Restauracja Rustykalna
Brokoffa 14, 58-405 Krzeszów
811 opinii
Na podstawie 811 opinii
Byłem tutaj w tym roku, oczekując na zapiekankę z ziemniaków, byłem świadkiem, jak Ksiądz (chyba stały bywalec, co można było odczytać pomiędzy uprzejmościami ze strony kelnerki) odmówił modlitwę nad pizzą hawajską (tą z ananasem). Przeszła mnie myśl, czy to nie podwójna profanacja, moje wrażenie mogło być omylne. Być może był to egzorcyzm na ową kontrowersyjną odmianą włoskiego dania Zjadł ją całą więc chyba nie była już przeklęta. Zapiekanka była smaczna, mimo zjedzenia swojego dania, dojadłem zapiekankę po mojej narzeczonej. Może dlatego, że zdążyłem zjeść swoje danie zanim ową zapiekanke przyniesiono nam do stołu (jej nie smakowała, ale to ja piszę recenzję więc daje 5 gwiazdek). Orężadą z beczki sie jednak rozczarowałem, zwykła woda z sokiem za 14zł, ale pić się chciało to weszła. Na zdjęciu moje danie którego nie oceniam, bo już i tak długą opinię napisałem.
Do restauracji trafiliśmy przypadkiem - wybór pierwszej dobrze ocenionej na trasie powrotu do domu. Udało nam się zająć ostatni wolny stolik (na dworze). Obsługa miła, jedzenie PRZEPYSZNE! duże porcje za przyzwoite pieniądze.
Byłam tam pierwszy raz. Zaskoczyła mnie wielkość porcji (na plus) oraz smak. Było smacznie, teoretycznie prosto, a tym samym fikuśnie. Sos, którym polana była sałatka przepyszny. Cała potrawa (ziemniak pieczony z gzikiem) genialne. Polecamy...bo byłyśmy z koleżanką. Mówiła początkowo, że nie jest głodna, a talerz zostawiła pusty 😏👌
Dzisiaj wpadliśmy wraz z naszymi wierzchowcami z wizytą do restauracji Rustykalnej w Krzeszowie. Jedzenie przepyszne , duże porcje , znakomite piwo . Zamówiliśmy 3x filet z kurczaka z surówką i ziemniaczkami pieczonymi z sosem twarożkowym . Przede wszystkim dziękujemy za przemiłą obsługę , zadbano o nasze wygody oraz o nasze konie ❤️🐴 Serdecznie dziękujemy raz jeszcze i widzimy się pewnie niedługo 🤠
Restauracja, raczej bar, w którym dominuje chaos i słaba obsługa. Zamówiłam pizzę i oranżadę " z beczki". Oranżada jak z butelki, zwykła i tu niespodzianka. Pierwszy kufel z kawałkami pomarańczy, ale drugi już bez. Zastanawiam się, czy pierwszej oranżady nie piłam w kufle po kimś, którego nie umyto i dlatego zostały kawałki pomarańczy. Oranżada miała smak malinowy. Pizza rustykalna, rozumiem, że popisowa. Najdroższa w menu i paskudna. Chyba ciasto pierogowe, przypalona i bardzo słona. Nazywała się dużą. Załączam jej zdjęcie na zwykłym talerzu obiadowym. W innych lokalach byłaby to mała. Nie rozwodzę się nad smakiem, bo każdy lubi co innego, ale wg mnie słaba. Na 1 gwiazdkę.