Mazi
Rynek Podgórski 9, 30-518 Kraków
1154 opinii
MAZI to autorska restauracja j, czerpiąca inspiracje z kuchni Morza Śródziemnego – całego bogactwa kulinarnych tradycji krajów jego basenu: Hiszpanii, Francji, Włoch, Bałkanów, Grecji, Cypru, Turcji, Maghrebu i Lewantu, a także z innych miejsc, do których poniosą nas podróże w czasie i przestrzeni.
Na podstawie 1154 opinii
Cudowne miejsce w Krakowie. Przemiła obsługa, przepiękny wystrój oraz fantastyczne jedzenie. Zamówiliśmy 8 talerzyków i wciąż toczymy spory o ustalenie hierarchii. Chyba musimy się zgodzić, że najlepszy był ten, który się właśnie jadło. Bardzo ciekawe i trafione połączenia smaków oraz struktur. Porcje są całkiem duże, więc można wyjść bogatszym w doświadczenie smakowe, ale i zwyczajnie najedzonym. Cały wieczór towarzyszyło mi to przyjemne uczucie, że zjadłem naprawdę przepyszne jedzenie. Muszę teraz odwiedzić siostrzana restaurację. Bardzo, bardzo polecam! 😍
Odpowiedź właściciela:
Bardzo dziękujemy za miłe słowa oraz oczywiście serdecznie zapraszamy do Filo!
Jadąc na weekend do Krakowa od razu wiedziałem, że będę chciał zajść do Mazi. Ostatnio bardzo polubiłem koncept talerzyków i dzielenia się jedzeniem. Od przestąpienia progu poczuliśmy klimat tego miejsca. Sympatyczna i pomocna obsluga, piękne i dobrze oświetlone wnętrze. Kuchnia na widoku, gdzie można podziwiać przygotowywane i wydawane na serwis dania. A jest co podziwiać, bo sposób podania to majstersztyk, który cieszy oko, zapach powoduje wzmożoną pridukcję w śliniankach, a smaki dopieszcza podniebienie interesującymi, połączeniami i różnorodną strukturą. Miękkie miesza się z chrupiącym, słodkie z pikantnym - idealny mix na talerzu. Nie powiem, że nie bez sceptycyzmu podszedłem do jednej z pozycji menu, gdzie na chlebku pita znalazły się krewetki, ananas, pasta miso i chili, a to w towarzystwie…białej czekolady! Okazało się, że to połączenie to mistrzostwo świata! Spróbowaliśmy również klasycznej pity z masłem i solą - bardzo przydała się do maczania w sosach z naszych talerzyków. A mieliśmy na nich również czarne gnocchi (spoza karty), papryczki padron na kremowym labneh’u i z chrupiącą szalotką oraz kalafiora w sosie holenderskim z chrustem ziemniaczanym. Do tego winko (klasyczne wino czerwone oraz białe w formie grzańca) i ciekawa w smaku lemoniadę pietruszkowo-pomarańczową. Kolację zwieńczył smakowity i pięknie podany deser. Jeśli miałbym się czegoś przyczepić, to (tak! wiem, że restauracje zarabiają na napojach, więc ceny nie powinny mnie już dziwić), zaporowa cena za karafkę z filtrowaną wodą).
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za tak obszerną i pełną entuzjazmu opinię! To ogromna przyjemność czytać, że nasz klimat, kuchnia oraz sposób podania dań zrobiły na Panu tak duże wrażenie. Jest nam bardzo miło, że docenił Pan zarówno talerzyki, jak i pracę naszego zespołu oraz otwartą kuchnię. Zapraszamy ponownie przy kolejnej wizycie w Krakowie - będzie nam bardzo miło znów Pana gościć! 🤍
Restauracja Mazi w Krakowie to miejsce, w którym widać pomysł i dbałość o szczegóły. Serwują dania w formie małych talerzyków – nowoczesnych, przemyślanych kompozycji. Ziemniaki gratin były po prostu znakomite: z wierzchu chrupiące, w środku mięciutkie i delikatne, z dodatkiem majonezu cytrynowego. Pyszne, idealnie zbalansowane w teksturze i naprawdę zapadające w pamięć. Pita z serem i konfiturą wiśniową(?) była dobrze przygotowana technicznie, ale smakowo już mniej trafiona – połączenie okazało się dla mnie zbyt nietypowe. Na duży plus zasługuje obsługa – życzliwa, zaangażowana, otwarta na rozmowę i opinie gości. Samo miejsce eleganckie i dopracowane, choć jak dla mnie dość sterylne w nastroju. Widać jednak, że Menzi to restauracja, która naprawdę się stara i szuka swojego własnego języka smaku.
Odpowiedź właściciela:
Bardzo dziękujemy za opinię! 🤍 Cieszymy się, że docenili Państwo nasze dania oraz zaangażowanie obsługi! Zapraszamy ponownie!
Mazi to bardzo przyjemne miejsce na obiad lub kolację. Jedzenie było smaczne. Ogromny plus za świetną selekcję win! Ale największe wrażenie zrobił na mnie romantyczny widok z okna na Rynek Podgórski, który nadaje temu miejscu wyjątkowy klimat. Chętnie wrócę na lampkę wina i coś lekkiego.
Pierwsza wizyta w Mazi na wczesnym, niedzielnym lunchu. Bardzo ciekawe, klimatyczne i smaczne miejsce, z interesującą, dość różnorodną, śródziemnomorską kartą talerzykową. Domowa foccacia z oliwą, marynowane oliwki, grillowany ser halumi, pieczone, młode ziemniaki z koperkiem, twarożkiem i pieczonym czosnkiem oraz pierś z kaczki. Do picia lemoniada pietruszkowo pomarańczowa. Inspirujące połączenie smaków, aromatów ziół i owoców. Obsługa znająca się na karcie, potrafiąca doradzić, bardzo szybka, aż za szybka. Polecono nam zamówienie pieczywa by móc po posiłku zgarniać nim z talerza reszty sosów, po czym talerze były zabierane niemal natychmiast po ostatnim kęsie, nie dając szansy na zalecane użycie pieczywa. Dopytaliśmy, czy w jednym z dań są migdały, miały być tylko orzechy, po czym poradzono, by crunchie do piersi z kaczki podać osobno, bo są w nim migdały. Rozbieżnośc słów i czynów. Ale te niekonsekwencje komunikacyjne obsługi to jedyny, niewielki ale zauważalny minus. Szczerze polecam Mazi, jako jedno z ciekawszych miejsc na kulinarnej mapie Podgórza.
Odpowiedź właściciela:
Bardzo dziękujemy za tak szczegółową i pozytywną opinię! Cieszymy się, że docenili Państwo smak, różnorodność dań oraz atmosferę w Mazi. Dziękujemy także za uwagę dotyczącą komunikacji obsługi – takie spostrzeżenia są dla nas cenne i pomogą nam poprawić konsekwencję w serwisie. Mamy nadzieję, że będziemy mieli okazję gościć Państwa ponownie i zapewnić jeszcze lepsze doświadczenie kulinarne.