Restauracja Dziupla - Truskaw
Piotra Falińskiego 6a, 05-080 Truskaw
842 opinii
Z przyjemnością informujemy (lub przypominamy), że wszystkie dania (od przekąsek do deserów) przygotowywane są w Dziupli z naturalnych produktów, przypraw. Króluje tutaj puszczańska dziczyzna, ale podajemy również dania „normalne” i wegetariańskie. Pierogi kleimy ręcznie zgodnie z naszą rodzinną tradycją, kopytka drobno kroimy; tworzymy warzywne wariacje; mięso starannie wybieramy i przyprawiamy, dzięki czemu otrzymujemy smaczne, prawdziwe sosy. W żadnym kierunku nie chodzimy na skróty, dlatego nawet surówki, marynaty owocowe i leśne oraz przeciery przyrządzamy sami !!! Zapraszamy Państwa do zgłębiania tajemnic smakowych naszej dziuplowo-domowej kuchni :) Smacznego
Na podstawie 842 opinii
Dla fanów dziczyzny miejsce obowiązkowe. Schowana w pobliżu Kampinosu restauracja z ogrodem w cichej uliczce. Wjeżdżamy na podwórko i od razu czujemy się jak w odwiedzinach u rodziny na niedzielny obiad. Karta zawiera dużo dań z dziczyzny, ale są też nie dzikie pozycje. My wybraliśmy chłodnik z jajkiem i był to najpiękniej podany chłodnik jaki widziałam. Smak również mnie zaskoczył, bo pierwsze skrzypce grały tutaj... rośliny. Jakby był napakowany warzywami i listkami z domowego ogródka. Zupełnie nie przypomniał znanych mi chłodników, a ten intensywny roślinny smak przypomniał mi dzieciństwo. Na drugie jeleń oraz dzik, dodatki możemy sobie dobrać, my wzięliśmy ziemniaki. Dobraliśmy też ogórki małosolne i gruszki marynowane. Bardzo dobrze przyrządzone dania, mięsko rozpływało się w ustach. Wszystko najwyższej jakości. A dodatki były przepyszne, zupełnie domowe. Naprawdę jestem pod wrażeniem jak tutaj dba się o detale. Wiem też, że dziczyzna to nie moje smaki, ale jeśli ktoś lubi to absolutnie musi tutaj przyjść i spróbować tego fenomenalnego jedzenia. Ceny wysokie, ale i produkt drogi. Obsługa sprawna, miła.
Dziupla to miejsce z charakterem, ale bez zadęcia. Na granicy Puszczy Kampinoskiej serwuje dziczyznę na poziomie, którego trudno szukać gdzie indziej w całym KPN. Smaki są wyraziste, dopracowane i autentyczne, a kuchnia opiera się na tym, co w polskiej tradycji najlepsze. Co ciekawe, nawet dzieci chętnie tu jedzą, co w przypadku dziczyzny jest nie lada osiągnięciem. To restauracja, do której się wraca – nie z sentymentu, lecz z czystej przyjemności.
Restauracja Dziupla to miejsce, które absolutnie rozbraja smakiem i klimatem. Zamówiłam sarnę i jelenia – i to nie były byle kawałki mięsa, tylko prawdziwe dzieła sztuki. Mięso soczyste, idealnie doprawione, rozpływało się w ustach tak, że człowiek na chwilę zapomina, gdzie jest. A te drobno pokrojone kopytka? Małe, puchate cuda – niby prosty dodatek, ale zrobione z taką dbałością, że chce się bić o ostatnie. Na deser wjechało ciasto jagodowe – delikatne, domowe, jakby babcia miała gwiazdkę Michelin i postanowiła rzucić wszystko, żeby piec tylko dla Ciebie. A na koniec, jako wisienka na dziczej uczcie – kupiłam smalec z dzika. Gęsty, treściwy, pachnący lasem i ogniem. Z pajdą chleba to jest po prostu poezja, która wali w podniebienie jak dobre solo w boksie – mocno, celnie i zostawia uśmiech. Dziupla to nie jest kolejna modna knajpka – to miejsce z duszą, charakterem i smakiem, który się pamięta. Będę wracać. I polecam każdemu, kto lubi kuchnię z pazurem.
📍 Restauracja Dziupla – Truskaw, Kampinoski Park Narodowy Tytuł: W samym sercu lasu, gdzie dziczyzna spotyka prawdę smaku Są takie momenty, kiedy człowiek rozumie, że żeby dobrze zjeść, nie potrzeba świateł, centrum miasta ani wymyślnych dań do zdjęcia. Potrzebna jest “dziupla” – czyli prawdziwa, solidna nora. Schronienie, które pachnie drewnem, piecem i wolnym, uczciwym obiadem. I to miejsce właśnie taką dziuplą jest. Truskaw, cisza Kampinosu. Już przy wejściu oddech robi się spokojniejszy. Drzewa, świeże powietrze i... dzik w sosie. Reszta przestaje mieć znaczenie. 🍽️ KUCHNIA Tutaj gotuje się z szacunkiem do produktu i bez zbędnego przedstawienia. Jeleń w sosie jałowcowym – intensywny smak, mięso miękkie, wszystko zrównoważone i uczciwe. Zupa myśliwska – treściwa, gorąca, prawdziwa. Taka, która na chwilę odbiera mowę. Domowe ciasta? Bez efektów specjalnych, ale pełne smaku. Takie, które się je, nie fotografuje. Porcje uczciwe, smak mocny i domowy. Tu nie ma show. Tu jest jedzenie. 👥 OBSŁUGA Obsługa prosta, serdeczna, bez sztuczności. Siadasz, jesteś dobrze traktowany, jesz, wychodzisz zadowolony. 🪵 ATMOSFERA Mała sala, pełna drewna, pamiątek, książek i trofeów. Miejsce poza czasem, gdzie można po prostu usiąść i odpocząć. 📍 DLA KOGO TO MIEJSCE ✔️ Dla tych, którzy chcą uciec od hałasu, ✔️ Dla tych, którzy cenią tradycyjną kuchnię bez kompromisów, ✔️ Dla tych, którzy szukają treści, a nie „koncepcji”. ❌ Nie dla fanów fusion, modnych wnętrz i efektownych talerzy. ❌ Nie dla tych, którzy boją się intensywnego smaku. 🔥 OCENA KOŃCOWA: 9.5/10 Miejsce, które nie musi krzyczeć, żeby zostać zapamiętane. Na końcu nie będziesz myśleć o dekoracji na talerzu. Pomyślisz, jakie to było dobre. I jak dobrze ci tam było.
Dawno żadne miejsce nie zachwyciło mnie tak jak to! Wspaniałe jedzenie – absolutnie wszystko było pyszne: delikatna dziczyzna, najlepszy sos grzybowy, jaki kiedykolwiek jadłam, ogórki małosolne, delikatne kopytka i kluski śląskie. Miejsce jest urocze i ciche, a właściciel tworzy ciepłą i serdeczną atmosferę. Muszę również wspomnieć o kelnerze, który, mimo bardzo młodego wieku, ujął mnie swoją kulturą osobistą i poczuciem humoru.