U Niedźwiadków
Adama Mickiewicza 24, 06-100 Pułtusk
953 opinii
Na podstawie 953 opinii
Kiedyś ok dziś omijać szerokim łukiem. Dwie próby zjedzenia czegoś innego niż pizza zakończone bardzo słabo i więcej prób nie będzie. Za pierwszym razem zamówiłem devolay, z zewnątrz przypieczony a w środku surowe mięso. Zdarza się każdemu kelnerka zapytała czy chcemy coś innego zrobić wymieniliśmy na pizzę która była ok. Po około miesiąca przerwy wróciliśmy, partnerka pamiętając ostatnią sytuację zamówiła bezpiecznie pizzę, ja natomiast zamówiłem pierś z indyka w sosie porowym z kluskami posypane boczkiem z papryką. Pizza jak zawsze, ok bez rewelacji zwykły osiedlak. Moje danie przyszło częściowo lodowate, kelnerka zabrała danie na jakieś 20 minut poczekali 15 wrzucili do mikrofalówki po czym z powrotem przynieśli. Już sam fakt jedzenia odgrzewanego dania w mikrofali w restauracji nie zachęcał no ale szkoda wyrzucić. Mięso po podgrzaniu w mikrofali stało się podeszwą, sos niby porowy a smakował jak woda zagęszczona mąka z 1/20 kostki rosołowej a kluski rozgotowane (pewnie przez mikrofalę). Najgorsze że to nie koniec - lemoniada prosty napój 3 składniki ciężko zepsuć, im się udało! Lubie lemoniada często zamawiam w restauracjach często robię w domu, wiadomo czasem wyjdzie kwaśna czasem za słodka a czasem bardziej przypomina wodę z krążkiem cytryny. Nie wiem jak to zrobili ale jedyny smak jaki było czuć to gorycz, zero kwasowości zero słodyczy tylko gorycz z nutą mięty.
Byłam tydzień temu. To miała być pizza dobrze wypieczona, na cienkim cieście, ostra. Była blada, chyba nawet niedopieczona, na wysokim cieście, a kilka ostrych fragmentów papryki czerwieniło się na serze. Najgorsza pizza, jaką jadłam, gorsza tylko byłaby ananasem. Lepsze były gołąbki, które zamówiła przyjaciółka. Za wodę z kranu, podgrzaną, 1/2 litra liczą sobie 8 zł. Obsługa ledwo się rusza i robi łaskę, że pracuje. Ogólnie nie polecam, ja na pewno już tam nie wrócę.
Kilka lat omijałem ten lokal jak mnie źle potraktowano. Od roku prawie co niedziela jestem z żoną na obiedzie. Ze znajomymi na pizzy co jakiś czas. Ale po dzisiejszym zdarzenie moja noga nie postawi w tym lokalu. Bardzo młoda kelnerka podeszła dotknęła pazurem talerz żony i zapytała czy może zabrać na talerzu zostało prawie połowa dania. Na to żona jak pani nas pogania to sobie zabierze. Najlepiej powinna zapytać czy może, a nie najpierw dotykać talerza. Żoną miała zamiar jeszcze dokończyć, ale nie dano nam. Czekaliśmy grzeczne 1 godzinę i 15 minut na danie nie narzekaliśmy, bo dużo ludzi. Ale po 10 minutach w chamski sposób poganiać i zabierać talerze. Nie wierzę, że kelnerka sama z siebie tak robi. Sądzę, że jest młoda i wykonuje ślepo polecenia z góry.
Bardzo dobra pizza, piwko w bardzo dobrej cenie.
Lokal niby przyjemny, obsługa profesjonalna, a same potrawy smaczne i świeże. Jedno jednak mi nie pasuje. Przy tak dużej ilości stolików i wielkości sali nie można zrobić kameralnego spotkania (imienin lub urodzin) dla 2-5 osób przy jednym stoliku. Mają drugi lokal, większy, gdzie organizują takie imprezy ale dla większego grona gości. Byłam w mniejszym lokalu (Sushi Yakuza) i taka organizacja nie sprawiała kłopotu. Nawet mój piesek był mile widziany. Warto pomyśleć, że nie zawsze przyjęcia robione są dla dużego grona gości.