restauracja "Zacisze"
Krasków 7, 58-124 Krasków
425 opinii
Na podstawie 425 opinii
W niedzielę postanowiliśmy rowerami okrążyć Zalew Mietków. Zbliżała się pora posiłku, więc sprawdziłem jakie opinie mają pobliskie restauracje. Najlepsze miała właśnie rest. Zacisze. Sprawdziliśmy czy są prawdziwe. Było gorąco więc jak większość wybraliśmy miejsce na dworze od strony ogrodu. Obsługa wzorowo i szybko zareagowała na nasze przybycie. Młody kelner wyrecytował co jeszcze jest do dyspozycji. Kotlet po szwajcarsku był pyszny. Bukiet surówek również. Dania, które wcześniej znikły zapewne były też bardzo dobre. Ponieważ wśród nas był solenizant i jubilat w jednej osobie, ku największemu jego zaskoczeniu na deser na stole pojawił się miniaturowy torcik ze świeczką! i kieliszki z szampanem. To może się zdarzać tylko w restauracjach gdzie dbają o klientów i maja dobre wyczucie. Z pewnością tam wrócimy i polecamy. Bardzo dziękujemy.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy ❤️
Cudne miejsce. Znalezione przypadkiem po drodze. Trochę ukryte, z małym parkingiem ale jedzenie bardzo dobre 🙂 A sos estragonowo-pieczarkowy obłędny 😍 Polecam 👍👍
Wracając z mietkowa znaleźliśmy tę restauracje, ku naszemu zdziwieniu okazała się najlepszym wyborem! Restauracja w środku ma piekny retro wystrój, na zewnatrz jest bardzo cicho, czysto. Obsługa jest bardzo miła i spokojna. Jedzenie świeże, dobrze doprawione i moim zdaniem "delikatne". Bardzo polecam:)
Miejsce bardzo fajne można spokojnie odpocząć. Obsługa miła ale jedzenie jest bez smaku nie doprawione. Polędwiczki wieprzowe to jakby mięso było tylko ugotowane w rosole. Jedyne co w miarę doprawione to rosół. Danie cordon blue także bez smaku mięso w środku surow. Bukiet surówek także bez smaku utopiony w oleju. Ceny zdecydowanie za duże w stosunku do porcji i smaku.
Niestety ocena słaba mimo polecania miejsca wielu znajomym to nie doczekaliśmy się z żoną aby ktoś z obsługi przyniósł kartę,a kiedy już sami sobie ja przynieśliśmy to nikt nie raczył przyjąć zamówienia więc po około 40 minutach postanowiliśmy zjeść obiad gdzie indziej. Podkreślam fakt, że zajętych miejsc nie było więcej jak połowa