Restauracja Impuls
Łacnowa 13, 63-760 Zduny
393 opinii
Na podstawie 393 opinii
Bardzo dobre jedzenie. Polecam dania z dziczyzny - szczególnie królika. Może nie ma w porcji ogromnej ilości mięsa, ale za to rozpływa się w ustach. Smakował mi również gulasz z mięsa jelenia i dzika. Mocno esencjonalny sos. Jadłem także rosół, ale tu raczej standard - słonawy, domowy, ok. Na osobny ukłon zasługuje produkowane na miejscu piwo. Z jednej strony całkiem przyjemne w smaku i podane w oryginalnym szkle, z drugiej plus do wyjątkowości miejsca. Co do poprawki? Moim zdaniem dodatki - ziemniaki, frytki, bukiet surówek... Tu można jeszcze odrobinę zaryzykować. Może placki ziemniaczane jako danie lub dodatek do gulaszu. Kluski śląskie, parowanki, kopytka. Może kasza. Do dziczyzny też duszona kapusta, ogórki kiszone, buraczki. Możliwości jest sporo i nie trzeba się zamykać w ziemniakach i bukiecie surówek. Na pewno dopracowałbym ramki wiszących na ścianach zdjęć i dyplomów. Szersze, z różnego tworzywa, robiące klimat. Na zimne, gresowe, nie dające klimatu płytki zdecydowanie położyłbym dywan. Lub 2, 3 mniejsze. Trudniejsze do sprzątania, ale na pewno nadające miejscu charakteru dworkowego, na który restauracja próbuje się stylizowa��. Jest bardzo czysto. Drewno pięknego baru i podsufitowych dźwigarów lśni. Obrusy i zastawa na stołach to również duży plus. Podobnie jak przystępne ceny. Na pewno tu wrócę. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za przyjemnie spędzony czas.
Bardzo dobre jedzenie i obsługa. Polecam lokal.
Jedzenie wysokiej klasy warte swojej niewygórowanej ceny. Bardzo szybko podane i bardzo dobre. Gorąco polecam.
Będąc w zdunowskim impulsie zamówiliśmy pieczeń z dzika i jelenia. Sposób przyrządzenia i podania mięs jest doskonały, jednak smak zbyt słony. Kluski serwowane do jeleniny okazały się dużym rozczarowaniem, bowiem smakowały jak marketowe mrożonki. Ogromny zaskoczeniem na niekorzyść restauracji okazał się barszcz, który był wywarem z magi. Zupie zdecydowanie daleko jest do wersji naturalnej, gotowanej na prawdziwych burakach i zakwasie. Tatar zaserwowany w ramach przystawki spełnił nasze oczekiwania, jednak pieczywo i masło nie są wliczone w cenę dania.
Byłam z rodzicami w urodziny 22.08. Byliśmy we czwórkę i każdy z nas się najadł,rachunek za 4 osoby też mocno pozytywnie zaskoczył,bardzo przyzwoita cena jak za taką ilość i jakość jedzenia.Zostaliśmy wspaniale przyjęci.Bardzo miła kelnerka z wysoką kulturą osobistą jak na jej młody wiek bardzo pozytywne zaskoczenie.Zamówiliśmy łososia,żurki,herbertusa i stek z polędwicy wołowej. Mają też własne piwo kraftowe które jest przepyszne!Jedzenie było smaczne,dobrze przygotowane,porcje były wystarczające by się najeść. Bardzo przyjemny ogródek dużo miejsca.Przez to że restauracja znajduje się w małej miejscowości nie zostaliśmy dużego ruchu,sami jesteśmy z Warszawy i nie pamiętam kiedy ostatni raz zjedliśmy tak wspaniałe jedzenie w stolicy. Naprawdę każdemu bardzo polecam tą restaurację warto nawet przejechać kilkadziesiąt kilometrów.