pod perłą
Pisklaki 39, 23-412 Pisklaki
20 opinii
Na podstawie 20 opinii
Pizza w dostawie. Szybka dostawa i miła obsługa. Zamówiłem pizzę diabolo. I powiem, że w życiu nie jadłem tak ostrej pizzy. Zawsze jak gdziekolwiek zamawiałem diabolo to była ostra ale zawsze czegoś mi tak brakowało. Pewnie tego palenia w gębie. Tutaj było. Pizza petarda. Ciasto super, w smaku ok, cieknie. Pizza ma dużo składników i jest piekielna :) W końcu zjadłem pizzę, której nazwa wskazuje co będę jadł. Jak będę w okolicy na pewno zajdę tam aby coś zjeść. Prawnie diabolo 😉
Strasznie dlugi czas oczekiwania, napoje dostaliśmy po ponad godzinie od złożenia zamówienia, mimo przypominania o tym kelnerom. Frytki otrzymaliśmy dość szybko, natomiast na pizze czekaliśmy godzinę, a na drugą ponad 1.5 godziny. Kelnerzy nie wiedzieli co jest zamówione na jaki stół,więc chodzili z jedzeniem i pytali sie po kolei każdego czy takie danie zamawiał. Jedzenie smaczne.
Niestety jedzenia nie mogę ocenić bo nie dane mi było nic spróbować . Miejsce wygląda ładnie i przyjemnie niestety jak przyjechałem tu na rowerze w sobotę 16 sierpnia 2025 o 17 40 po minie na twarzy kelnerkii oraz , że nie odpowiedziała na głośno powiedziane dzień dobry wiedziałem, że ta pani jest tu za karę . Potem utwierdziło mnie to po kolejnych 10 minutach kiedy podeszła do innego stolika przyjęła zamówienia przechodząc obok z odebraną kartą i nie zwracając na mnie i na żonę uwagi . Pomyślałem poczekam jeszcze chwilkę przecież widziała nas i zaraz podejdzie . Minęło kolejnych 15 minut pani nie było nadal więc chciałem wyjść , ale żona stwierdziła , że pójdzie do pani i zapyta czy podejdzie przyjąć zamówienie . Żona weszła do środka bo siedzieliśmy na zewnątrz w ogródku zastała kelnerkę stojącą tyłem i klikającą w klawiaturę telefonu . Na pytanie czy przyjmie zamówienie pani obsługująca stwierdziła , że nie bo musi najpierw złożyć poprzednie zamówienie na kuchni . Dodam , że zamówienie to pani przyjęła 15 minut wcześniej bo patrzyłem po "przywitaniu" przez nią co jakiś czas na zegarek . No cóż wstaliśmy z żoną i pojechaliśmy głodni na kemping gdzie mieszkaliśmy . "Droga" pani w Polsce nie ma obowiązku pracy więc nie musi pani do niej chodzić za karę po to żeby psuć opinię swoim pracodawcom . Mam nadzieję, że to nie pani prowadzi to miejsce , a kolejnym razem kiedy dane mi będzie odwiedzić Roztocze i Pisklaki będę obsłużony , zjem i będę mógł napisać coś dobrego o tym miejscu . Najgorsze jest to , że w takiej małej miejscowości nie ma wyboru żeby wstać przejść 100 , 200 czy 300 metrów i zjeść coś w innym miejscu ... . Pozdrawiam Michał Krzywda. Dostałem odpowiedź . Widzę , że nie warto pisać do takich ludzi opini bo Klient i tak jest tam na ostatnim miejscu . Jaki tam był ruch ... . A może właściciel powinien zakasać rękawy i pomóc . Pracownicy , no cóż wiem jak potrafią grać w przysłowiowe kulki bo prowadzę firmę 26 lat . No cóż utwierdza mnie to tylko w jednym , że poprzewracało Wam się wszystkim w głowach . Jeżeli kelnerka idąc z odebranymi kartami po drodze i nie potrafi jej podać to znaczy , że jest mało inteligentna oraz niezorganizowana , jeżeli przez 15 minut zleca zamówienie czterech dań to znaczy , że przyszła do pracy za karę albo żeby się przesmęcić . Empati mam dużo droga pani , ale nie dla leni i ignorantów . Również życzę pani wszystkiego dobrego bo pani chyba czegoś nie zrozumiała w tym co grzecznie pani wcześniej napisałem. Pozdrawiam Michał Krzywda.
Odpowiedź właściciela:
Niestety trzeba zwracać uwagę na ruch, pani kelnerka nie klikała w telefon pisząc rzeczy nieważne tylko przekazywała zamówienie na kuchnię. Niestety niektórym ludziom brak empatii i zrozumienia. Pozdrawiamy i życzymy wszystkiego dobrego.
Najgorsza pizza w okolicy, ciasto surowe ,lepiej zainwestować w mrożonke, warto by było żeby czasem spróbować tego co się podaje ludziom
Na polu namiotowym po spływie kajakowym pizza była w sam raz