Spichlerz smaków
Widok 19, 76-211 Dębina
729 opinii
Na podstawie 729 opinii
Pierwszy raz podróżując po wybrzeżu trafiliśmy do tego miejsca i spotkała nas miła niespodzianka. Menu jest bardzo różnorodne z nieoczywistym zestawem dań, bo przykładowo obok swojskich, typowo polskich zup i leniwych z cynamonem można tu zjeść naprawdę dobrze doprawionego kurczaka po tajsku w sosie curry. Połączenie smacznej kuchni, przytulności wnętrza, bliskości natury i serdeczności gospodarzy sprawia, że atmosfera jest tu naprawdę rozzbrajająco urocza. Polecamy z czystym sumieniem a właścicielom życzymy powodzenia na kulinarnej drodze :)
Miejscówka znajduje się przy głównej drodze w kierunku Rowów. Parking przy samym wejściu, teren dookoła pięknie zagospodarowany, dużo zieleni, kwiatów i drzewek. Jeżeli chodzi jedzenie: * żurek przepyszny, smakowal jakby wyszedł z pod ręki mojej babci * naleśniki z jabłkiem, bardzo dobre, posypane lekko cukrem pudrem i dodany sos malinowy, pychotka * Dużym plusem była herbatka miętowa ze świeżych liści mięty Jak dla mnie miejsce na duży plus
Fajne, miejsce - miły klimat, super widoczek, miła obsługa, ale przede wszystkim bardzo dobre jedzenie. Świetne pierogi lepione na miejscu, bardzo dobre zupy. Byliśmy już kolejny raz kolejny sezon z rzędu. Największy minus to jednocześnie powolność obsługi - wrażenie jakby było ich za mało i nie ogarniali (długi czas oczekiwania żeby w ogóle złożyć zamówienie, a jeszcze zdarza im się od gości którzy najdłużej czekają odebrać zamówienie na samym końcu! Mam nadzieję że to poprawią, bo następnym razem nie chciałbym obniżyć oceny za to.
Wspaniale miejsce. Jedzenie absolutnie przepyszne - przygotowywane na bieżąco, codziennie świeże. Zupa z botwinki - mistrzostwo, sałatki w punkt, mięso świeże i soczyste. Nieziemska szarlotka. A poza tym cudny klimat nadmorskiego rodzinnego lokalu, w ktorym zebraly sie wspomnienia - kaszubskie rzezby, bele scian, ktore niejednego kornika przeżyły, suszone rosliny na scianach i świeże w wazonie i mała wystawa kaczuszek gumowych, którymi niegdyś bawiły się dzieci gospodarzy - jak powiedział jeden z gospodarzy będący jednocześnie kelnerem i baristą. 🙃 W tle klimatyczna muzyka portugalska lub włoska, a za oknem ogrod pełen własnych dorodnych warzyw okraszonych trawami, wspaniałymi bukietami maków, nagietkow, drzewek owocowych i krzaków z malinami (a to tylko część, którą zdążyliśmy zauwazyc). Dziękujemy też za cudną historie o indyjskim weselu!
Nie wiem skąd tyle pozytywnych opinii bo jak dla mnie tam ktoś kompletnie nie ma smaku. Nie mam zdjęcia ale zupa rybna słodka pełno w niej marchewki kukurydzy groszek zielony fasola dwa rodzaje makaronu ziemniaki czyli misz masz wszystko w niej można znaleźć było. Nie moja bajka słodka zupa rybna. Drugie danie placki ziemniaczane z sosem i tu zdziwienie też sos słodki i znów misz masz wszystko w nim było marchew kukurydza groszek itd itp do tego placki prawdopodobnie mrożone lub upieczone wcześniej na zapas bo były sflaczałe zero chrupkości. Ja nie polecam i już tam nie zajrzę.