Restaurant13
Rynek Główny 13, 31-042 Kraków
138 opinii
Na podstawie 138 opinii
Siedzieliśmy w Restauracji 13 przemiły wieczór. Wszystko, czego mieliśmy okazję spróbować było absolutnie przepyszne! Pani kelnerka która nas obsługiwała była tak miła i opiekuńcza osobą, że poczuliśmy się naprawdę wyjątkowo! Wpisujemy tą restaurację na listę naszych ulubionych w Krakowie i napewno tu wrócimy. Warto odwiedzić tą restaurację, zwłaszcza że jest stosunkowo mało znana, a znajduje się na samym Rynku!
Odpowiedź właściciela:
Bardzo dziękuję za tak ciepłą opinię! Cieszę się, że wieczór był wyjątkowy i że wszystko smakowało. Będzie mi ogromnie miło gościć Państwa ponownie. Jakub Salwa Szef
Klimat tego miejsca jest niezastąpiony. W samym centrum na rynku taka restauracja, trochę schowana bo musimy wejść do pasażu gdzie znajduje się vitkac, ale niech Was to nie zmyli bo ceny bardzo przystępne patrząc na to co się dzieje czasami w ogródkach rynkowych. Obsługa bardzo miła i pomocna. Dania bardzo wykwintne i smaczne, rozkosz dla podniebienia. Idealne miejsce na randkę czy celebrowanie ważnej chwili, raz na jakiś czas można sobie pozwolić😄serdecznie polecam restauracje bo poziom jest zaskakujący, dodatkowo chef Jakub zawsze coś ciekawego dopowie o kuchni którą realizuje. Wszyscy mili i uprzejmi, chce się tam siedzieć i zostać 😊
Odpowiedź właściciela:
Bardzo dziękuję! To wielka radość, że smak, atmosfera i obsługa zrobiły tak dobre wrażenie. Jakub Salwa Szef
Kraków to miasto pełne niezwykłych restauracji - odwiedzaliśmy wiele miejsc butikowych, również z menu degustacyjnym - ale to miejsce wyróżniło się w sposób absolutnie wyjątkowy. Od pierwszych chwil poczuliśmy, że jest tu inaczej: atmosfera niepowtarzalna, spokojna, autentyczna, dopracowana w każdym, nawet najmniejszym detalu. Obsługa była przemiła, uważna i naturalnie zaangażowana, dzięki czemu czuliśmy się naprawdę zaopiekowani. Ogromnym wyróżnikiem jest szef kuchni, który przygotował dla nas coś specjalnego - z sercem, kreatywnością i doskonałym wyczuciem smaku. Takie gesty sprawiają, że wizyta przestaje być zwykłym wyjściem do restauracji, a staje się prawdziwym doświadczeniem. Jedzenie było po prostu wyśmienite - perfekcyjnie skomponowane, pełne smaku i dopracowane w każdym szczególe. Każde danie było przyjemnością i idealnie dopełniało całość doświadczenia. Takie chwile sprawiają, że wizyta przestaje być zwykłym wyjściem do restauracji, a staje się czymś naprawdę wyjątkowym. Ogromnym atutem tego miejsca jest także lokalizacja - w samym sercu Rynku, w absolutnym centrum Krakowa. Mimo tego zgiełku na zewnątrz, w środku panuje spokój i wyjątkowy klimat. Mimo wielu wyjątkowych miejsc odwiedzonych w Krakowie, to właśnie tutaj poczuliśmy się naprawdę inaczej. Miejsce tworzone przez ludzi z pasją, do którego chce się wracać. Zdecydowanie warte polecenia.
Odpowiedź właściciela:
Pani Paulino. Dziękujemy za tak miłe słowa o naszej pracy, to dla nas największą motywacją jaką możemy dostać od naszych Gości. Ciesze się,że wraz z zespołem mogliśmy stworzyć dla Pani takie kulinarne doświadczenie. Pozdrawiam Jakub Salwa Chef
Żałujemy, że nie udało nam się być tu wcześniej! Miejsce jest wyjątkowe. Tam zgadza sie dosłownie wszystko. Przemiła obsługa, otwarta kuchnia, a dania 11/10. Wszystko dopracowane w najmniejszym detalu. Na pewno wrócimy po więcej!! Spróbowaliśmy: ostryg z octem i jabłkiem – serio, najlepsze w naszym życiu! tatara z majonezem chlebowym antrykota z borowikami w sosie miso – mistrzostwo świata krokietów z dorszem grillowanego udka z kurczaka w sosie maślanym z grzybami – mój absolutny top tarty gruszkowej z lodami z serem brie
Restauracja jest ukryta w samym sercu Krakowa - z eleganckim wnętrzem, otwartą kuchnią i wyjątkową atmosferą. To miejsce pod sterami swietnego szefa kuchni totalnie zaskoczyło mnie smakiem, kompozycją i dbałością o każdy detal. Wieczór rozpoczął się od czekadełka: pieczywo na zakwasie, focaccia, grzybowe pâté, dwa rodzaje masła (klasyczne i drożdżowe!) oraz caponata - idealny start! Z każdym kolejnym danie było jeszcze lepiej –a zamówiliśmy: Ostrygi Fin de Claire z octem jabłkowym, bergamotką i olejem z werbeny - ta wersja przekonała nas do ostryg! -Krokiety ziemniaczane z dorszem i majonezem z fermentowanym chili -Ceviche z Marynowanego okonia z zielonym jabłkiem i werbeną - delikatny, ale zapadający w pamięć -Tatara wołowego z majonezem chlebowym i chrustem z ziemniaka -Homara z grilla na risotto z pomidorami - moje pierwsze spotkanie z homarem, które zostanie ze mną na długo. -Tartę gruszkowa z lodami z sera brie, która okazała się zaskakująco harmonijnym zakończeniem. Całość dopełnił kieliszek rewelacyjnego szampana Billecart-Salmon Le Réserve. Piękna równowaga smaków, perfekcyjna obsługa i atmosfera, którą trudno oddać słowami. Trudno nazwać to tylko kolacją, bo według mnie to było przeżycie! Polecam każdemu, kto szuka w Krakowie czegoś więcej niż dobrego jedzenia🤎