Daria
plac Bolesława Chrobrego 6, 57-300 Kłodzko
1451 opinii
Na podstawie 1451 opinii
Wnętrze na pierwszy rzut oka może nie robić wrażenia "wow", ale w restauracji chodzi przecież głównie o jedzenie i klimat. Tu całość naszego zamówienia zdecydowanie zbudowała kolejne smakowe wspomnienie. Pyszne ciasto pizzy, świeże składniki, makaron w punkt. Słowem, trzeba tu zajrzeć będąc w Kłodzku. Bardzo miła obsługa, a włoska muzyka w tle pozwala poczuć klimat południa.
Bardzo dobra pizza, nie spodziewałam się powierzchownie patrząc na lokal i bije się w pierś. Ciasto cienkie i pyszne, składki i dobrej jakości, oliwy do wyboru super, jedynie sos czosnkowy za 4 zł to lekka przesada, w sumie gdybym wiedziała, że pizza sama w sobie jest tak dobra to bym go nie domawiała. Na pewno wrócimy i tym razem nie będę się z chłopem dzielić tylko wepchnę całą, warto 😅
Przepyszna pizza z chrupiącym ciastem i dodatkami, które nie przytłaczają, a dopełniają całośc w 100 procentach. Pozostałe dania równiez bardzo smaczne, a sposób ich podania zachęca do jak najszybszego zjedzenia :) Całość wspaniale komponuje się z zapychajacym dech widokiem, pięknego rynku w Kłodzku. Chce się wracać do takich miejsc :)
Przepyszna pizza. Mięciutkie ,chrupiące ciasto.Dodatków w sam raz. Gyros pycha. Wszystko świeżutkie.Ładnie podane. Miła obsługa. Do całości piwko i Aperol Miejsce godne polecenia.
Czekaliśmy godzinę na przypaloną pizzę. Nie tylko my, wszyscy goście byli zdziwieni czasem oczekiwania, o czym nikogo na wstępie nie informowano. Kilka osób wyszło, wszyscy się denerwowali, pytali obsługę o co chodzi. W tym czasie dostawca cały czas wynosił pizze z lokalu, więc coś się tam robiło, tylko widocznie za mało osób do pracy. Biorąc pod uwagę, że to niedzielny, letni wieczór, to raczej słabo, bo ilość zamówien była do przewidzenia. Kiedy wreszcie dostaliśmy jedzenie, pizza okazała się całkowicie spalona od dołu, zresztą niesmaczna i niezjadliwa. W takim miejscu przydałby się po prostu lepszy lokal. Gwiazdka tylko i wyłącznie ze względu na obsługę, bo ci młodzi ludzie musieli przyjąć na siebie całe niezadowolenie klientów, przepraszać i świecić oczami za niekompetentnego menadżera, czy szefostwo, czy kto tam tym biznesem rządzi. Dobrze, że nie było bardzo drogo, ale i tak lipa