Olek. Restauracja
Wielichowska 53, 64-000 Kościan
102 opinii
Na podstawie 102 opinii
Po pierwsze to to nie jest restauracja tylko bar. Po drugie brak możliwości zjedzenie śniadania. Jedynie flaki i to takie ze 2 z 3 osób pozostawiły polowe talerza. Duży wybór garmażerki jednak noe wiele to ma wspólnego z restauracja. Wystrój baru z PRL.
Flaki miały co najmniej dwa dni... więc zostawiłam. Ale moja córka zjadła do końca swoje danie i wymiotowała po zjedzeniu jedzenia w barze. Nie polecam!
Jedzenie na najniższym poziomie, kilkudniowe i odgrzewane w mikrofali,cena kosmiczna(np.jajko w szynce za 8zl),ziemniaki chyba pastewne bo tak okropne że nie da się zjeść.Flaki często śmierdzą,tatary od spodu są czasem czarne a fasolka i bigos notorycznie zepsute.Jadlem nie raz bo w Kościanie nie ma nic co oferuje jedzenie w godzinach porannych,ale więcej moja noga tam nie powstanie... TRAGEDIA!
Od kiedy pamiętam zawsze tata zabierał mnie na flaczki gdy byliśmy w Kościanie . Od 20 lat ten sam niezmienny wyjątkowy smak :)
Restauracja to nazwa troszkę na wyrost. Kelner nie podejdzie do stolika. Bardziej pasuje określenie bar. Niewielkie i trochę zbyt ciemne pomieszczenie, brak miejsca do parkowania przed lokalem. Jedzenie dobre i za to duźy plus. Smaczna garmażerka, robiona także na zamówienie i to też duży plus jeśli planujemy przyjąć gości a nie ma możliwości samemu siedzieć w kuchni. Polecam, ale mała sugestia dla właściciela, żeby zadbać o lepszy, jaśniejszy i weselszy wystrój wnętrza.