10Okien - Dieci Finestre
Nowy Świat 40B, 20-418 Lublin
87 opinii
Na podstawie 87 opinii
Bardzo ciężko ocenić to miejsce, z jednej strony nie było niesmacznie ale nic wyjątkowego w tych daniach nie znaleźliśmy… tapenada okazała się dużym rozczarowaniem, bardzo zimna bułeczka z niewielką ilością pasty, bez wyrazu, bez konkretnego smaku, druga przystawka, której nazwy nie pamiętam również nie była smaczna i niezbyt ciepła (kulki faszerowane makaronem carbonara?) Przechodząc do drugiego dania - ciasto na pizzę było słodkie, co w połączeniu z resztą składników wyszło bardzo mdłe, naprawdę byłaby smaczna, gdyby tylko została posolona :) carbonara to już bardzo ciężki temat, była z kolei bardzo słona… a makaron był niedogotowany :/ całość mogłaby być bardzo smaczna, mogłaby…. Naprawdę bardzo trudno ocenić to miejsce czy jest złe czy dobre, myślę, że są to niedociągnięcia do poprawienia i dopilnowania, niestety nikt nie podszedł do nas i nie zapytał o to jak nam smakuje, szkoda, chętnie podzieliłabym się swoim zdaniem na miejscu z właścicielem. Chciałabym odnieść się również do czystości w toaletach, wypadałoby o nią zadbać :) Wiatraki trochę za mocno wieją, akurat nad miejscem gdzie się siedzi, mi osobiście zdecydowanie to przeszkadzało. Trzymam kciuki, mam nadzieję, że będzie tylko lepiej i być może kiedyś jeszcze wpadniemy. Pozdrawiam.
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za Pani opinię i tak szczegółowy opis wizyty. To dla nas bardzo ważne, bo dzięki takim uwagom wiemy, nad czym musimy jeszcze popracować. Przykro nam, że nie spełniliśmy oczekiwań – zarówno w kwestii dań, jak i obsługi czy komfortu na sali. Każdy z poruszonych punktów (temperatura i smak potraw, przyprawienie, dbałość o czystość, a także zainteresowanie gościem w trakcie wizyty) to dla nas jasny sygnał, że musimy dopilnować standardów i wprowadzić poprawki. Już przekazaliśmy uwagi całemu zespołowi i będziemy je konsekwentnie egzekwować. Bardzo nam zależy, aby kolejne spotkanie u nas było pozytywnym doświadczeniem. Jeśli zdecyduje się Pani dać nam jeszcze jedną szansę – chętnie osobiście dopilnujemy, żeby było lepiej. Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy za trzymanie za nas kciuków.
Zacznę od jedzenia. Dopracowane z gustem i smakiem. Była to przyjemność dla podniebienia no i ogromne zaskoczenie lodami o smaku musztardy 🤩. Odnośnie obsługi żeby była tak zwana kropka na i ( brakowało mi większego ogarnięcia tematu) a jakby nie było właśnie obsługa tworzy klimat i relacje. To nie jest negatywna ocena tylko pokazanie nad czym trzeba popracować żeby było idealnie. Mylić się jest rzeczą ludzką ale i doskonalenie również. Delikatny chaos z zamówieniami oraz z informacją dotyczącą wolnych stolików. Były wolne 3 i uprzątnięte ale informacja była od obsługi że brak wolnych miejsc i że trzeba długo czekać. Kiedy powiedziałem że chyba są miejsca o dziwo pani zgodziła się ze mną. Wnętrze restauracji klimatyczne. Chce się wracać. Pozdrawiam
Wizyta w dniu dzisiejszym, jedzenie wyśmienite. Tapenada mnie oczarowała, cudowności. Pizza na bardzo wysokim poziomie, duży wybór smacznych oliw, jedzenie estetyczne, ewidentnie przygotowywane z pasją. Ogromnym minusem chaos panujący na sali i czarnowłosa kelnerka, której zarzucenie braku ogłady to dość delikatny zarzut. Nie spotkałam się jeszcze z tak nieadekwatnym do wykonywanego zawodu zachowaniem, Pani na przywitanie rzuciła słowo powszechnie uznane za niecenzuralne, następnie wskazała by wybrać sobie stolik dostepny spośród wolnych lub ewentualnie posprzątać (jeden z 4 brudnych) by finalnie pojawić się po 20 minutach z jedna kartą na 6 osób :D ogromne szczęście że pojawiła się Pani Paulina, która zrekompensowała totalny brak profesjonalizmu poprzedniczki, i z zaangażowaniem oraz uśmiechem sprawiła że dalsza część wieczoru przebiegła w odpowiedniej atmosferze. Miejsce ma ogromny potencjał, jedzenie jest przygotowywane przez ludzi którzy ewidentnie wkładają serce w to czym karmią, atmosfera i wystrój ze smakiem oraz charakterem, jednak brak tu dopełnienia... ostatni minus za brak muzyki, włączona (nomen omen, bardzo klimatyczna) na końcu naszej wizyty. Trzeba postawić kropkę nad "I" bo narazie to tylko ciekawe opowiadnie, nie bestseller do którego chce się wracać ;)
Sama pizza bardzo dobra, świeża, z pęcherzykami, idealnie chrupiąca. Jeśli chodzi o „pizzermana”, to poza dresem w kuchni przydałby mu się jakiś fartuch i trochę szacunku do klienta- tzn wystarczyłoby zwykle ‚przepraszam’ na moje słowa o zepsutej rukoli, którą naładował w ilości sporej na pizzę mojego dziecka. Syn do tej pory ma ból brzucha. Pani kelnerka starała się jak mogła, ale nawet upust 5,90 zł nie zmieni pierwszego, złego wrażenia. Szkoda.
Klimatyczne wnętrze, przemiła profesjonalna obsługa i pyszne jedzenie. Testowałyśmy bułeczki (tu stosunek ilości do ceny niekorzystny), carbonarę, tiramisu i lemoniadę. Wszystko możemy polecić. Warto było przyjechać z Krakowa.