GŁODNY ŁOŚ. Gospoda w Puszczy Mariańskiej.
Plac Kościuszki 1, 96-330 Puszcza Mariańska
726 opinii
W środku puszczy jest sobie Głodny Łoś. A w Łosiu jest wszystko, czego potrzebujesz, po długiej, rowerowej wycieczce, podróży samochodem albo spacerach po Puszczy: dobre jedzenie i dobre picie. Wpadnij do Łosia i spróbuj naszych przysmaków. Nasza Gospoda znajduje się na przecięciu dróg między Żyrardowem, Skierniewicami i Mszczonowem. Dokładnie w tym samym miejscu, gdzie przed laty istniała Gospoda w Puszczy. Gminna wieść niesie, że w dawnych czasach, gospodarze wracający z targów w tych miastach, po sprzedaniu swoich płodów rolnych zatrzymywali się w tym miejscu na ciepły posiłek i napitek i świętowali udane transakcje. Były to czasy, gdy niejeden z nich wracał do domu jedynie dzięki mądrości swojego konia, który znał drogę do domu... 😃
Na podstawie 726 opinii
Głodny Łoś to bardzo klimatyczna restauracja z pyszną, domową kuchnią. Miła obsługa, solidne porcje i świetna atmosfera sprawiają, że chce się tu wracać. Idealne miejsce na smaczny posiłek. Na końcu talerz 9-latki który mówi sam za siebie :)
Lokal sympatyczny, ciasno ale przytulnie,jednak było nam chłodno więc przenieśliśmy się do stolika przy barze, blisko kuchni i się zaczęło.. darcie się pracowników nad naszymi głowami odnośnie zamówień itp. przez co nie dało się nawet porozmawiać bo ciężko było się skupić. Może to nasz błąd że przesiedliśmy się do cieplejszego kącika między kuchnią a barem ale z drugiej strony pierwszy raz spotkałam się z tym żeby tak bardzo nie zwracac uwagi że są goście i jednak nie wypada tak krzyczeć. Przy każdym kolejnym zamówieniu klientów coraz większe i bardzo odczuwalne niezadowolenie pracownika ... Golonka spoko, kluski z mięsem słabej jakości, mięso smakowało jak ze starej kaczki , kopytka z grzybami smaczne ale rozgotowane przez co zrobiła się jedna wielka papka... Ogólnie po filmikach na tiktoku byliśmy wniebowzięci wybierając się do Łosia jednak po konsumpcji potraw i zachowaniu personelu raczej tam już nie zajrzyjmy...
Muszę przyznać, że jest to niepozorna knajpa, z bardzo dobrym jedzeniem. Pierogi z kaczką wyśmienite, ciasto delikatne a farsz tak wypchany, że jeszcze sie z tym nie spotkałam, jedyne co to nie do końca przekonują mnie suszone pomidory, raczej wolałabym z masełkiem ( ale to sa indywidualne preferencje nie zaburzające absolutnie smaku). W karcie można znaleźć nie tylko mięsne potrawy. Pani nas obsługująca, bardzo bystra i zauważyła, że ktoś nie zamawia mięsa i sam pomyślała by dać przystawkę bez smalcu ( celnie trafione). Panie sa bardzo miłe i pracują na pełnych obrotach, w weekend faktycznie zaleca sie zrobic rezerwacje bo ruch jest spory) polecam tu wpaść.
Odwiedziłam restaurację Głodny Łoś i na początku zapowiadało się naprawdę dobrze. Czekadełko ze świeżym chlebem było bardzo smaczne, a napar z róży i hibiskusa z goździkami i cynamonem aromatyczny i świetnie skomponowany. Zamówiliśmy kotlet głodny łoś oraz udo z kaczki. Niestety, same dania okazały się dość przeciętne w smaku i nie wyróżniały się niczym szczególnym. Lokal może mieć potencjał, ale mocno zniechęciła mnie sytuacja w kuchni. Zauważyłam panią, która nakładała jedzenie na talerz gołą ręką, bez rękawiczek, a następnie tą samą dłonią dotykała twarzy. Takie praktyki zdecydowanie nie powinny mieć miejsca i psują ogólne wrażenie. Mam nadzieję, że restauracja popracuje nad standardami, bo początek był naprawdę obiecujący.
Czekadelko bardzo fajne; lekki chleb ze smalcem. Trzy glowne dania: sznycel z salatka ziemniaczaną, bitki z kluskami ślaskimi i kacze udo. Sznycel poprawny i ciekawy, salatka ziemniaczana zrobila cuda. Bitki swietne, kaczka pyszna- lezala w towarzystwie pieczonych wiórkow z warzyw- bardzo fajne połączenie. Na koniec czekoladowe ciastko z czelekoladą i lodami. Duzym plusem(kolejnym) jest spory wybór piw z mniejszych browarow (rownież bezalko).