Zielona Zatoka - Restauracja w Giebułtowie
Władysława Hermana 18, 32-085 Giebułtów
150 opinii
Restauracja w Giebułtowie, w pobliżu Krakowa. Rodzinna restauracja z widokiem na góry. Jesteśmy częścią Tennis & Country Club.
Na podstawie 150 opinii
Doskonale miejsce na uroczystości rodzinne i nie tylko. Przyjęcie komunijne było zorganizowane fenomenalnie, jedzenie wyśmienite w ilości ponad możliwości konsumpcji 😊. Obsługa perfekcyjna dającą o komfort gości przez cały czas przyjęcia, dbałość o szczegóły najwyższej klasy. Polecam to miejsce z całego serca. Przyjęcie mogliśmy połączyć z aktywnością gry tenisa i pływania gdyż obiekt ten zapewnia taką możliwość.
Byliśmy dziś na obiedzie i co.... Jesteśmy rozczarowani Jedzenie przeciętne, polędwiczki gumowe A obsługa no żenada Pani chyba pierwszy dzień w pracy Nie zorientowana zupełnie nic nie wiedziała o wszystko musiała pytać Restauracja ogólnie bardzo się popsuła Pustki Kiedyś było zupełnie inaczej Jedzenie pyszne, Panie z obsługi rewelacyjne, zawsze doradziły Teraz to porażka Szkoda bo to miejsce blisko domu Teraz trzeba będzie zmienić lokalizację Nie polecam
W zeszłym tygodniu w sobotę odwiedziliśmy restaurację w czasie pobytu w hotelu. Jedzenie bardzo dobre, a obsługa jeszcze lepsza. Pani kelnerka jakby stworzona do tego zawodu! Miła, uśmiechnięta i co najważniejsze zainteresowana klientem. Aż chciało się zamawiać kolejne potrawy i drinki. Zachęceni taką atmosferą udaliśmy się do restauracji również dzień później. Niestety obsługiwał już ktoś inny. I tutaj mamy zmianę o 180 stopni. Pani w ogóle nie była zainteresowana nami, czekaliśmy dobre 20 minut na przyjęcie zamówienia. Pewnie czekalibyśmy dłużej, ale żona postanowiła pójść się przypomnieć (siedzieliśmy na zewnątrz). Po podaniu dan, nikt się nami nie interesował, chcieliśmy zamówić kolejne drinki i dania, ale czuliśmy, że tutaj nikomu na tym nie zależy. Szkoda.
Restauracja położona jest w pobliżu kortów tenisowych, więc w czasie posiłku można obserwować gry i treningi. W menu pizza, makarony, burgery, sałatki itp. Do picia także mocne alkohole. Jedzenie jest przepyszne a obsługa bardzo miła.
To na zdjęciach to ponoć spaghetti bolognese, a tak naprawdę była to zupa a nie sos. Makaron ugotowany wcześniej i odgrzany, paskudny w smaku, jak zresztą całe to „danie”. Mięso cuchnące a w konsystencji jak guma, a „sos” tak rozwodniony ze makaron w nim pływał jak w zupie, jego smak bardziej niż mierny. Po dwóch kęsach skapitulowałam. Zamówiliśmy jeszcze zupę i burgera, zupa zjadliwa ale okropnie słona, a Burger z cuchnącym, starym mięsem. Jedynie kawa była dobra. Kelner który nas obsługiwał zachowywał się jakby był obrażony i pracował tam za karę. Sala restauracyjna nie grzeszy tez czystością.. ocena jeden jest i tak wygórowana, czułam się jakbym cofnęła się 20 lat wstecz, do średnim klasy baru mlecznego. Jedynie wystrój wskazywał ze to obecne czasy. Byłam pierwszy raz i ostatni, odradzę każdemu znajomemu to miejsce. Za makaron nie zapłaciłam, nie doliczono go do rachunku. Nich szefostwo uda się np do Massimo Garden na Węgrzcach , Tutti Santi na Czyżynach albo do Centralki w nowej hucie, żeby zobaczyć jak karmi i obsługuje się ludzi.