Restauracja gruzińska Koconi Gruzja grill (dawniej Suliko)

Kuchnia gruzińska

Stanisława Lilpopa 18, 05-807 Podkowa Leśna

4.1

1156 opinii

Zobacz w Google Maps

Suliko to po gruzińsku „duszyczka”. Naszą restaurację prowadzimy dla tych, których dusze tęsknią do piękna gruzińskiego krajobrazu, muzyki, umiłowania wolności i oczywiście wyjątkowej kuchni. Dla tych, którzy byli w Gruzji i przywieźli ze sobą tę tęsknotę oraz dla tych, którzy odkryli ją w sobie i pragną zakosztować Gruzji z daleka. A także dla tych, którzy chcą gruzińską duszę poznać.Naszym celem jest te pragnienia zarówno zaspakajać, jak i rozniecać. Wierzymy, że każdy kto był w Gruzji przywozi ze sobą jej cząstkę w duszy. Jesteśmy właśnie po to by rozbudzać te wrażenia, przypomnieć w Polsce gruzińskie smaki, pachnącej wybornymi szaszłykami, estragonem, orzechami i winogronami....

Informacje kontaktowe
Stanisława Lilpopa 18, 05-807 Podkowa Leśna
40–60 zł
Rozkład ocen
4.1

Na podstawie 1156 opinii

5
690
4
169
3
104
2
76
1
117
Opinie (5)
Tomek Knapik
2
Edytowano 10 miesięcy temu

Niestety te kiepskie opinie są w 100% aktualne. Jedzenie takie sobie, zamówiliśmy Chinkali z których każda była przebita więc wnętrze zdążyło wylecieć na talerzyk albo w ogóle go nie bylo(chodzi o sos). Sam smak wsadu ok, ale ciasto jakby zbyt krótko było gotowane, końcówka surowa. Zamówiliśmy także chaczapuri, ale smak totalnie bez polotu, ser który jest w nim smakuje jak wyrób seropodobny, albo jakaś najtańsza kostka. Organizacja obsługi jest na najniższym poziomie, ale tak to jest jak na sali jest tylko jeden kelner (bardzo duży minus za brak jakiegokolwiek kelnerskiego ubrania, zwykła przepaska by już wiele zmieniał). Przy samym wejściu do lokalu da się odczuć brak odpowiedniej wentylacji, przytłaczający zapach który pozostaje na ubraniach włosach długo po opuszczeniu restauracji. Restauracja ma wystrój bardziej baru mlecznego z różnymi randomowymi dodatkami niby jakieś wzory gruzińskie są, ale to nie jest to, na solniczkach przyklejone jakieś naklejki, serwetniki puste, brak muzyki w tle, cisza totalna, stoliki są bardzo blisko siebie, więc nie da się kameralnie porozmawiać bo wszystko słychać, sąsiadów ze stolików obok tak jakby siedzieli razem z nami. Niestety nie polecam, mimo, że nie mam jakichś wielkich wymagań chociaż patrząc na ceny powinno być o wiele lepiej. Szkoda, bo lokal jest w fajnym miejscu, a niestety wiele traci…

Karolina Budyś
2
2 lata temu

Restauracja w samym środku Parku Miejskiego w Podkowie Leśnej brzmi wspaniale, postanowiliśmy zatem spróbować kuchni gruzińskiej w tutejszym wydaniu. Nasz zachwyt skończył się na uroczym lokalu i obiecująco wyglądających daniach. Całkiem długo musieliśmy czekać zarówno na dania jak i napoje, brakowało również podstawowych produktów: coli czy frytek. Zupa pieczarkowa była smaczna i dobrze doprawiona. Mięso, które otrzymaliśmy było nijakie - niedoprawione i przesuszone - z dania za prawie 50 zł bez zarzutu były jedynie ziemniaki. Pan był miły, jednak obsługa nie wykazywała większego zainteresowania, mimo, że byliśmy jedyni w lokalu.

Ania
1
Edytowano rok temu

Rewolucji bym nie przepuściła, a nawet nie wiem czy sama po tym jedzeniu nie będę ich miała. Zamówiliśmy 3 dania, bezalkoholowe piwo i gruzińską herbatę. Pierwszym daniem było carpaccio z rukola i z tego co pamiętam z rewolucji czarnymi pomidorami,które zlewały się kolorystycznie z miesem. Tutaj dostaliśmy parę strzępków grubo pokrojonego mięsa na jakoś resztkach najtańszych pomidorow, oczywiście bez rukoli, za to posypane pietruszką, bo po co komu w gruzińskiej kuchni kolendra xD . Na drugie danie czekaliśmy dość długo, a napoje nie nadchodziły. Po przypomnieniu obsłudze okazało się, że piwa bezalkoholowego nie ma, więc zdecydowaliśmy się na większy rozmiar herbaty. Po paru minutach przyszedł do nas dzbanek,a w nim chyba napar z wody 😆. Po zwróceniu uwagi woda została zmieniona w herbatę i to był koniec cudów tego dnia. Przyszedł czas na dania główne. Kebab z karty MG miał być w dwóch porcjach, pan powiedział, że żeby mieć dwie to musimy sobie pokroić, otaczały go tłuste fryty. Chinkali były w miarę ok,ale grube ciasto i mało rosolku. A teraz deser, wisienka na torcie: dostaliśmy rachunek z nie naszymi daniami! Kelner przekonywał, że nas taniej wyszło... nie sądzę.3 dania i herbata 189 pln. Nie chcieliśmy się kłócić, ale jak najszybciej uciec, więc zapłaciliśmy i szybko udaliśmy się w kierunku wyjścia .

Jacek Boczkowski
3
5 miesięcy temu

Dobre jedzenie. Oryginalne gruzińskie smaki. ale ceny warszawskie! Talerz gulaszu warzywno-mięsnego (z miękką wołowiną) nazwy nie pomnę - 51 zł.

Monika MM
3
2 lata temu

Byliśmy sporą grupą, wzięliśmy 8 dań do spróbowania. Najlepsze były bakłażany z orzechami i lawasz z mięsem (tavanduri) wszystko było całkiem dobre. Dość długi czas oczekiwania mimo, że byliśmy sami (30/40min). Ogólnie dobre jedzenie, miejsce jednak mało klimatyczne jeśli chodzi o wystrój ;) . Jedna z pań z obsługi bardzo niesympatyczna, weszłam do toalety i nie zamknęłam drzwi a ona naburmuszona „drzwi to się zamyka” tak więc obsługa mało profesjonalna:). Dobrze, że nie była naszą kelnerką 😀

Udogodnienia i usługi

Pomoc w nagłych wypadkach

Zatrudnia uchodźców

Podane przez firmę

Prezentuje się jako firma należąca do kobiety

Dostępne opcje

Ogródek
Dostawa bez kontaktu
Dostawa
Na wynos
Na miejscu

Ułatwienia dostępu

Miejsca dla osób na wózkach
Toaleta dla osób na wózkach
Wejście dostępne dla osób na wózkach

Oferta

Alkohol
Alkohol wysokoprocentowy
Jedzenie późnym wieczorem
Kawa
Kuchnia halal
Piwo
To miejsce oferuje dania wegańskie
W ofercie dania wegetariańskie
Wino

Oferta

Obiad
Kolacja
Katering
Desery
Miejsca siedzące

Udogodnienia

Bar na miejscu
Toaleta
Wi-Fi
Wi-Fi

Klienci

Dla całej rodziny

Planowanie

Możliwe rezerwacje

Dzieci

Krzesełka do karmienia
Menu dla dzieci
Odpowiednie dla dzieci

Parking

Bezpłatny parking
Parking

Zwierzęta domowe

Można przyjechać z psem
Kategorie
Kuchnia gruzińska
Restauracja