Pałac Większyce
Kozielska 15, 47-208 Większyce
1018 opinii
Restauracja Pałac Większyce to miejsce, które łączy tradycję z nowoczesnością. W naszej ofercie znajdziesz dania kuchni polskiej z lekką jak i europejskiej. Dania przygotowujemy z pasją i na bazie świeżych, lokalnych produktów. Każdy posiłek to podróż przez smaki, a nasi Goście zawsze mogą liczyć na wyjątkowe propozycje spoza karty, które zachwycą ich podniebienia. Nasza restauracja mieści się w zabytkowym pałacu z 1871 roku, gdzie każda sala ma unikalny charakter, a ręcznie malowane ściany tworzą niezapomnianą atmosferę. Zapraszamy do wyjątkowego miejsca, gdzie historia spotyka się z kulinarną pasją.
Na podstawie 1018 opinii
Klimatyczne miejsce z ciekawą historią. Jesienne opadające liście dodają szlachetnego uroku. Wyśmienita, kuchnia. Szybka i miła obsługa. Z pewnością znów tu wrócimy.
To jest moje ulubione miejsce w regionie. Naprawdę... Ręcznie malowane wnętrza, klimat jak nigdzie indziej. Jedzenie zawsze świeże i pyszne! Menu dopracowane w najmniejszym calu, które jest systematycznie zmieniane w zależności od sezonu! Jednak najważniejsze jest dla mnie to, że jest kilka stałych pozycji w menu jak chociażby przepyszna rolada wołowa, która jest robiona tak jak przez moją babcię - z duża ilością dodatków. Polecam to miejsce, naprawdę warto!
Jak zawsze bardzo klimatycznie, jedzenie przepyszne. Obsługa baaardzo miła. Polecam!
Ładny pałacyk, piękne wnętrza. Najbliższe otoczenie pałacu jest O.K. Szkoda, że dawny park popadł w ruinę. Przy pałacu sporo miejsc parkingowych. Co do restauracji, no cóż... Na kelnerkę czekaliśmy 30 min nim podeszła do stolika.
Byłam tu dzisiaj drugi raz. Prawie wszystkie stoliki zarezerwowane. Na wejściu był kelner i wskazał nam stolik na tarasie. Tam już klimatu nie ma, nakrycia stołu jak w przeciętnej restauracji. Zamówiłam menu sezonowe: przystawka: szparagi z burratą, zupa krem z białych szparagów z serem typu lazur a na drugie danie stek z angusa z ziemniakiem.... Przystawka tak trochę średnio ze sobą grała. Zupa krem przepyszna, od siebie bym dodała jakiegoś czipsa a drugie danie... No cóż... Nie podbiło mojego serca, zdecydowanie lepsze było z indykiem...