Trattoria Angelino Pasta Wino
Jerzego Waszyngtona 26A/U1, 15-304 Białystok
733 opinii
Nasza restauracja oferuje najlepsze dania kuchni włoskiej. Używamy tylko jakościowych włoskich produktów. Kultywujemy myśl, że włoska kuchnia to więcej niż jedzenie! To kultura, atmosfera i radość ze wspólnych posiłków.
Na podstawie 733 opinii
Niewielki klimatyczny lokal, makarony na wysokim poziomie, jednak czegoś zabrakło do wywołania we mnie zachwytu. Obiektywnie dania były przyrządzone prawidłowo. Z chęcią przy kolejnej okazji spróbuję innych pozycji, być może znajdę coś bardziej odpowiedniego dla siebie bo wybór jest bardzo duży. Polecam dla wszystkich fanów makaronu.
Restauracja w niewielkim lokalu, ale z bardzo miłym klimatem włoskim! Wnętrze bardzo przytulne, a jedzenie niezmiernie smaczne. Bardzo polecam spaghetti carbonara oraz włoską lemoniadę, wyrazisty włoski smak w przyzwoitej cenie. Można z pieskami :)
Delizioso! Malutka, klimatyczna, urocza, kameralna restauracyjka, gdzie w tle sączy się włoska muzyka i włoski język z radia. Nawet podczas zimnego, pochmurnego dnia można tu poczuć trochę słońca Italii. Moje gnocchi z bazyliowym pesto było świetne. Canollo sycylijskie z ricottą - palce lizać. Na pewno przywiozę tu kiedyś swoich bliskich ;) Ci vediamo!
Jakby mnie mama karmiła. Tylko z włoskim akcentem. I bez wyrzutów sumienia, że jem trzeci raz. Atmosfera w Trattoria Angelina Pasta Wino to czyste dolce vita – od pierwszego łyka wina po ostatni kawałek gnocchi, człowiek czuje się jak adoptowane dziecko włoskiej nonny. Makaron tak świeży, że mam wrażenie, iż ktoś go właśnie przed chwilą rozwałkował na zapleczu, sosy oblepiają każdy kęs jak ciepły uścisk, a Zuppa di funghi... no cóż, mogłaby spokojnie zostać wpisana na listę rzeczy, które poprawiają humor szybciej niż urlop w Toskanii. Czy wyszedłem stamtąd tocząc się jak kulka mozzarelli? Tak. Czy zamierzam wrócić? Jak tylko odzyskam czucie w brzuchu – absolutnie. Bo jeśli grzech obżarstwa ma gdzieś adres, to zdecydowanie w Białymstoku, na drzwiach tej trattorii.
Rewelacyjne jedzenie! Pojechaliśmy tam specjalnie prawie 200 km, aby zdegustować jak najwięcej dań. Udało się zjeść jedną zupę grzybową na pół oraz dwa makarony plus desery i kawa. Na więcej nie wystarczyło miejsca w brzuchach. Porcje są olbrzymie! Pasty wystawały górką ponad głębokie talerze. I ta zupa - niebo w gębie! To są oryginalne włoskie smaki, pasja i miłość do karmienia ludzi. No i jeszcze ilość wina w kieliszku! Na bogato! Takich ilości nie widzieliśmy nigdy dotąd w żadnej innej knajpie w Polsce. Na koniec do naszego stolika podeszła Szefowa p. Renata, porozmawiać, zapytać, czy smakowało, normalnie, życzliwie, jak do starych znajomych, jak we włoskim domu. Życzymy każdemu takich wrażeń, zarówno kulinarnych, jak i z obcowania z człowiekiem pełnym pasji, który cię właśnie nakarmił. My tam wrócimy!