Pizzeria w Starym Młynie w Albigowej
Albigowa 325, 37-122 Albigowa
691 opinii
Na podstawie 691 opinii
Zamawiałam pizzę na wynos prosiłam o cienkie ciasto, dostałam pizzę na 3 cm grubości a boki to chyba 4 … nasz ostatni raz niestety na pizzę w tym lokalu, nie polecam więcej ciasta niż składników, nie dopieczoną biała, nie wiem czy można nazwać to pizza czy już jakaś buła…
Otrzymałem pizzę, wyglądała jak pizzerka albo bardzo polska pizza bo brzegi nie wyrośnięte, koncentrat zamiast sosu i ciasto przemoczone albo lekko surowe. Może taka pozycja, ale jednak nie powinna tak pizza wyglądać. Spod totalnie blady stąd moje wątpliwości do stopnia wypieczenia.
Niestety pizza bardzo słaba- ogólnie po zjedzeniu i wyjściu z lokalu żałowaliśmy że ja wogóle zjedliśmy, wcześniej był dobry kucharz, na chwilę obecną poza fajnym klimatem do wypicia kawy to miejsce nie oferuje nic.
"Pojedźmy dziś na pizzę, ale nie do Kolorado"-rzekł głodny jak wilk, mój małżonek. Pomyślałam "boję się, ale co tam, ahoj nowe smaki!" Czekamy. Pani zza baru ciągle coś przeciera, sprząta. Nie jest to czas bezczynnyi dla mnie. Odganiam natrętnego mola, który upodobał sobie latanie wokół mojej twarzy. Chcę wyjść, ale mąż przypomina, że był tu 2lata wstecz i pizza była dobra. Zapewnia, że warto. Choć sam też się czekaniem nie nudzi- odgania dwie muchy, a ja czytam zarządzenia z 1961r zawieszone na ścianach obok plakatu koncertowego z 2014r. Nie boję się jeszcze całkiem, ale już blisko. Jest pizza. Mąż widząc moje rozczarowanie przy pierwszych kęsach, pyta: "No to powiedz co Ci smakuje najmniej. Ciasto?" Kiwam. "No i ser, twardy, a pod nim ciasto wysmarowane jakąś zasmażka bez smaku...No i przecier zamiast pomidorowego sosu... a propos sosów, tych na wierzch - nawet koło najgorszych z Biedry nie leżały ". Śmiejemy. Na pocieszenie. Po czym patrzę na kurz na ściennych drewnianych dekoracjach. Dla mnie to koniec degustacji. Mąż głodny jak wilk pochłania, bez żadnej satysfakcji i nagle mówi: "Kolorado, wybacz", teraz ja piszę, bo męża boli brzuch i śmiejemy się coraz mniej. Spoglądam na foty deski i nie cieszy mnie, że Sanepid cieszyłby się z niej bardziej. Podobno je się najpierw oczami - dlatego właścicielom życzę smacznego. Stawiamy. Gdyby to ode mnie zależało zesłałbym do Was karnie Magdę Gessler. Tylko dla kogo byłaby to kara?
Zamawiam tu pizzę od lat i jak dla mnie jest pysza. Czas oczekiwania szybki, fajny klimat w środku. Polecam