ULUBIONA
Plac Zygmunta Starego 2, 26-800 Białobrzegi
123 opinii
Na podstawie 123 opinii
Klimat bardzo fajny, przyjemny Ogródek na zewnątrz oraz miła obsługa. Mięsko w burgerze Whiskey bardzo dobre ogółem burger spoko, natomiast pizza średnia. Ceny dosyć wysokie
Zarezerwowaliśmy ze znajomymi stolik. Po przybyciu na miejsce obsługa zdziwiona, że mamy rezerwację. Jak sprawdzili i się okazało, że faktycznie mamy rezerwację to powiedzieli, że usiądziemy e innym miejscu, bo dwie Panie przed nami usiadły i nie mają ich jak wyprosić od stolika. Zaprowadzono nas na górę, gdzie była jakaś impreza firmowa. Strasznie głośno, w ogóle nie dało się porozmawiać, ale wytrwale siedzieliśmy aż ktoś do nas podejdzie by móc złożyć zamówienie. Po pół godziny czekania, po prostu wyszliśmy. Nie polecam.
Byłem w podróży i wpadłem na tą knajpkę. Wyglądała obiecująco, lecz czas przygotowania jedzenia zdecydowanie przekracza normy zwykłej restauracji. Na kawę czekaliśmy 30 minut, na rosół 40 a reszty jedzenia się nie doczekaliśmy, ponieważ byliśmy tak głodni że wyszliśmy. Zdecydowanie nie polecam tej restauracji.
Z braku laku. Zmęczony po kajakach udałem się do tej restauracji posilić się. Miejsce ładne, dużo miejsca w dziedzińcu. Jednak to chyba tyle. Obsługa kompletnie niedoświadczona, sprawia wrażenie, że gości ma głęboko gdzieś. Byłem ze znajomym - kolega zamówił pizzę, ja sałatkę. Sałatka do zjedzenia (nie oszukujmy się- mix marketowy mix salat i łosoś z tacki). Pizza - średnia, również do zjedzenia po całodniowym wysiłku. Jednak hitem jest podanie pierwszego dania: sałaty dla mnie, którą zdążyłem zjeść, a dopiero potem przyszła pizza dla kolegi. Trochę żenujące. Tak się w restauracji nie podaje posiłków, jak przychodzą wspólnie dwie osoby. No nic, jeśli jesteście bardzo głodni - zaryzykujcie. Jeśli macie inny wybór - nie bardzo polecam :).
Pizza salami tak cienka, ze aż wiotka, nie dawalo sie utrzymac trojkata w dloni. W burgerze były ogórki nie dobre w smaku, surówka coleslaw podana do burgera niezbyt swieza, lekko sfermentowana. Kelnerka nie zapytała jak chcemy rachunki, zeby wystawic trzy i na siłę ujęła wszystkich na jednym paragonie, mimo ze każdy z nas chciał zapłacić za siebie. Spowodowało to sytuację, że nie mieliśmy się jak rozliczyć między sobą i że ja nie mam paragonu, a zbieram i muszę mieć paragony za swoje wydatki. Jestem z wizyty tam niezadowolona.