Restauracja "Bieszczadzkie Bistro" Justyna Owsianik
Bieszczadzka 30, 38-606 Baligród
848 opinii
Na podstawie 848 opinii
Z czystym sumieniem polecam tę restaurację! Jedzenie jest przepyszne – każde danie przygotowane z najwyższą starannością i pełne smaku. Porcje są naprawdę ogromne, nie do przejedzenia, ale na szczęście obsługa bez problemu pakuje wszystko na wynos. Przemiła pani kelnerka/wlaścicielka z pasją opowiada o regionalnych potrawach, dzięki czemu można lepiej poznać lokalną kuchnię. Dodatkowy plus za błyskawiczną obsługę – jedzenie pojawiło się na stole szybciej, niż się spodziewaliśmy. Wszystko super, gdy znowu będziemy w Bieszczadach na pewno wrócimy!
Bistro ma swój urok, nie jest to restauracja tylko swojskie, zwykłe jedzenie w domowym klimacie. Pani Justyna dwói i się i troi żeby wszystko było dobrze, jedzenie gorące 😍 Fuczki? Przyznam szczerze, że nie wyobrażałam sobie jak może smakować kapusta kiszona w cieście naleśnikowym ale ciekawość wzięła górę nad plackiem ziemniaczanym i to był strzał w dziesiątkę, to było o wiele lepsze aż szkoda że nie ma się większej pojemności w brzuchu żeby dojeść, porcje sa duże i syte. Mąż powiedział nawet że jego kotlet schabowy lepszy niż u mamusi 🙊 Po późnym obiedzie z pierwszym i drugim daniem deser już się nam nie zmieścił ale kremówki i szarlotki wyglądały tak dobrze że postanowiliśmy wziąć je na wynos i zniknęły w momencie. ♥️
Jedliśmy w różnych restauracjach w rejonie i zdecydowanie tu było najsmaczniej, najświeżej i najuczciwiej. Placki są plackami startymi bo w innych miejscach zostawiało to wiele do życzenia. Obsługa miła i pomocna. Nie wspomnę o rzeźbach które można nabyć przy okazji obiadku 😉
Wpadliśmy na obiad skuszeni opisem jedzenia. Najbardziej byłem ciekawy placków z kiszonej kapusty. Fuczki, bo tak nazywa się to danie mogłoby być prawdziwym rarytasem. Niestety fuczki okazały się wielkimi plackami ociekającymi tłuszczem. Zamówiliśmy 2 wersje: że śmietaną i te były całkiem niezłe. Chrupiące i smaczne. Drugie były z sosem borowikowym i niestety zdążyły rozmięknąć. Dodatkowy plus za wybór napojów! Piwa z lokalnego browaru naprawdę dobre. Napoje jałowcowe i lemoniady również. Minus za przemysłowe frytki, wysokie ceny i zapach tluszczu, którym przesiąknęliśmy po godzinnym pobycie.
Bardzo dobre jedzenie! Jadłyśmy kwaśnicę, Żurek i oscypka z żurawiną. Naprawdę dobre jedzenie! Początkowo dałam 4 gwiazdki za klimat ale w sumie to bistro a nie restauracja więc jest spoko. Polecam zdecydowanie