Restauracja PoRzeczka
Solna 4B, 25-006 Kielce
2493 opinii
Bezpretensjonalna restauracja europejska serwująca m.in. potrawy mięsne, owoce morza, pizze i dania z makaronem.
Na podstawie 2493 opinii
Nie pierwszy, ale na pewno ostatni raz w Porzeczce. Dzisiejsza wizyta wypadła najsłabiej ze wszystkich, chociaż do tej pory nie było zachwytu, to postanowiliśmy dać kolejną szansę. Babaganougsh wybitnie przesadzona dymem wędzarniczym(?)/stopnie palenia bakłażanów, goryc wybijała się jedynie na pierwszy plan, kalmary do niej to zwykłe, gotowe, mrożone krążki, bardzo słabo. Żeberka po azjatycku suche, każdy kęs zajmował wieki do przeżucia, jednocześnie sos na nich był tak intensywnie słodki, gorzki i słony jednocześnie, że musiałam go po prostu z nich zeskrobać, a smażone boczniaki były tak nasiąknięte tłuszczem, że po spróbowaniu nie byłam w stanie dalej ich jeść. Poprosiłam również o wymianę ryżu na puree ziemniaczane, które było mdłe i pełne grudek. Pani kelnerka choć bardzo miła, nie wróciła do nas już w trakcie, więc nie było nawet komu zgłosić uwag, a po pewnym czasie po prostu przyszła do naszego stolika zabierając z niego talerze bez słowa. Wielka szkoda, lokal piękny, choć w środku bardzo zimno, ale niestety kolejnej szansy już nie będzie.
Bardzo klimatyczne miejsc. Wnętrze zachwyca swym wyglądem a zapachy potraw są kosmiczne. Doskonała obsługa. Wszystko podane w odpowiednim czasie. Polecam bardzo AperolSpritz 😉 naprawdę świetny. Mieliśmy okazję skosztować Kaczke z zielonym groszkiem, żeberka po azjatycku i halibuta z pieca. Wszystko smakowało przepysznie. Polecamy serdecznie.😄
W czasie kebabów po około 40 zł, warto dorzucić kilka złotych i zjeść posiłek zawierający kilka ciekawych smaków w restauracji z obsługą kelnerską. Zamówiliśmy żeberka po azjatycku, które były bardzo soczyste, lekko pikantne i w towarzystwie dobrze przyrządzonego ryżu oraz boczniaków w akompaniamencie soczystych kłączy o wschodnim charakterze. Makaron był ugotowany w punkt, chyba wyrabiany na miejscu (albo z dobrego źródła) , okryty dobrze doprawionym sosem i całą burratą Na dodatkowy plus wystrój i lokalizacja.
Nasza wizyta w restauracji odbyła się w sobotę, 27 września i niestety pozostawiła mieszane uczucia. Wybraliśmy się w składzie dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci. Zamówiliśmy zupę krewetkową, krewetki z menu głównego, ośmiornicę, sernik, a dla dzieci pizzę, nuggetsy oraz dwie porcje lodów. Już pierwszy punkt programu rozczarował. Zupa krewetkowa była tak przesolona, że nie nadawała się do spożycia – w smaku dominował intensywny sos sojowy. Prawie cała wróciła do kuchni, jednak reakcja obsługi ograniczyła się do krzywego uśmiechu i komentarza kelnerki przy podawaniu dań głównych: „może to będzie państwu smakować”. Nie padła propozycja wymiany ani nawet zwykłe przeprosiny. Dalszy przebieg posiłku również nie przebiegał bez zastrzeżeń. Tylko jedno z dzieci otrzymało zamówione lody, o drugą porcję musieliśmy się upomnieć. Cappuccino, o które poprosiłam, aby podać je razem z sernikiem, zostało podane dopiero po zjedzeniu deseru. Dodatkowo, wracając z toalety (położonej tuż obok baru), usłyszałam nieprofesjonalną rozmowę trzech kelnerek komentujących naszą obecność i spekulujących, czy jesteśmy „rodzinnymi testerami”. Pod względem kulinarnym nie wszystko było złe. Krewetki i sernik okazały się naprawdę smaczne, a pizza dla dzieci również zasługuje na pochwałę. Ośmiornica była lekko przypalona, ale w smaku wciąż całkiem dobra. Nuggetsy były jednak pozbawione wyrazu i zawierały włókienka, a frytki przesiąkły tłuszczem. Lody były smaczne. Rachunek wyniósł 407 zł, przy czym zupa – mimo zgłoszonych zastrzeżeń – została doliczona. Podsumowując, kuchnia ma potencjał, ale jakość obsługi i atmosfera nie spełniają standardów, jakich można oczekiwać od lokalu tej klasy. Liczę, że właściciel odniesie się do opinii i podejmie działania, które poprawią komfort gości w przyszłości.
Otwarty widok na kuchnie.... SZTOS! 🫡 chociaż po chwili przebywania w lokalu można poczuć ciepełko z niej dochodzące ☺️ W zamówieniu wjechało: -ośmiornica grillowana 🦑 <dużo pysznej sałatki, ale głównej besti tak nie za wiele> -bavetta 🐃 <jedliście kiedyś mięsko z niedzielnego rosołu mamusi? No kurłaaaaa to samo XD> Podsumowując: -lokal gwarno, przytulny z mila obsługa -porcje dobre chociaż zawsze można cos poprawić, puree z truflami 🧨 warte spróbowania Kasiorka 💰 Tutaj pozostawiam do oceny Twojej i "somsioda" bo on może uważać ze olej z Passata smakuje lepiej XD