Karczma Wrazidlok
Kasztanowa 1, 44-144 Nieborowice
3380 opinii
Na podstawie 3380 opinii
Bardzo klimatyczna karczma, super wystrój. Jedzenie, hmmm.... smaczne ale bez szału, jeśli chodzi o zarzuty pod kątem ilości, to tak - porcje nie są duże. Jesteśmy rodziną 2+nastolatka, zamówiliśmy koryto dla 2 osób, córka schabowego z ziemniakami, no i w sumie pojedliśmy ale koryta są droższe i wieksze, a zwykła porcja obiadowa dla chlopa była by słaba. Ceny podobne, nooo.. może minimalnie niższe niż w podobnych karczmach w okolicy Gliwic, ale porcje mniejsze. Wyszliśmy nawet najedzeni (tylko dzieki korytu, inaczej była by lipa) ale koszty - koryto, obiad, 3x herbata, to już cena 275pln. Sporo jak na obiadek dla rodziny.
Niedzielny obiad. Ze względu na duży ruch w restauracji obowiązuje skrócone menu. Do wyboru m.in rolada śląska z modrą kapustą i kluski, rosół, grzybowa, żur z jajkiem, udko z kaczki, roladki Hetmańskie, schabowy. Dzisiaj szef kuchni również polecał krem z dyni oraz udko z gęsi. Pomimo wielu gości dania podane dość szybko. Kelnerka bardzo miła. W restauracji jest również mały kącik dla dzieci. Za rachunek zapłaciłem 231 zł ( dwie śląskie rolady, kluski z sosem dla dzieci oraz napoje) Na plus jedzenie podają na zastawie z ceramiki Bolesławiec. Wystrój regionalny z wieloma rzeźbami drewnianymi. Ze względu na pogodę stoły na zewnątrz były schowane.
Powiem tak wystrój zajebisty ale zawsze jest te ale jest drogo kelnerka nie zostawia karty menu przy stoliku przynajmniej jednej idąc do stolika wypadały frytki z talerza było słowo przepraszam ale nie doniosła nowych a wypadałoby i pozbierać te co wypadły a zostały na podłodze. Porcje takie dla chuderlaka prawdziwy chłop żołądek ma pusty dalej. Poza tym wszystko jest okej. Jeszcze dodam cena kaczki odstraszająca nie wiem skąd się wzięła. 129 złoty czy to normalne odpowiedzcie się sami na to pytanie. Kluski smaczne ale było czuć mąką.
Bardzo fajne miejsce na obiad czy małą rodzinną imprezę. Wystrój jest bardzo klimatyczny, szczególnie drewniane rzeźby robią wrażenie. Obsługa jest bardzo miła i pomocna. Posiłki są smaczne, a porcje są spore. Dla dzieciaków jest kącik do zabawy na zewnątrz. Polecam
Skusiły nas opinie. Jako, że aspiracją naszą jest zwiedzić i zjeść w miejscach, które cieszą się popularnością w mediach, nie mogło być inaczej, zawitaliśmy we Wrazidloku. Pierwsze wrażenie było pozytywne. Piękne miejsce, zarówno w środku, jak i na zewnątrz, gdzie imponujący plac zabaw dla dzieci zwabi niejedną rodzinę. Uprzejma Obsługa sali. No to zamawiamy. Kotlet schabowy z mizerią i ziemniakami (60,00). Za tę kwotę oczekiwałam finezji w podaniu i smaku. Zdębiałam na widok kotleta bez kości, dobrze wysmażonego, aczkolwiek nie gorącego, w towarzystwie trzech kulek ziemniaków bez omasty. Ubogo. Mizeria poprawna, smaczna, z dobrą śmietaną i miękkimi ogórkami. Żeberka na ciaperkapuście (56,00) były smaczne, najlepsze spośród podanych potraw, i żeby było zabawniej - najtańsze. Żeberka na słodko - ostro, podane z bukietem surówek i ziemniakami (74,50) były już takie sobie i chyba więcej jednak było kostek, aniżeli mięsa. Wyglądały za to najładniej. I nasza największa porażka - golonko z grilla z frytkami (98,00). Frytek naprawdę bardzo dużo, smacznych, jasnych, chrupiących. Golonko ważące 40 dkg w znakomitej większości składało się ze skóry, a jego wygląd i smak sugerował wyjęcie ze sklepowego vacum przed włożeniem na grilla. Kapusta w tym wydaniu wprawiła nas w zdumienie: sucha, wymoczona, bez smaku zasmażania. Zgroza. I ten ostatni pobyt w ostatnią niedzielę wakacji w renomowanej karczmie, to nasza największa porażka spośród kilkunastu restauracji odwiedzonych w trakcie tegorocznego lata. Z żalem: nie polecamy.