Chata pod Tarasami
76, 38-607 Cisna
1135 opinii
Lubimy iść na przód. Nie od razu Rzym zbudowali :) Otworzyliśmy mini karczmę w Cisnej. Chata pod tarasami. Zrobiliśmy tyle ile mogliśmy. Szef kuchni oczywiście Majka i jej oko na wszystko. Będzie dobrze! Zapraszamy!
Na podstawie 1135 opinii
Jedzenie smaczne, ale bez efektu wow, kotlet mały. Pierwszy raz mieliśmy okazję jeść placki z Biesa - nie po Bieszczadzku i jest to bardzo ciekawa alternatywa którą polecam tym bardziej, że zamówiliśmy pół porcji która jest bardzo obfita jak na zdjęciu. Pyszna herbata zimowa rozgrzewająca!
Do Chaty pod Tarasami trafiłem z rodziną późno (przysłowiowy ostatni dzwonek), byliśmy jej ostatnimi klientami. Chcieliśmy zjeść wcześniej ale po całodniowej wędrówce trochę wstyd było się pojawić w progach chaty - trzeba było się najpierw przebrać :-) Na stół trafiły: placki biesa, pomidorówka, ruskie, ser zapiekany i stripsy. Wielkie uznanie dla kucharza bo jedzenie "palce lizać" - talerze wymiecione do końca i porcie przyzwoite :-). Dobrze, że łakomstwo nie wzięło górę i po ostrzeżeniu pani całą porcję placków zamieniłem na połówkę - dużo potrafię zjeść ale tyle bym nie dał rady. Dzieciaki nie mogły się nachwalić - gdyby tak dobrze pojeść dawali w każdej restauracji to "świątynia M jak Miłość" (dla niewtajemniczonych McDonald's) poszłaby by torbami. Cena jak za wrażenia kulinarne, jakość, mega świetną obsługę i klimat lokalu rewelacyjna.
Zacznę od obsługi , osoba która nam sprzedawała to chyba właściciel -pozytywny i przesympatyczny facet aż miło się zamawia. Zamówione dania okazały się bardzo dobre a porcie duże. Ceny plus jakość powoduje to że jest tutaj dość osób ale karzemy znajdzie miejsce dla siebie. Parking dość mały ale bezpłatny dla klientów. Polecam z całego serca
Zamówiliśmy schabowego z zapiekanymi ziemniakami i surówkami - 45 zł, pierś z kurczaka z frytkami i surówkami - 45 zł, zupę pomidorową za 18 zł, naleśniki z nutellą i bitą śmietaną 28 zł, a piwko 12 zł. Porcje duże, wszystko świeże i dobrze doprawione. Wyszliśmy najedzeni. Są stoliki w lokalu, i na zewnątrz - na dole i u góry. Byliśmy koło godz. 15. Spory ruch, ale były miejsca. Zupa została podana po 5 min. Pozostałe dania po ok. 15 min. Przy barze bierze się menu i znajduje stolik. Potem trzeba wrócić do baru, złożyć zamówienie i od razu zapłacić. Dostaje się brzęczek z nr i czeka. Stoliki są wycierane przez pracowników. Po zjedzeniu odnosi się naczynia do okienka. Polecamy. Tuż obok lokalu przy rondzie jest duży prywatny parking za 10 zł cały dzień.
Jedzonko bardzo dobre, porcje duże, ceny niewygórowane, myślę że do zaakcepotwania w dzisiejszych czasach 🙂 fajnie że placki biesa można wziąć pół porcji, bo całej w życiu bym nie zjadła 😬. Odejmuję gwiazdki za klimat, bo w tym miejscu tego brak...ani w środku, ani na zewnątrz, na tarasach nie ma mowy o pięknym widoku.