Gościniec pod Zającem
Ostrowina 7, 56-400 Oleśnica
2707 opinii
Ten położony nad stawem i otoczony lasem urokliwy hotel w XVIII-wiecznym młynie jest oddalony o 16 km od średniowiecznego zamku oleśnickiego i bujnych ogrodów w Arboretum Leśnym im. prof. Stefana Białoboka. Obiekt jest oddalony o 10 km od drogi ekspresowej S8. Na gości czekają przytulnie urządzone pokoje z płaskim telewizorem. Dostępne są też rustykalne apartamenty z wyeksponowanymi belkami stropowymi, balkonem, aneksem kuchennym i salonem z jadalnią. Parking jest wliczony w cenę. Inne udogodnienia obejmują urokliwą restaurację, bar oraz brukowany taras. Goście mają do dyspozycji również spa urządzone w prostym stylu. Dostępna jest wypożyczalnia rowerów i łodzi.
Na podstawie 2707 opinii
Wizyta w restauracji pozostawiła mnie z mieszanymi odczuciami. Jedzenie było smaczne, jednak podane w zbyt niskiej temperaturze. Dodatkowo zamówiony przeze mnie stek miał być krwisty, a niestety nie został przygotowany w wersji rare. Przy tej cenie oczekiwałam odpowiedniej jakości i zgodności z zamówieniem. Chciałabym też zwrócić uwagę na obsługę. Pani kelnerka mogłaby wykazać się większą kulturą — warto zauważać, gdy gościom kończą się napoje i zapytać, czy coś podać. Podając inny napój, dobrze byłoby również przynieść nowe szklanki. To nie jest bar przydrożny, więc standard obsługi powinien być wyższy. Warto również wspomnieć, że w porównaniu z tym, co restauracja oferowała kilka lat temu, poziom zdecydowanie się obniżył. Wcześniej było lepiej zarówno pod względem jedzenia, jak i obsługi, dlatego tym bardziej liczę na poprawę. Mam nadzieję, że moje uwagi zostaną wzięte pod uwagę, bo miejsce ma potencjał, by wrócić do dawnego, wyższego standardu.
Przejeżdżałem kilkadziesiąt razy droga 25 i w końcu zdecydowałem się odwiedzić to urokliwe miejsce. Szkoda tylko że opinie i urok tego miejsca są nie adekwatne do tego co serwowane jest w kuchni. Miał być szybki posiłek w piątkowy wieczór żurek i rosół. Żurek tragedia sam chrzan plus do tego jak było napisane w karcie wlane wypiekane pieczywo. W różnych konfiguracjach w Polsce podaje się żurek ale w takiej tragicznej to pierwszy raz miałem okazję spróbować. Pieczywo do żurku było na słodko z żurawiną fakt jestem laikiem kulinarnym ale żur ze słodkim pieczywem to ekstremalne doznania smakowe. Wspomniany wcześniej rosół to woda z makaronem plus spora ilość marchewki i pietruszki tragedia bez aromatu i smaku. Co do jakości obsługi to obsługa była ale bardzo oschła i obojętna Podsumowując mieszanka słabej obsługi i tragicznej kuchni za wysoka cenę (żurek 33zl rosół 25zl)nie ma racji bytu. Nie polecam tego miejsca
Byłam w tym miejscu trzy razy. Pierwszy raz 6 lat temu, zapamiętałam wspaniałą obsługę, przepyszny żurek w chlebie pięknie podany. Przez dwie kolejne wizyty 6 lat później dwukrotnie nie było już puree ziemniaczanego (z którego składa się większość dań głównych) jest to nieporozumienie, ponieważ nie były to godziny późno wieczorne a popołudniowe. Wiedząc, że w weekendy jest duży ruch chyba można przygotować większą ilość lub po prostu na bieżąco dorabiać. To tylko ugotowane ziemniaki odpowiednio podane. Zamiast tego klient otrzymuje gotowce( dopieczone/usmażone ziemniaki ) obrzydliwy jest sam fakt dania za 60-70zł z gotowcami, dla mnie to nie porozumienie. Jakby tego było mało ziemniaki były w środku twarde niedopieczone. Zapewne przez pośpiech i przez ogromny ruch w restauracji. Chciałam o tym poinformować kelnerkę aczkolwiek ani razu nie zadano pytania „czy wszystko okej?” „Czy smakowało”? To chyba standard w „droższych” restauracjach, obsługa lekceważąco podchodzi do klienta, na starcie pretensje że nie poinformowano i jednej osobie mniej przy rezerwacji (z 6 na 5 osób). Surówki również smakują jak ze sklepu. Kompletna klapa jest chodzi o smak. Żurek bez szału, podany na zwykłym talerzu z jedną kromką chleba, a cena jakby właśnie miał być taki jak kiedyś w chlebie… Żadne z dań nie zachwycało smakiem. Jestem zawiedziona i nigdy już nie odwiedzę i nie polecę nikomu tego miejsca. Dla bardziej wymagających klientów lubiących nietypowe połączenia smakowe dopracowane w każdym calu, dania polskie ale przepyszne nie smakiem przypominające stołówkę szkolną i PRZEDE WSZYSTKIM wszystko wykonywane od 0 na miejscu a nie gotowce w daniu polecam 35min dalej restaurację Jakubus. Ceny podobne lub nawet niższe a smakowo niebo a ziemia.
Nie oceniam samego spania bo wpadliśmy tylko na obiad. Była niedziela godzina szczytu obiadowego. I fenomenalnie na dania dwudaniowe czekaliśmy raptem 35 min. Obsługa fantastyczna. A sam obiad godny polecenia. Wszytko smacze w punkt. Żeberka rozpływały się w ustach. Zupa rybna to jakaś poezja na talerzu i nie trzeba rozmawiać drugiego dania taka jest syta. Można również nacieszyć oko miłym widokiem na staw i całe otoczenie. Miejsce fantastyczne na imprezy okolicznościowe. Zadbane, czyste, pełne zieleni. I dla właścicieli piesków - można odwiedzić ich z psem :) polecam zajrzeć jak będziesz przejazdem.
Pragnę zaznaczyć, że ze względu na pracę, jadam w miejscach w całej PL. Dodatkowo nie zachwycam się pierwszym lepszym… czymkolwiek. Co do miejsca: Byłyśmy tu zjeść z mamą (wyjazd rodzinny). Jedzenie przepyszne!! Wszystko bardzo dobre i jakościowe. Mięso - jak na to, że jestem wybredna (przez długi czas byłam wegetarianką nie bez powodu), przepyszne. Na deser zjadłyśmy lava cake, które było na najwyższym poziomie. Drugie tak dobre jadłam tylko w jeszcze jednej restauracji (w Częstochowie). Byłam w ogromnym szoku. Dawno nie byłam w restauracji, w której wszystko co zamówiłam było dobre. Polecam! (Co do hotelu - nie spałyśmy. Byłyśmy tylko zjeść)