Lime&Spicy
Winnicka 40, 30-394 Kraków
924 opinii
Lime&Spicy – rodzinna restauracja z charakterem w Krakowie Restauracja Lime&Spicy, położona tuż przy wejściu do ośrodka J&J Sport Concept, zaprasza na wyjątkowe dania kuchni europejskiej z nutą Azji. Nasze przytulne wnętrze i nowoczesny design tworzą idealne miejsce zarówno na biznesowy lunch, jak i rodzinne spotkanie. Słyniemy z najpiękniejszego kącika zabaw dla dzieci w Krakowie (tak mówią lokalni blogerzy!), dużego placu zabaw na świeżym powietrzu i klimatycznego ogródka. W weekendy organizujemy animacje i malowanie twarzy, a przez cały rok przygotowujemy atrakcje na specjalne okazje – Dzień Dziecka, Halloween, Święta czy Dzień Babci i Dziadka. Uwielbiamy organizować przyjęcia okolicznościowe – Komunie, Chrzciny, Urodziny i inne uroczy
Na podstawie 924 opinii
Jedzenie bardzo dobre, szczególnie polecam burgera Teriyaki, zupę pho (ciekawa hybryda), zestaw nuggetsow dla dzieci oraz bułeczki BAO. Miejsce dobre dla rodzin z dziećmi, kącik zabaw. 4 za ceny, dość wygórowane, brak frytek w zestawie z burgerami, trzeba dokupić, herbata 22 zł więc trochę dużo. Generalnie na +.
Smaczne jedzenie (ale bez efektu wow), ciekawe miejsce dla rodzin z dziećmi. Obecnie przy restauracji działa dyniowy labirynt (dla gości restauracji wejście jest darmowe). mały minus: najpierw brakowało talerzy, potem sztućców, dość długo czekaliśmy na obsługę i potem na dania. Ludzie upchnięci jak sardynki w środku, a kelnerki jeszcze dokładały stolik i chciały nam zabrać jedno krzesło … cóż, takie zachowanie obsługi trochę nie pasuje do całej reszty. Drugi raz nie wrócimy
Miejsce wyjątkowo atrakcyjne dla rodzin z małymi dziećmi. Duży plac zabaw z wieloma atrakcjami, Dmuchańce ( płatne dodatkowo 15zł -30min dla klientów). Malowanie twarzy i naprawdę miła obsługa. Kącik zabaw również wewnątrz lokalu. Ceny za jedzenie jak najbardziej akceptowalne ale niestety na tym zalety się kończą. Jedzenie średnie , nie można powiedzieć że dobre lub nie. Składniki są dobrej jakości ale brakuje odpowiedniego przyrządzenia. Spróbuję to opisać: Wołowina i kurczak przyrządzone tak że gdyby były 5 sekund wcześniej zdjęte, uznane były by za surowe. Pizza zbyt grube ciasto i zbyt krótko w piecu ( jak mogę się domyślić robiona na elektrycznym piecu ) więc może odejść od prób podążania w stronę włoskiej pizzy ( bez pieca opalanego drzewem nie uda się dorównać konkurencji) a pójść w stronę tzw. polskiej pizzy ( dla rodzin jest to nawet lepsza opcja). Jeszcze kolejny temat , obsługa mimo że miła i pomocna , co 2 stolik miał błedy przy rozliczeniu lub zamówieniu. Bezpośrednio nas to się nie tyczyło natomiast co chwilę przy którymś stoliku były właśnie zgrzyty. Ogólnie rzecz biorąc chętnie wrócimy dla miejsca natomiast nie ze względu na jedzenie.
Nasza wizyta w restauracji pozostawiła mieszane odczucia. Tatar był bardzo smaczny i dobrze napowietrzony, jednak sosy do niego smakowały jak gotowe produkty ze sklepu, co trochę psuło odbiór. W daniach głównych zdecydowaliśmy się na ryby - dorsza w migdałach oraz pstrąga. Pstrąg był dobrze wysmażony, mięso miękkie i soczyste, ale niestety miał ciężki, nie do końca przyjemny rybi posmak, a całość była dość tłusta. Salsa z granatu wypadła przeciętnie i nie przełamała tego wrażenia. Dorsz niestety okazał się rozczarowaniem - suchy, włóknisty, w panierce z migdałów, która była również sucha i mało chrupiąca. Sos curry, podany w osobnej miseczce, miał tak intensywny, dominujący smak (wyczuwalny imbir lub galangal), że praktycznie nie nadawał się do jedzenia. Na plus można zaliczyć jedynie solidną porcję soczewicy, która pozwalała się najeść. Rozczarowała nas również oferta napojów bezalkoholowych - w karcie nie było dostępnego wina bezalkoholowego, na które miałem ochotę. Skorzystaliśmy z oferty drinków bezalkoholowych z menu dziecięcego, które były całkiem niezłe, ale ich smak w naszym odczuciu nie uzasadniał wysokiej ceny. Trudno powiedzieć, czy mieliśmy pecha, czy po prostu ryby nie są mocną stroną tego miejsca, ale raczej nie mamy potrzeby wracać ponownie.
Miejsce piękne, obsługa bardzo profesjonalna, niestety szef kuchni do wymiany. Porcje bardzo małe i drogie. Tiramisu to jakiś żart...