Karczma "Wielka Lipa"
Lipa 40, 06-100 Pułtusk
2038 opinii
Na podstawie 2038 opinii
Całkiem ok miejsce na jedzenie, ceny przystępne, ale same dania w kratkę. Żurek słaby, grzybowa i szczawiowa smaczne. Pierogi dobre, wołowina w sosie chrzanowym taka sobie, ale za to kurczak z puszystym plackiem ziemniaczano kapuścianym doskonały. Jednym słowem lipy nie ma, ale też szału brak. Myślę że wizyta do powtórzenia, ale raczej już tylko na to co było dobre, bez szukania innych perełek, bo trochę szkoda ryzykować.
Wystrój super, jedzenie super, obsługa super, ale daje tylko 4. Zaprosiliśmy tam bliską osobę na obiad, był to 1.11, więc spodziewaliśmy się, że w porze obiadowej będzie większy ruch, z tego powodu chcieliśmy zarezerwować stolik. Przez telefon dowiedzieliśmy się, że nie ma rezerwacji stolików, okey, rozumiem, w taki dzień może nie opłaca się rezerwować. Jednak niemiło się zaskoczyliśmy na miejscu, ponieważ czekaliśmy prawie godzinę na wolny stolik, a dwa stoliki stały puste z rezerwacją (!!). Gdyby nie to zaproszenie na pewno byśmy nie zostali i nie czekali.
To miejsce bardzo mi się podoba, przychodzimy tu od lat. Organizacja rodzinnych spotkań, urodzin, wydarzeń, zawsze wszystko było załatwione bardzo dobrze. Świetna organizacja, super pomocni pracownicy. Menu w tej restauracji jest takie że każdy coś znajdzie dla siebie. Ja osobiście polecam klasyczne polskie dania, tatar, schabowy z dodatkami ale burger też jest super. Polecam. Super bliny ziemniaczane.
Miejsce wypełnione ludźmi, zatem na pewno jest pysznie. A ponieważ przyjechałam sama i już dość późno mogłam spokojnie zobaczyć wszystko. Miejsce magiczne i ciepłe. Obsługa z uśmiechem i zaangażowaniem obsługuje gości. A jedzenie: wybór cudowny, wzięłam letni chłodnik oraz gołąbki (chyba sezonowo podawane, bo brak ich w menu). Chłodnik mało chłodny i jak dla mnie wielkie zdziwienie, że są świeże pomidory w buraczanym chłodniki, ale to pewnie różnie są podawane, natomiast gołąbki byłyby cudowne gdyby nie to, że mało przyprawione, powiedziałabym, że w ogóle, jakby ktoś zapomniał dodać choć szczyptę soli, do tego zapiekane ziemniaki były super. Mam nadzieję, że inne dania są bardziej doprawione. Ale miejsce na trasie na Mazury do polecenia!
Kolejny raz w Wielkiej Lipie. Miało być tylko na zupę sitarzową (grzybowa z łazankami), doszły jeszcze burgery z frytkami, dobrymi sosami i ciepłymi nachosami. Kolejny raz bez pudła, wszystko pyszne i duże porcje, no może poza Sitarzową której zawsze jest mało