Pizzeria Cyklop Kraków
Mikołajska 16, 31-027 Kraków
6132 opinii
Włoska restauracja serwująca klasyczne regionalne dania w rustykalnych wnętrzach i zewnętrznym ogródku.
Na podstawie 6132 opinii
Niestety ilość sera na pizzy formaggi była ledwo wyczuwalna i ledwo widoczna poza parmezanem na wierzchu. Pizza poza rantami sucha jak wafel... Uważam, ze za 30 cm pizzę i cenę 56 zł to był niewypał. Polecam za to inne produktu. Pasta Carbonara i gniocci były bardzo smaczne ( mimo, że porcje były znacząco nierówne, papardele carbonara serwowana na tym samym talerzu co gniocci była o wiele mniejsza objętościowo i dość mała). Wspaniała obsługa
Fajna, klimatyczna restauracja, która cieszy się sporym zainteresowaniem i może się zdarzyć konieczność poczekania chwilę na stolik. Pizza była udanym wyborem. Smaczne ciasto, składniki świeże i dobre. Całość godna polecenia!
Byliśmy ze znajomymi od samego początku. Pani kelnerka z Ukrainy miała problem z rozdzieleniem rachunku na dwa — ostatecznie machnęliśmy na to ręką, żeby nie robić zamieszania. Po podaniu pizzy nie otrzymaliśmy sosów. Po przypomnieniu się kelnerka wróciła do swoich obowiązków, a sosy przez dłuższy czas stały gotowe na kuchni do wydania. Po złapaniu kontaktu wzrokowego kelnerka podeszła i zapytała, czy mamy jakiś problem. Odpowiedziałem, że nadal nie dostaliśmy sosów. Ton głosu był nieodpowiedni, a zachowanie sprawiało wrażenie, jakby pracowała tam z przymusu. Jeśli chodzi o jedzenie: • pizza – bardzo dobra • tatar – zdecydowanie nie polecam. Cena 52 zł za bardzo małą porcję, z jednym przypieczonym ziemniakiem. Tatar grubo i niedbale posiekany. Największym problemem nie było jedzenie, tylko podejście do klienta. Kelner reprezentuje restaurację, a tutaj niestety zepsuło to cały nastrój spotkania. Ocena 1/5. Więcej tam nie wrócę — wyłącznie przez obsługę i jej podejście do gości.
Zawsze chętnie na pizzę w Krakowie chodzę do Cyklopa. Szybka i miła obsługa. Smaczne jedzenie.
Wybrałam się z córką i babcią do pizzerii Cyklop – miejsca, do którego chodziłam jak byłam młoda i które zawsze wspominałam z sentymentem. Niestety, obecne standardy bardzo mnie rozczarowały. Na stole stała oliwa – po wylaniu jej na talerz moim oczom ukazała się… zdechła mucha. Poinformowałam kelnera, który przyniósł mi nową oliwę. Ku mojemu zdziwieniu sytuacja się powtórzyła – na dnie również znajdowała się mucha. Po raz kolejny zwróciłam uwagę obsłudze, a w odpowiedzi usłyszałam, że „to tylko osad”. Na drugim zdjęciu widać bardzo ładnie ten „osad”. Z niesmakiem zapłaciłam rachunek i wyszłam. To miejsce zdecydowanie straciło dawną jakość – więcej tam nie wrócę.