Kwestia Czasu / N A G O
Wesoła 17/U1, 15-306 Białystok
1033 opinii
Kwestia Czasu / N A G O to miejsce w którym stawiamy na rzemieślnicze receptury, bogactwo polskich produktów i świadomość, że dobre jedzenie wymaga uwagi i najwyższego szacunku do tego z czego przygotowywane są dania. Pokazujemy z czego i jak gotujemy. Nasza kuchnia jest otwarta i można podejrzeć co się na niej dzieje. Czasami na sali pojawiają się kucharze i opowiadają o zawartości talerzy. W tym sensie jesteśmy NADZY wobec naszych Gości. Chcieliśmy stworzyć miejsce, do którego sami chętnie byśmy poszli - ma być przyjaźnie, z luźną atmosferą, gościnnie. Poza regularną kartą zapraszamy też na wiele eventów degustacyjnych i kurs wiedzy o winie. Od stycznia 2026 uruchomiliśmy też linię DIETA SŁOIKOWA.
Na podstawie 1033 opinii
Bardzo przyjemnie i bardzo smacznie! Zamówiliśmy m.in. kaczuszkę, jelenia, rybkę, mielone i podpłomyk. Wszystko bardzo ładnie podane i przesmaczne. Warto też spróbować tutejszej kombuchy. Polecamy! Na pewno się nie zawiedziecie. Jeśli nie możecie trafić - teraz nazywa się NAGO i jest na ulicy Wesołej.
To było absolutnie magiczne popołudnie w Kwestii Czasu. Lokal jest przepiękny – urządzony ze smakiem, klimatyczny, pełen uroku. A ogródek? Prawdziwa zielona oaza w samym sercu Białegostoku – cicho, intymnie, spokojnie. Idealne miejsce na chwilę wytchnienia. Obsługa przemiła, z uśmiechem i serdecznością. Szczególnie w pamięci zostanie nam młody kelner – przesympatyczny chłopak z ogromną wiedzą o menu, który potrafił fantastycznie doradzić i sprawił, że poczułyśmy się zaopiekowane. Jedzenie? Cudo. Zupa rakowa – kremowa i wyrazista. Cielęca grasica – coś, czego nigdzie indziej w Białymstoku nie znajdziecie, a tu była przygotowana perfekcyjnie: miękka, aksamitna, dosłownie rozpływała się w ustach. Do tego pierogi z kaczką z menu lunchowego – cienkie, delikatne ciasto i świetnie doprawione mięso. A burak al dente to pyszne, świeże uzupełnienie całości. Na koniec – lemoniada pokrzywowo-miętowa, która była tak orzeźwiająca, że chciałoby się zabrać ją ze sobą do domu. To miejsce ma duszę. Na pewno wrócimy.
Świetne jedzenie, bez jakichkolwiek zarzutów, gorąco polecam spróbowanie podpłomyka z sarniną i piersi z kaczki, kaczka delikatna, puree z truflą aksamitne. Podpłomyk z sarniną ma smak którego się nie da opisać, (w tym dobrym sensie) lekko pikantny, a same ciasto bardzo dobre, sarnina ma ciekawy smak który wybija się z pod sosu pomidorowego. Jakbym miał podsumować wypad: Jedzenie 10/10 Obsługa 9/10 Klimat 9/10 Byłem ponowie, tym razem zamówiłem burgera z sarniny, na początku zaznaczę że to nie dla wszystkich, sarna ma specyficzny ,,zapach,, który jest ładnie kamuflowany przez mięciutką i słodką cebulkę na samogonie, bułka bez zarzutu, na talerzu dostajemy hamburgera, specjalny firmowy sos w smaku podobny do majonezu, oraz pieczonego na soli z mąką ziemniaka, jedyne do czego mogę się przyczepić to ziemniak, bo mi nie przypadł do gustu, aczkolwiek to tylko mój smak ocena to Jedzenie 8/10 za tego ziemniaka Obsługa 10/10 bardzo miła, sympatyczna a co ważne, szybko dostałem swoje zamówienie! Klimat 10/10
Smaczne podpłomyki w wersji serowej oraz ziemniaczano-rozmarynowej pozwoliły nam poznać wschodnie smaki. Kelner bardzo miły i zaangażowany, wystrój lokalu klimatyczny. Plusem jest fakt, że lokal był czynny aż do 23.30.
Zdecydowanie miejsce warte odwiedzenia, jedzenie przepyszne, obsługa przemiła a drinki robią nie małą furorę. Z czystym sumieniem polecam każdemu kto chce dobrze zjeść i przyjemnie spędzić czas. My na pewno wrócimy ☺️