Ale Dobre
Spółdzielcza 5, 38-420 Korczyna
241 opinii
Na podstawie 241 opinii
Klimat przydrożnego baru. Mało gości (ale obecni), a krzesła na stołach. Niby nie jest brudno, ale do czystego lokalu dużo brakuje. Wszechobecny intensywny zapach frytury. Bardzo smaczna grochówka, przeciętny hamburger -oczywiście suto podlany sosem „totkowym”. Zimno „jak w psiarni”. Pomysł był na klimatyczne miejsce, ale to nie jest miejsce gdzie chce się przebywać dłużej niż minimum, żeby zjeść. Miła obsługa, bardzo przystępne ceny.
Bardzo smacznie - polecamy placek po węgiersku i pieczonego pstrąga. Obsługa bardzo miła, cisza, spokój❤️
Jedzonko bardzo smaczne, obsługa miła. Nie sądziłem, że zjemy tak dobrze, smacznie i w baaardzo rozsądnym budżecie. Jedyna wada to zapach oleju/smażenia w powietrzu. Rozumiem jednak że wynika on z zimna i tego że ciężej się wietrzy w takich warunkach pogodowych.
Z dużych plusów - bardzo smaczne jedzenie w odpowiednich (raczej sporych) porcjach za przystępną cenę. Zarówno schabowy, jak i placek po węgiersku i pierogi godne polecenia. Co do flaków to jadałem lepsze, ale i w tym lokalu jadalne. Wnętrze lokalu (kwestia gustu) mi i synowi się podobało, a żonie i córce mniej - nie widziałem jednak krzesełek dla dzieci i nie ma tam, żadnej strefy zabawy dla pociech. Toaleta nie straszy, ale ciepłej wody nie ma. Najwiekszy minus to temperatura - jest tam po prostu zimno.
Miejsce dla ludzi o dobrym żołądku i lubiących mocne wrażenia kulinarne. Żurek który jest zupą jarzynową ze starą kiełbasą. Oczywiście do żurku nie mogło zabraknąć chlebka, cudowny suchy jak dla konia. Placek po węgiersku jeżeli można tak obrazić to danie, spalony na czarno z czymś przypominającym gulasz, który bardzo długo oglądał zamrażarkę. Problemy żołądkowe gwarantowane tak samo jak to że gorzej nigdzie nie karmią i to za pieniądze jak w drogiej restauracji. To miejsce powinno zniknąć lub powinien zająć się nim sanepid.