Restauracja „Przystań w Kabanosie”
Spytkowice 625, 34-745 Spytkowice
4207 opinii
Na podstawie 4207 opinii
Pyszne pierogi🥟 i placek po zbójnicku🍽, a na deser szarlotka 🥧 przepyszna po prostu. Wszystko smakowało i było dobrze doprawione ✨️ Czas oczekiwania na dania był w sam raz 😉 Dołączam zdjęcia i serdecznie polecam 🎀
Klimat w okresie świątecznym cudowny. Ozdoby i atmosfera bardzo klimatyczne. Wracamy tutaj kolejny raz i nie kosztowalismy pizzy do tej pory a myślę że to mocny punkt menu. Łosoś smaczny oraz schabowy. Jeśli chodzi o sałatkę można trochę poprawić, szczególnie usunąć seler naciowy, którego nie było w rozpisce składników. Za to serki na przystawkę z żurawiną były wybitne. Do zobaczenia za rok.
Miejsce przy trasie wiec dosyć tłoczne, ale dostępnych jest wiele stolików, wiec nawet jeżeli stoicie w kolejce to idzie to szybko. W środku dostępna jest strefa dla dzieci, co za tym idzie jest gwarno. Muzyka jeszcze gwarniejsza, wiec zdecydowanie nie wyciszycie sie tam. W menu dostępne ciekawe pozycje, zarówno bezmięsne jak i z drobiem i z wieprzowina. Rosół smaczny, tatar wołowy akceptowalny, frytki takie trochę jakby odgrzewane, placki ziemniaczane wydawało by sie ze tez. Ogolnie akceptowanie i bez rewolucji żołądkowych po.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy bardzo za opinię , oraz zdjęcia . Zapraszamy ponownie , oraz życzymy miłego dnia.
Jedzenie dobre, jedliśmy żurek, barszcz z uszkami, devolaj, kebab, pierogi ruskie, pierogi z mięsem i placki ziemniaczane, niestety pierogi ruskie bardzo rozgotowane, farsz nijaki, pierogi z mięsem bardzo dobre. Devolaj dobry lecz panierka twarda, placki dobre żurek oraz kebab też, jedyny minus duży za zestaw surówek wszystkie w śmietanie bardzo ciężkie, biorąc zestaw surówek liczę na to że będzie różnorodność. Ogólnie polecam na pewno jeszcze przyjedziemy.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za wizytę i podzielenie się szczegółową opinią. Cieszymy się, że większość dań smakowała. Dziękujemy również za uwagi. Zapraszamy ponownie , oraz życzymy dobrego dnia.
Kolejna restauracja na Podhalu, która stawia na ilość a nie jakość. Jeżeli ktoś tylko chce się najeść to właśnie miejsce jest dla niego. Odwiedziny tej restauracji w okresie okołoświątecznym nie zrobił na nas dobrego wrażenia. Placek po zbójnicku, okazał się paćką ciasta ziemniaczanego oblanego gęstym gulaszem. Kociołek z tymże gulaszem nie wiadomo po co był mocno zaprawiony serem żółtym co spowodowało, że gulasz był ciężki, gęsty i niezjadliwy. Sałatki pływały w sosie majonezowo śmietanowym jak w zupie, grillowane warzywa z kolei były tak naprawdę usmażone na patelni i obciekały tłuszczem. Chcieliśmy się na koniec chociaż podratować się deserem, no to okazało się, że restauracja z kolei nie serwuje prawdziwej bitej śmietany a jakiś chemiczny wytwór w sprayu. Ze wszystkiego co zamówiliśmy smakowała nam tylko herbata i gotowane ziemniaki - pozycje na plus. Reszta fatalna. Odnośnie obsługi to po przyjęciu zamówienia zero zainteresowania, sam musiałem chodzić za tym by uregulować rachunek. Fatalne doświadczenie.