Restauracja "Stara Gorzelnia"
Mitkowskiego 12, 38-480 Rymanów
511 opinii
Mamy ogromną przyjemność przedstawić Wam imponujący budynek Starej Gorzelni położony w malowniczym miasteczku Rymanów. Budynek w którym niegdyś znajdowała się Rymanowska Gorzelnia, należący do rodziny Potockich, po wielu latach uśpienia, znów tętni życiem ... W odrestaurowany ścianach Starej Gorzelni możecie znaleźć przepiękne sale weselne, bankietowe i konferencyjne. Niepowtarzalne wnętrze które zachwyci każdego, gdzie zamiast obrazów – możecie znaleźć przepisy na nalewki, miody pitne od przedwojennych po współczesne. Alembiki, których kontynuacją są lampy i oświetlenia z rurek miedzianych. Imponujące i jak że urzekające miejsce gdzie przeszłość łączy się z teraźniejszością... Serdecznie zapraszamy
Na podstawie 511 opinii
Miejsce z ogromnym potencjałem, niestety zatraconym. Bardzo słaby marketing, bo dowiedzieliśmy się o tym lokalu dopiero teraz, a każdy kogo pytaliśmy z okolicy o nim nie słyszał. Widać ogrom włożonych pieniędzy w budynek z zewnątrz, wewnątrz również. Niestety brak tam kogoś kto zna się na zarządzaniu. Dekoracje świąteczne psują cały efekt, masa tandety z temu, jakieś zasłonki, brudne obrusy, staroświeckie łańcuchy zawieszone od niechcenia. Lepiej byłoby zostawić to surowo i byłoby ok. Łazienka super, szkoda, że nikomu nie chce się wydać 10 zł. na wybielacz, bo deski w toalecie są całe żółte od moczu. Co do jedzenia to czuć, że ktoś tam ma jakiś smak, ale na taki lokal to stanowczo za mało. Pierogi ruskie z samymi ziemniakami, mega słabe. Zupa cebulowa przypominała strogonowa z resztek grubo pociętej cebuli, która stawała w gardle, grzanki to po prostu kromka pokrojonego chleba. Pizza z blachy na najzwyklejszych składniach i bardzo grubym cieście, ale zjadliwa. Mięso z ziemniakami smaczne, ale podane tak brzydko, że początkowo nie zachęcało. Ceny niskie, tu nie ma się do czego przyczepić, jak za tą jakość nie były wygórowane. Najgorsze jednak na końcu. KELNER - młodziak zwracający się do klientów na TY! Chłopak w ogóle nie czuł, że nie wypada, sunął do nas jak do kolegów. I właśnie to z tego powodu lokalu nie odwiedzimy ani nie polecimy nikomu. Siadasz do stolika a on z tekstem „wzięliście sobie karty z baru?” Więc, pytamy czy jest samoobsługa, bo może na wejściu była kartka, której nie zauważyliśmy. Na co on, że „to dobra to mogę od was przyjąć zamówienie jak chcecie”. W całym lokalu zajęte tylko dwa stoliki a on był strasznie niezorganizowany. Chłopak nie ma za grosz pojęcia o kelnerowaniu. Ja osobiście byłam jego zachowaniem zgorszona. Wszystko inne bym zniosła, ale małolat nie szanujący kilkanaście jak nie kilkadziesiąt lat starszych klientów jest nie do zaakceptowania.
Bardzo dobre jedzenie w rozsądnej cenie. Dwadzieścia-kilka złotych za świeży i domowy obiad to bardzo dobra opcja. Regularnie jadam też tutaj pizzę i ma ona swój klimat - i bardzo dobrze że nie sili się na bycie jakąś neapolitaną - bardzo dobra, autorska pizza klasyczna. Dla mnie super, maksymalna ocena :)
Odpowiedź właściciela:
Śliczne dzięki za miłe słowa i uznanie 😊😊
Jedzenie dobre. Podstawowe dania z kuchni polskiej smaczne. Na minus mało obsługi w stosunku do liczby gości w niedzielę.
Bardzo dobre jedzenie. Restauracja prowadzona w świetnym klimacie.
Dobra kuchnia. Placek po węgiersku smaczny. Nawet połówkowa porcja jest wystarczająco duża. Żurek kwaśny i gęsty, dużo treści. Podawany bez chleba. Smaczny. Pizza dobra, dużo sera. Pierogi bardzo smaczne, ale malutkie. Połowa typowego pieroga. W zamian w porcji dostajemy dwa razy więcej niż w innych lokalach. Ceny zachęcające. Sam lokal piękny. Bardzo ładnie zaadoptowany budynek. Wydaje się fajnym miejscem na organizację imprez.
Odpowiedź właściciela:
Śliczne dzieki za tak miłą opienie - oczywiście zapraszam ponownie :)