Opowieści z Narwi
plac Czarnieckiego 9, 16-080 Tykocin
1320 opinii
Na podstawie 1320 opinii
Mały lokal z dobrym jedzeniem. Zupa rybna bardzo dobra z dużą ilością ryby. Placek z gulaszem również dobry. Niestety miętowy sos do sandacza to nieporozumienie, pieczone ziemniaki suche.
Wystrój lokalu dość ładny. Obrazy ręcznie malowane i świeże kwiaty, dodają uroku. Toaleta słabej jakości. A teraz jedzenie. Byliśmy ok. 16.20. Czekalismy ok. 35 minut. Zamówiliśmy między innymi kartacze i pigwoniadę. Czas oczekiwania na swieże danie jak najbardziej adekwatny, ale nasze kartacze miały gumowe, twarde ciasto, czyli nie były świeżo robione i gotowane. Okrasa, trochę parodia. Mięso mielone z cebulą i dodatkowo posypane szczypiorem. Mięso w środku jak dla nas za dużo różnych przypraw, wolimy naturalne, czyli pieprz i sól, ale to kwestia smaku. Pigwoniada, kwaśna no bo z pigwy 😀, ale ta smakowało jak woda z czymś kwaśny, nie miała głębi smaku pigwy.
Nieduży lokal ale klimatyczny.Bardzo dobre jedzenie .Menu ciekawe z daniami które na codzień nie znajdziemy w innych lokalach w Polsce tylu Lin ,Raki czy przepyszne Kartacze.A także napic się litewskiego piwa.
Byłam w poniedziałek - niestety była to jedna z nielicznych otwartych restauracji. Jedzenie poprawne, ale bez szału. Zupa rybna trochę wodnista, druga potrawa znacznie lepsza.
Świetne podlaskie specjały przy rynku w Tykocinie. Liczba miejsc dość ograniczona więc trzeba się wstrzelić ale jak się uda to polecam głównie dania lokalne jak kartacze, które to były świetne. Obsługa również bez zarzutu.