Pietro Party
Konarskiego 53, 39-215 Czarna
863 opinii
Na podstawie 863 opinii
Dzień dobry, chciałabym zgłosić uwagę dotyczącą mojego ostatniego zamówienia. Dwukrotnie zaznaczyłam, że proszę o dobrze wypieczoną pizzę, jednak mimo tego pizza dotarła niedopieczona. Rozumiem, że w trakcie realizacji zamówień mogą zdarzyć się pomyłki, jednak w tym przypadku moja prośba była jasno przekazana. Jako klient oczekuję, że uwagi do zamówienia będą brane pod uwagę — sztuką jest nie tylko przygotować danie, ale przede wszystkim słuchać klienta. Liczę, że moja uwaga zostanie potraktowana poważnie i pomoże poprawić jakość obsługi w przyszłości. Pozdrawiam,
Nie polecam kebaba po prostu ktoś nie ma pojęcia jak wygląda kebab najlepiej żeby w karcie usunęli, filet pokrojony sałata ze słoika 2 plasterki cebuli cała bułka z filetem no dno, pizza przywieziona zimna i spalona sos czosnkowy który wydaje się Bardzo prosty do zrobienia to był gotowy sztuczny nie polecam
Jedzenie - 100 gwiazdek, obsługa - 100 gwiazdek, klimat - 100 gwiazdek, pizza-1000 gwiazdek!!!! P.S. Pan Francesco - 1mln. gwiazdek!!! 🔥🔥🔥👍👍👍
Ogolnie pizza smaczna ale zamowilam na dowoz i tym razem nie jestem zadowolona poniewaz skladniki z pizzy spadaja, ciasto cienkie rwie sie, plus w pudelku nie bylo zadnej folii przez co jadlam pizze z kawalkami kartonu.... Mam nadzieje ze to taki maly blad....
Jedzenie, obsługa nie zasługuje nawet na 1 gwiazdkę. Rogal pietro, który miał zawierać wołowinę, jak podaje menu, raczej daleko odbiegał od tego mięsa. Przepaskudna pulpa pasztetowa, zimna, o konsystencji zużytej gąbki do mycia naczyń długo zapadnie w pamięć mojemu układowi pokarmowemu. Kobieta przyjmująca zamówienie, jakby swoim nastawieniem chciała dać do zrozumienia , że ta "pizzeria" to zły wybór. Jakimś cudem zmieliłem część tego nieświeżego , gumiastego pasztetu tylko dlatego że byłem niesamowicie głodny. Po nocnym nietrawieniu i koszmarnym procesie wydalania , staje mi przed oczami ta kobieta z obsługi, która rzucając mi paragon tak naprawdę wręczyła mi bilet do lunaparku rodem z horrorów... doznania bezcenne