Koper Włoski u Braci Mazur
Nadbystrzycka 25, 20-618 Lublin
5491 opinii
Dania podawane na wspólnych talerzach i koktajle w bezpretensjonalnej restauracji włoskiej z tarasem.
Na podstawie 5491 opinii
Jedzenie bardzo smaczne, porcje duże. Ceny za dania dostosowane do jakości jedzenia. Herbatka zimowa 25 zł zupełnie nie warta swojej ceny. Obsługa sprawna, lajtowe podejście do gości. W lokalu dość ciemno, mimo to bez problemu dało się zauważyć „mijaki” w sprzątaniu. Dla smacznego jedzenia warto odwiedzić, najlepiej taksówką bo miejsca do parkowania brak.
Nasza ulubiona restauracja. Jesteśmy w niej naprawdę często. Z dań: wszystkie burgery bardzo dobre, nie jadłam nigdzie lepszego brownie, pizzę spoko, herbatka zimowa 10/10. Carbonara lekko przesolona, mogliby ją poprawić, robiona po włosku jak należy ale brałam 3 razy i zrezygnowałam ze względu na złą proporcje składników/przypraw. Minusem jest parkowanie, ale na to w takiej lokalizacji nie znajdziemy rozwiązania.
Klimatyczny i przyjemny wystrój. Bardzo miła obsługa, kelnerzy z przyjemnością opowiadają o daniach i sposobach ich przyrządzania. Byłem z polecenia i myślę że jeszcze nie raz wrócę spróbować innych pozycji z menu. Próbowałem gnocchi oraz sarny, wszystko pyszne i delikatne. Według mnie najlepsza restauracja w Lublinie Polecam.
To była moja druga wizyta w tym miejscu i po raz drugi się nie zawiodłam. Pyszny tatar, smaczny Burger, aromatyczna lemoniada, piękny wystrój i przemiła pani kelnerka, która nas obsługiwała. Dodatkowo bardzo krótko czekaliśmy na zamówienie, bo około 15 min. Jedynym małym mankamentem był dym ze stolika kawałek dalej, bo panowie zamówili polędwicę na kamieniu, ale zawsze można otworzyć okno :) Polecam serdecznie, przyjemne wnętrze i pyszne jedzenie.
Odpowiedź właściciela:
Ślicznie dziękujemy i zapraszamy oczywiście :)
Ogólne wrażenia pozytywne z kilkoma zastrzeżeniami. Można wymienić tylko jeden dodatek do dania ponieważ kucharz nie lubi, kiedy się coś bardzo zmienia w zamówieniu. Dla osób z cukrzycą czy insulinoopornością może to stanowić problem. Dodatkowo zamiana tego jednego składnika kosztowała aż 10 zł! To już delikatnie mówiąc nie jest ok, tym bardziej, że zorientowałam się dopiero w hotelu, że ta kwota została doliczona do rachunku. Nie zostałam o tym poinformowana. Kelner przy składaniu zamówienia po zapytaniu o zamianę składnika stwierdził, że powinno się to udać zrobić bezpłatnie. Zapomniałam jednak przy odbiorze napiwku napomknąć, że zostałam obciążana za te zamianę. Co do samych potraw - pierwszy raz próbowałam dorady - smakowała ok. Puree z groszku delikatnie "perfumowane", dziwny smak. To samo tyczy się puree z batatów - więcej na te dodatki bym się nie zdecydowała (batat był podmieniony za ziemniaki, które były w karcie w tym daniu). Spodziewałam się, że będzie on pieczony z czego też może wynikać moje rozczarowanie jego konsystencją oraz smakiem. To akurat mój błąd- nie zapytałam o to. Polędwiczki z borowikami ok, ale trochę przesolone. Flaczki smaczne podane z dużą ilością pysznego, świeżego pieczywa. Największą furorę zrobił ryż z orzechami, cynamonem i jabłkami, z tego co twierdziło towarzystwo był naprawdę pyszny 🙂 Ceny w lokalu są przystępne, a porcje spore. Czas oczekiwania dość długi, tym bardziej, że zapełniona była może 1/4 miejsc w całym lokalu. Pomimo wszystko, dałabym jeszcze raz szansę tej restauracji bo jedzenie nie było złe, a widziałam w karcie jeszcze kilka obiecujących pozycji.