Zielony Dworek
Kolejowa 10, 23-200 Kraśnik
1081 opinii
Pokoje wyposażone są w centralne ogrzewanie. Pokoje dysponują łóżkiem typu queen size oraz sofą. Apartamenty dysponują Wi-Fi (bezpłatnie). Obiekt oferuje pokoje rodzinne i pokoje dla niepalących. Wi-Fi umożliwia dostęp do internetu również w pomieszczeniach ogólnodostępnych. Motel dysponuje wyposażeniem przystosowanym do gości niepełnosprawnch. Na terenie obiektu znajduje się restauracja i bar. Dzieci mogą bawić się do woli na placu zabaw. Dla gości przybywających własnym autem udostępnione są miejsca parkingowe (bezpłatnie). Do pozostałych świadczonych usług należą wielojęzyczny personel, opieka medyczna, serwis pokojowy i pralnia.
Na podstawie 1081 opinii
Miałem przyjemność odwiedzić Zielony Dworek i z czystym sumieniem mogę polecić to miejsce każdemu, kto ceni sobie smaczną kuchnię i wyjątkową atmosferę. Restauracja urzeka już od progu – elegancki, a zarazem przytulny wystrój sprawia, że można się tu poczuć naprawdę komfortowo. Jedzenie zasługuje na najwyższe uznanie – świeże produkty, pięknie podane dania i bogate menu, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Szczególne wrażenie zrobiły na mnie aromatyczne zupy i wyborne dania główne, przygotowane z dużą dbałością o detale. Na pochwałę zasługuje również obsługa – uprzejma, uśmiechnięta i zawsze gotowa doradzić. Widać, że pracują tu ludzie z pasją i zaangażowaniem. Zielony Dworek to idealne miejsce zarówno na rodzinny obiad, romantyczną kolację, jak i większe przyjęcie. Z pewnością będę wracać i polecać to miejsce znajomym.
Omijajcie to miejsce z daleka. Wczoraj dzwoniłam i ktos przyjął moja rezerwację. Po przyjechaniu dzisiaj na miejsce okazalo się, że nie ma żadnego wolnego pokoju. Pani w recepcji niegrzeczna i niemiła. Jej tłumaczenie to jakaś paranoja. Absolutnie nie polecam
Pokoje trochę słabo wyciszone, słychać hrapu hrapu z pokoju obok. Jedzenie bardzo dobre, polecam placek po węgiersku z mięsem wołowym.
Nie spodziewałam się szału, więc restauracja spełniła oczekiwania. W trakcie jedzenia polędwiczek tata powiedział "o matko, skończę w toalecie". Myślę, że to wiele mówi o tej potrawie. Makaron w rosole według jedzącej to "kluski lane, ale chyba wczoraj". Pani pomyliła herbatę miętową z earl greyem. Etykietka też zielona, więc rozumiem. Pomidorek w "czekadełku" chyba trochę już przeczekał. Zestaw surówek poczekał na kuchni i nie dotarł do naszego stolika. Raczej nie wrócimy.
Świetne miejsce, jedzenie bardzo smaczne, a porcje jak najbardziej do najedzenia się. Przyjemny wystrój i przemiła obsługa lokalu zasługują na dodatkowe wyróżnienie. Restauracja godna polecenia !