Dirty Joe Lublin
Krakowskie Przedmieście 30, 20-094 Lublin
3601 opinii
Rezerwacje wyłącznie przez panel rezerwacyjny na naszej stronie Godziny otwarcia kuchni: nd-cz 12-22, pt-sob 12-24 W Dirty Joe, gdzie BBQ jest sposobem na życie, wiadomo, że dym ma mistyczne właściwości. Joe ma moc przekształcania zwyczajności w niezwykłe. Potrafi przekształcić doskonałej jakości mięsa w najsmaczniejsze historie na Twoim stole. Może nawet przekształcić centralne miejsce na lubelskim deptaku w jedną z najpopularniejszych restauracji na świecie.
Na podstawie 3601 opinii
Odwiedziliśmy dzisiaj Dirty Joy z mężem. Klimat jak najbardziej nie powtarzalny miejsce unikatowe jeżeli chodzi o wystrój. Czas oczekiwania na zamówienie jak najbardziej w porządku mimo obłożenia całego lokalu. Jednak wyrzucanie jedzenia na stół kompletnie nie pasuje jak dla mnie. Mąż wziął green joy - Burger. Był smaczny. Mięso soczyste do tego frytki. Ja zamówiłam kanapkę King cesar no i była bardzo słaba. Kurczak zimny , Bułka pół bagietka niskiej jakości. Boczek bo bekon to raczej nie był okropnie słony i mega tłusty do tego zimny. Sos w kanapce bez wyrazu. Ogromna ilość frytek naprawdę możecie dawać o połowę śmiało . Dla mnie również minusem jest brak podawania sztućców ja rozumiem zamysł jedzenia rękoma. Ale no nie każdy lubi. Najlepsza była lemoniada na ciepło. ❤️
Najlepsza restauracja! Dzięki niej american dream w Polsce może się spełnić 🥹 Jedzenie przepyszne i świetne ceny. Nie ma drugiej tak dobrej restauracji w Lublinie (nawet w Polsce!). Wszystkich tutaj przyprowadzam i jeszcze się nie zawiodłam. Nawet osoby, które mieszkały za oceanem się nie zawiodły ☺️ Skrzydełka i stripsy mistrzostwo! Obsługa na najwyższym poziomie, panie zawsze uśmiechnięte ☺️ Bardzo, bardzo polecam!!!
Długo się broniłam przed wizytą w tym miejscu bo nie pasował mi koncept wywalania jedzenia bezpośrednio na stoły. Ale w końcu wygrała chęć zjedzenia amerykańskiego jedzenia i wstręt do KFC.. no i dobrze, bo było smacznie, przystępnie cenowo i bardzo amerykańsko. Przed wejściem uderza zapach smażonego, ale w środku w ogóle tego nie czuć, na szczęście. Nie lubię menu pod kodami QR więc za to minus. Wybrałyśmy mix oraz porcję skrzydełek bbq, frytki. Miła kelnerka uprzedziła, że to będzie dużo jedzenia, nie przestraszyliśmy się, nawet przez chwilę myslalysmy serio, że podołamy 🤣 zrezygnowałysmy z czekadelka w formie dosłownie wiadra popcornu. Jedzenie było gorące, świeże i pyszne. Skrzydełka w bbq baaaaardzo dobre. Oczywiście zostało nam tyle, że zapakowałysmy dwa pudełka na wynos. Cenowo wychodzi to bardzo przyzwoicie przy większej grupie osób. To idealne miejsce jeśli chce się zjeść prawdziwe jedzenie w amerykańskim stylu.
Niestety jestem rozczarowana… to moja druga wizyta, pierwsza była na 5+, ta druga na 2. Zamówiony wielki talerz mięsa i dodatków. Zamówienie przyszło po niespełna 5 minutach, co oznacza, że wszystko z talerza było już zrobione i grzane pewnie w jakimś bemarze. Żeberko miękkie ale niezbyt świeże, to samo z karkówką, nie mówię już o kurczaku w panierce, który był zimny (a ile leżał sobie i czekał na klienta, tego nie wiedzą najstarsi górale…), ziemniaki opiekane - zrobione wcześniej i leżakujące nie wiem gdzie, rozgotowana kukurydza i kwaśny colesław. Nie polecam. Na plus zasługuje obsługa i wystrój, który faktycznie przypomina miejsca ze Stanów.
Klimat ciekawy i oryginalny. Jedzenie mocno przeciętne w smaku np. stripsy gumowe i bardzo tłuste, czuć niskiej jakości mięso. Spore porcje ale ceny też nie małe np. 60 zł za burgera z frytkami.