PizzaLover Dziesiąta
Nowy Świat 40b, 20-418 Lublin
1897 opinii
Restauracja serwująca pizzę przygotowywaną na miejscu z wysokiej jakości składników. Możliwość spożycia na miejscu w komfortowych warunkach. Na miejscu dostępny duży parking oraz plac zabaw dla dzieci. Zamówienia na wynos i z dowozem.
Na podstawie 1897 opinii
Byłem wieczorową porą, w lokalu był ruchu, ale jak to na poniedziałkowy wieczór - spokojnie. Z napojów wybór padł na włoskie Wino wytrawne i na peroni 0 %. Do jedzenia zamówiona Kalabria oraz Bologna i na deser jedno cannoli. Obie pizze mega zaskoczyły na plus, ciasto raczej bliżej pizzy rzymskiej - klasyczne, fajnie chrupie, ale nie jest za twarde, zbyt ostre. Wypieczone w sam raz. Coś na co zwróciłem uwagę w kompozycji jedząc Kalabrie, to to, że nduja jest zawsze połączona z mascarpone dzięki czemu jedząc pizzę ciągle doświadczamy w pełni tej kompozycji - bardzo duży plus! Składniki świetnej jakości, nie ma się o co przyczepic, wszystko grało :) Bologna to pizza o której mogę tylko powiedzieć, że przeniosła mnie do Włoch. Włoska Mortadella, pesto, parmezan - smaki niczym z panino :) świetna kompozycja, o ile Kalabria to klasyczny smak dla mnie (kocham nduje) tak Bologna została wzięta przez polecenie pizzy z pesto. Nie zawiodłem się ani trochę, niesamowite połączenie, stałem się fanem :) cannoli świetne, z dwoma kremami i dużą ilością pistacji, mogę śmiało polecić :) Obsługa jak najbardziej okej :) zdecydowanie polecam, zdecydowanie wrócę!
Słyszeliśmy o tym miejscu po odcinku pani Gessler, ale stwierdziliśmy że damy czas aby podskoczyć w to miejsce, po filmiku Wujka Paolo gdzie wychwalał pizzę stwierdziliśmy że jedziemy! Przejechaliśmy 150 km żeby spróbować coś co bym nazwał trochę zawodem. Pizza Mascar Lover wzięliśmy z dodatkowym Salami Picante, co do jakości składników top💪(N’Duja mogła by być bardziej pikantna i tłusta) jeśli chodzi o sos pomidorowy kurczę psuł mi smak ciasta, w miejscu gdzie było go dość sporo smakował jak bym jadł bolognese… Ciasto kurczę tego dnia chyba komuś nie wyszło, przesuszone było, dość gruba podsypka która dla mnie psuje smak ciasta… jeśli chodzi o kolejną pizzę której byliśmy mega ciekawi no kurczę przy dość małym ruchu osoba zapomniała dodać nam składnika, kapnęliśmy się w połowie poszliśmy wyjaśnić, obsługa była miła/pomocna ja rozumiem jesteśmy tylko ludźmi i się zdarza. Ale Paluszki Grissini no kolejna rzecz która była przeciągnięta. A szkoda bo w miejscach gdzie nie były przeciągnięte smak był dość ciekawy, jak dla mnie w cenie 18 złotych mógłby wlecieć do tego jakiś sosik wydaje mi się to dość sporo ja za 9 szt paluszków. Tapanada z tym ciastem od pizzy obłędne dość słone, ciekawe połączenie no na to bym wrócił naprawdę 💪 co do deseru który reklamuje sam Szef, kurczę no ja rozumiem że trzeba zarabiać ale za małą kulkę loda, coś wymieszanego z musztardą i trochę likieru 25 złotych? Ogólnie lokal ładny, ciekawie urządzony. Ale kiedyś gdy będziemy przejazdem damy szansę jeszcze raz temu lokalowi. Na ten moment mogę stwierdzić że rozczarowaliśmy się dość mocno ciastem na pizzę. Również myślę że opinie które ludzie zostawili o czasie oczekiwania itp. Pomyłkach są jak najbardziej w punkt bo miejsce ma potencjał ale coś tam nie działa jak powinno.
Niestety jak na lokal po kuchennych rewolucjach to niemiłe zaskoczenie. Pizza była w porządku, ale to wszystko co można o niej powiedzieć. W innych miejscach można zjeść pizzę tańszą, lepszą oraz w lepszej lokalizacji. Obsługa była dobra, kelnerki bardzo miłe. Jedyny plus za oliwę do pizzy, ale nawet ona nie jest przechowywana w odpowiednich pojemnikach. Jak na obiad w porządku, chociaż nie wybrałbym tego lokalu drugi raz. Na parkingu od właściciela jest groźba, że parkujący, którzy nie są klientami lokalu będą mieli przebite opony. Żałosne żarty na poziomie przedszkola, które raczej nikomu nie są potrzebne do prowadzenia restauracji, a już szczególnie do czytania dla gości.
Pizza zawsze jest bardzo dobra. Jestem skłonny powiedzieć, że najlepsza w Lublinie. Jedynym minusem było to, że rabat za poprzednie zamówienie po kliknięciu nie przyszedł na mail i nie mogłem z niego skorzystać.
Kompletnie nie pojmuję fenomenu tego lokalu. Zamówiona przeze mnie pizza nawet w najmniejszym procencie nie przypominała włoskiej, a bardziej gotową pizzę do podgrzania z biedronki (duża zbieżność wyglądu, albo i nie). Carbonara totalna porażka, maluteńka porcja, makaron nr 5 (grubość) żeby objętościowo danie wydawało się większe, na dodatek przesolone. Lemoniada sezonowa wiśniowa z gazowanej wody, wiśnia wyczuwalna była jedynie jako zapach… Na koniec zdjęcie świeżej wody w wazonie, bardzo apetyczne👍🏻 Następnym razem wybiorę konkurencyjną restaurację na węglinie.