Restauracja Tawerna Miejska
Stradomska 13, 31-068 Kraków
1432 opinii
Tawerna miejska to miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Tuż obok Wawelu czeka na Państwa kuchnia światowa z tradycyjnymi pozycjami kuchni Polskiej jak i Ukraińskiej, a do naszych drzwi doprowadzić was może zapach świeżej pizzy z pieca palonego drewnem. Wszystkie nasze dania są przyrządzane z autorskich przepisów. Zapraszamy zarówno rodziny z dziećmi jak i grupy zorganizowane, zwierzątka też mile widziane :)
Na podstawie 1432 opinii
Bigos, pierogi i barszcz przepyszne! Uszka w barszczu to mistrzostwo. Miejsce niepozorne, ale jakie pyszne. Z pewnością wrócimy tu jeszcze 😃
Byliśmy dziś z rodziną w tej restauracji i niestety wyszliśmy bardzo rozczarowani. Jedzenie było niesmaczne, kompletnie niewarte ceny. Dodatkowo nasze zamówienie zostało pomylone, przez co czekaliśmy na dania zdecydowanie za długo. Na początku obsługiwała nas kelnerka, która była wyraźnie nieuprzejma i niesympatyczna – zero uśmiechu, zero podejścia do klienta. W pewnym momencie po prostu zniknęła, a przejęła nas inna kelnerka. Była co prawda trochę milsza, ale nadal bez szału – zabrakło zwykłego „przepraszam” i jakiejkolwiek próby naprawienia sytuacji po pomyłce z zamówieniem. Zamiast normalnego, spokojnego rodzinnego obiadu mieliśmy sporo nerwów i duże rozczarowanie. Nie polecam i na pewno nie wrócimy.
Zamówiłam naleśniki z wiśnią oraz barszcz ukraiński. Naleśniki- pychota- dużo wiśni)) Dość szybko ogarnęli moje zamówienie, miła obsługa. Fajnie zjeść obiadek właśnie tam w ogródku, mimo że na ulicę było bardzo gorąco, to w ogródku pod drzewami,było świeżutko nawet. Barszcz- 31zl. Naleśniki- 45zl. Kompot -10zl. Niektórzy dania są trochę za drogie. Sąsiedzie mogą palić fajki.
Karbonara z boczkiem i kabanosami smaczna. Byliśmy w kilka osób, próbowałem też pielmieni z kurczakiem i placków ziemniaczanych z pieczarkami, wszystko smaczne. Jedzenie na wysokim poziomie, smaczne, ale bez fajerwerków. Obsługa w porządku chociaż nie informuje o doliczaniu serwisu powyżej 4 osób, doczytaliśmy to dopiero w menu. Ceny raczej nie najniższe, jak na lokal który jest trochę ukryty w dziedzińcu.
Jedzenie przeciętne. Ładnie podane ale ilościowo wyjątkowo oszczędnie. Klimat ujdzie.. stoliki jak u babci w kuchni. Obsługa niby uśmiechnięta ale bylem światkiem jak klientom nie pasował rachunek do zamówień(były dodatkowe pozycje) pomyślałem że każdemu sie zdarza... niestety gdy ja otrzymałem rachunek okazało się że do gulaszu wierszowym który zamówiłem miałem dobite 100g piersi z kurczaka za 10 zł. Gdzie w potrawie nie czułem mięsa drobiowego tak jak i nie widziałem go na talerzu.