Bistro Fiołek
plac Anny Jagiellonki 4, 05-319 Cegłów
431 opinii
Na podstawie 431 opinii
Bistro "Fiołek" w Cegłowie, choć trochę oddalone od placu Anny Jagiellonki, nieco "schowane", jest naprawdę znakomite. Jest to bardzo dobre miejsce dla Ranczersów (miłośników serialu wszechczasów "Ranczo"), którzy śladami filmowych bohaterów podążają do Jeruzala i okolicznych miejscowości, aby się solidnie posilić i chwilę odpocząć. Byłem tam z moją Mamą, również wielką miłośniczką wspomnianego serialu, w sobotę 27 września br. (2025). Oboje odnieśliśmy to samo wrażenie. Mama wzięła pierogi z surówką, a ja wcześniej telefoniczne ustalone dwa bezglutenowe dania: znakomity, aromatyczny rosół (z bezglutenowym makaronem!) i pełną smaku pierś kurczaka w sosie, z frytkami i bukietem surówek. Do tego dwie herbaty. Za wszystko zapłaciliśmy 76 zł. Jedzenie jest naprawdę pyszne. Porcje bardzo duże, jak "dla drwali", a ceny, jak widać, przystępne. Jeśli dodamy do tego przesympatyczną obsługę (pani Ania!), wzorową czystość i miłe, dobrze zaprojektowane wnętrze, to cóż chcieć więcej? Ważna informacja - MOŻLIWOŚĆ ZAMÓWIENIA DAŃ BEZGLUTENOWYCH. W "Fiołku" zjedzą też bezpiecznie ludzie chorzy na celiakię, tak jak ja, którzy muszą przestrzegać ściśle diety bezglutenowej, pod warunkiem, że co najmniej dzień wcześniej zadzwonią do bistro. Naprzeciwko dość obszernego pomieszczenia samego bistra mieści się wielka sala bankietowa. Można więc tam organizować wszelkiego rodzaju przyjęcia, od ślubnych poczynając Z całą odpowiedzialnością POLECAM!
Bardzo smaczne, domowe jedzenie. Porcje myślę, że zadowolą każdego! Cenowo uczciwie. Jesteśmy pełni pod korek i zadowoleni :)
Bardzo dobre jedzenie , miła obsługa , szybko zostały podane zamówione dania , serdecznie polecam.
Bistro znajduje się w głębi podwórka, ale jest widoczne z głównej drogi. Obsługa bardzo sympatyczna. Porcje bardzo duże. Jedliśmy barszcz biały i rosół. Niestety, obie zupy były niedoprawione, mało słone. Podobnie było w przypadku drugich dań. Schabowy smaczny, ale mało słony. Kotlet de volaille praktycznie nie miał wewnątrz masła. Pulpeciki cielęco- wieprzowe smaczne, bardzo dobra (najlepsza) sałatka bałkańska, dobrze przyprawiona, wyrazista w smaku w przeciwieństwie do sosu grzybowego. Kasza niestety nie była zrobiona według przepisu Magdy Gessler, co było pewnym rozczarowaniem... Ogólnie miejsce jest sympatyczne, a jedzenie przyzwoite. Z całą pewnością można się najeść.
Bistro na pewno przyciąga dobrymi cenami i faktycznie są one niskie. Obsługa bardzo sympatyczna. Zupa pomidorowa bardzo smaczna, taka słodkawa ze sporą ilością makaronu. Porcja kotleta schabowego wraz z dodatkami ogromna, jak u babci, na cały talerz. Niestety był on trochę żylasty i nie jadło się go komfortowo. Myślę, że kotlety powinny być cieńsze, mocniej rozklepane. Wystrój na pierwszy rzut oka ładny, ale czekając na dania widać sporo niedociągnięć.