Pizzeria Grill Bar
Adama Mickiewicza 20, 83-130 Pelplin
370 opinii
Na podstawie 370 opinii
Jedzonko dobre aczkolwiek : schabowy mało rozklapany ,naleśniki trochę za słodkie bo nutella, śmietana i miód . Sumarycznie polecam .
Jak zawsze jedzonko bardzo dobre, duże porcje, mega schabowy po królewsku i klimacik jak za dawnych lat. Do tego MEGA Pizza, która jest najlepszą pizzą jaką jadłem. Te dwa dania mogę z czystym sumieniem polecić. To miejsce moich młodzieńczych lat, do którego mam sentyment i z chęcią powracam. Pozdrawiam całą ekipę Pizzeria Grill Bar.
Jestem bardzo zawiedziona.! Zawsze kiedy mamy ochotę zjeść obiad inny niż w domu zamawiamy z tej pizzeri. Ale do dziś... Zamówiłam trzy obiady antrykot z ziemniakami i zestaw surówek na godzinę 14. Mąż pojechał odebrać. Obiady nie były na czas. Czekał jeszcze dodatkowe pół godziny.. kilku krotnie mówiłam przez telefon że mają być ziemiaki a w domu zaskoczenie. Obiady były zimne,bez smaku,buraczki tragiczne jak by były spleśniałe i przeleżałe,a zamiast ziemniaków były frytki,antrykot był tak okropny w smaku że myślałam że jem jakieś mięso gotowe poledwiczki Ala z biedronki.. nie przypominało to obiady takiego jak zamawiałam wcześniej.. rozumiem że można mieć dużo pracy ale właśnie w taki sposób traci się stałych klientów...
Zatrzymałem się przejazdem, żeby coś zjeść, ale niestety doświadczenie było rozczarowujące. Na sali ciemno, zimno i bez żadnego klimatu. Obsługa również pozostawiała wiele do życzenia – pani za barem sprawiała wrażenie zirytowanej moją obecnością. Menu okazało się być pogniecioną kartką leżącą na barze, o czym trudno było się domyślić. Jedzenie raczej słabej jakości, a w surówce znalazłem włos. Zdecydowanie nie polecam.
Temu miejscu już nie pomoże nawet sanepid, wezwijcie egzorcystę. Po zjedzeniu tu pizzy cztery sery dochodziłam do siebie dwa tygodnie. Ciało wyzdrowiało, niesmak pozostał. Pani sprzedająca podała Lecha arbuzowego, zamiast zwykłego bo- tu cytat, "tego miała pod ręką" . Do tej pory pojawia mi się zimny pot na plecach, gdy nawiedza mnie wspomnienie tej smutnej, niedopieczonej pizzy, rodem z pieca Belzebuba. Słowem - odradzam.