Przypomnę tylko że od ponad 30 lat prowadzimy tą restauracje w Murzasichlu ( od 1991 ) a wcześniej jeszcze mieliśmy lokal we Włoszech. Niestety nie zgodze się z Panią , że nasza kuchnia jest oparta na słabych składnikach z uwagi , że od zawsze słyniemy właśnie z tego że na talerzu u nas jest przede wszystkim jakość. Kuchnia rzeczywiście jest prosta , bo taka jest włoska kuchnia w rzeczy samej Co do Vitello Tonnato , nigdy nie podawaliśmy takiego dania w naszej restauracji, więc proszę nie pisać ze jadła Pani coś takiego u nas Ceny dodatków w czasie Pani wizyty , które po zdjęciach szacuje na przełom października i listopada były chyba w granicach 12-16 zł więc to nie jest na pewno cena połowy dania głównego . Kolejna sprawa te marne kromki co Pani dostała były za darmo ( chleb wtedy doliczaliśmy tylko jeśli był domawiany kolejny raz) Szkoda że Pani nie wystawiła również zdjecie paragonu, bo jeśli mówimy o cenach warto by było pokazać wszystkim ile co kosztowało. Moim skromnym zdaniem pomyliła Pani nas z restauracja fine diningową , gdzie wyjście wiąze się z przezyciem kulinarnym na innym poziomie. Tutaj podajemy smacznie dania i bez kombinacji. Liczę ze przemyśli Pani swoją recenzje i jednak nie oceni nas tak nisko, bo jestem spokojny swojej pozycji i przede wszystkim nigdy w życiu by mi nie przyszło do głowy oszukiwać ludzi którzy przychodzą do nas jeść. Niech dowodem będzie chociaż fakt, że jesteśmy najstarszą włoską restauracją działającą na Podhalu jak nie w całej Małopolsce . Wszystkiego dobrego na Nowy Rok , Paolo Graffi , Szef Kuchni 😊
Jest smacznie, ale czy wybitnie żeby wrócić kolejny raz? Jak dla mnie nie. Nie można sie niczego doczepić, lokal z iście włoskim klimacie, bardziej tawerny niż restauracji. Jedzenie smaczne, proste, podane w surowym klimacie. Nie robi efektu wow. Obsługa bardzo miła, kompetentna.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy