Pizzeria Słoneczko - Biała k/ Wielunia
Biała Parcela 9, 98-350 Biała Parcela
142 opinii
Na podstawie 142 opinii
Omijać szerokim łukiem szczególnie restauracje na takich zadupiach. Już się nie dam nabrać na dobre jedzenie w knajpie we wsi pod którą nie stoi żadne auto. Na wejściu powiedziałem dawać tylko to co macie świeże. Zamówiony wielki schabowy 200g ziemniaki i surówka z marchewki cena 20,50pln Na telerzu schab 130g sama sól i warzywko, stara lub przechowywana w śmierdzących warunkach surówka o smaku czegoś zepsutego lub zważonego i ziemniaki mocno niedogotowane lub jak kto woli na twardo. Podczas oczekiwania ubrany w kurtkę bo tak zimno. KNAJPA DRAMAT
Pierwszy raz w życiu daje jedną gwiazdkę. Począwszy od wejścia. Początek grudnia, na zewnątrz 0 stopni. W środku kaloryfery zimne, równie dobrze można by było posiedzieć na ogródku przed restauracją... Gdyby był. W środku pustki jak naszych żołądkach - wracamy z delegacji. Robią wesela i w sumie chyba mimo poniedziałku trafiliśmy na poprawiny poprawin, bo leciało disco polo. Jedzenie: Zupa pomidorowa- coś się w niej zwarzyło. Smak raczej kiepski. Żurek królewski z kiełbasą i jajkiem. Daje mu 30%, bo nie był to ani żurek, ani kiełbasa. 30% za jajko, bo nie da się ukryć jajkiem było. Generalnie to woda z czymś co imitowało smak żurku i kiełbasa, która niczym marynarz żeglugi transatlantyckiej przepłynęła w tej cieczy swoje kilometry az sie rozmoczyła. Konsystencja parówki. Może to jej urok, a może... Po takich wrażeniach artystycznych obstawiliśmy ze frytki do drugiego dania będą karbowane. Takie wiecie słabej jakości. Niestety trafiliśmy... nikt z nas nie przypuszczał, że będą tak przesolone. Dewolaj- z serem w środku. Matko boska częstochowska. Kurczak, masło, zielenina. Trudno zapamiętać? Ser w gratisie od firmy? Schabowy gigant czy jak to się nazywało. No i tu była nadzieja. Niestety tłusty, strzelam, że smażony na fryturze. Jedna gwiazdka za to, że cola była zimna, a ciecze gorące. Tak. Zjedliśmy bo byliśmy głodni jak diabli, ale nigdy więcej.
Wybrałam się z mężem w Mikołajki na pizzę z nadzieją że restauracja funkcjonuje tak jak parę lat temu... niestety nic bardziej mylnego. Gorszej pizzy w życiu nie jadłam.. ciasto pół surowe prawie brak dodatków... ale nic nie pobije tego stada nastolatków (z pewnością niepelnoletnich) pijanych alkohol i wrzeszczacych jak stado dzikich byków. Brak jakiejkolwiek kultury, a kelnerka wywijajaca między nimi... To była kropka nad i.
Pizza niezła, wystrój niezbyt ciekawy, byłem tam dwa razy I zawsze byłem w całym dużym lokalu sam jak palec. Dziwne.... . Obsługa calkiem ładna, ale jakoś mało wygadana :) . A już nie chce mi się pisać, bo nie ma czym się podniecać . Pozdrawiam goraco - czołem :)
1. Ciasto w pizzy było surowe (niedopieczone) a Pani wmawiała nam ze "ona taka jest " 2.Pani podczas rozmowy telefonicznej obiecała czas przygotowania pizzy 15 minut. Czekaliśmy na pizzę 40 minut a ta sama Pani nie widziała w tym problemu i na pytanie o czas oczekiwania oznajmiła ze " nic na to nie poradzi" Pomiędzy przyjęciem zamówienia a deklaracja ze będzie za 15 minut minęło 5 minut 3. Pizzeria zwróciła pieniądze za surowa pizzę