Leśna Chata Kuchnia Mysliwska
Floriańska 21, 09-500 Gostynin
165 opinii
Dziczyzna i dania kuchni polskiej
Na podstawie 165 opinii
Dziki rosół z lanymi kluskami i zupa grzybowa ? Coś niesamowitego! Rosół klarowny, aromatyczny tak jak i grzybowa. Czuć prawdziwe leśne grzyby, gęsta mega smaczna. Do mielonych z jelenia (nigdy nie jadłam tego mięsa) podeszłam sceptycznie. Przyznam , to był ciekawy i wyjątkowy smak. Puree idealne jak i buraczki. Schabowy z dzika- rewelacja! Chłopak znalazł to miejsce gdy wracaliśmy z Mazur do Łodzi. Strzał w dziesiątkę. Choć z zewnątrz nic nie wskazywało na takie rewelacje to wnętrza są interesujące, nienachalne. Akcenty myśliwskie. Z jednej strony leśna chata a drugiej miła restauracyjka gdzie można zorganizować imprezkę. Panie obsługujące bardzo sympatyczne. Wszystko sprawnie wydawane. Ceny bardzo przystępne. Za 2 zupy i 2 drugie dania, do tego średni napój to koszt niespełna stówki. Zdecydowanie polecam 😁
Serdecznie polecam 😄. Może wystrój jest trochę nie dopracowany ale ja wpadam tu zjeść 😛. Jedzenie petarda, byłem tu kilka razy i zawszę wychodzę porządnie najedzony i zadowolony. Dziewczyna która obsługuje miła 😉 ale dziś Pan obsłużył nas rewelacyjnie. POLECAM WPADAJCIE NA DOBRE JEDZONKO W 👍👍
Byliśmy już w większości barów w Gostyninie ale ten jak narazie jest numer 1. Dania pyszne jak na załączonym foto. Obsługa bardzo miła. Ceny bardzo przystępne. Zachęcam żeby każdy zajechał i sam spróbował. Duży plus za dania dla dzieci i codzienne menu na FB. Napewno wrócimy.
Jedzenie bardzo dobre. Zupa gulaszowa wyśmienita. Mięso z dziczyzny soczyste, nie wysuszone. Jedzenie na pięć gwiazdek. Obsługa miła, ale czteroosobowa rodzina dostała obiad na raty. Całą magię spożywania wspólnych posiłków "szlag trafił". W krótkich spodenkach posiłki podaje się w barach plażowych, a nie w restauracjach. Mocno naciągane cztery gwiazdki za obsługę.
Byłam tam pierwszy i ostatni raz jedzenie samo w sobie dobre ale czekać na nie 2-3 godziny to przesada w końcu dali pierwsze danie były do polędwiczki kfc z frytkami i surówką wyglądało dobrze i dobrze smakowałe kolejne schabowy z dzika też do niego nic nie miałam. W końcu przyszla kaczka mi nie smakowała ale innym tak więc można powiedzieć że dobra była mieli jeszcze przynieść królika ale co się stało nie przynieśli (królik kosztował 30 zł) a dali nam znowu kaczke za 20 zł i w ramach odwcięczenia się dali nam ciasto było tak niedobre i chyba na dodatek nie świeże, w drodze do domu zaczął mnie boleć brzuch. A jeszcze zapomnialam dodać że były 2 młode panie jako kucharki i 2 się popłakały przez szefa więc ja osobiście nie polacam.