Pyzata Chata
Okopowa 5, 20-022 Lublin
6376 opinii
Bezpretensjonalna, przytulna restauracja serwująca duże porcje takich potraw jak pierogi, kotlety i zupy.
Na podstawie 6376 opinii
Pyszne miejsce! Duże porcje wszystkiego, dobrze doprawione zupy, mięso mięciutkie, ziemniaczki nałęczowskie rewelacyjne, forszmak lubelski jak solianka, wielki tatar z kawiorem... Czekadełko z pysznym świeżutkim chlebem, smalcem, twarożkiem i nierafinowanym olejem... Przepyszna herbata zimowa! I na koniec rozchodniaczek w postaci smacznej naleweczki... Dużo miejsc siedzących, wygodnie. Byłam pierwszy raz i bardzo żałuję, że mieszkam aż w Bydgoszczy. To byłby mój ulubiony lokalik na posiłki rodzinne.
Jedzenie bardzo smaczne. Porcje są bardzo duże, nawet pokonają bardzo głodnych. Na początku Pani kelnera przyniosła również czekadełko, więc jedzenia jest bardzo dużo. Nie wiedzieliśmy, ale po 19 są happy hours, więc niektóre zestawy są tańsze. Ceny bardzo przystępne jak na takie porcje. Polecam, na pewno wrócimy!
Przed wizytą w restauracji Pyzata Chata w Lublinie sprawdziliśmy ceny na stronie internetowej – niestety po przyjściu do lokalu okazało się, że ceny w menu różnią się od tych online. Co więcej, na stoliku znajdował się kod QR, który prowadził na stronę z również nieaktualnym cennikiem. To zdecydowanie wprowadza gości w błąd i warto, aby restauracja zadbała o spójność informacji. Zamówiliśmy kotleta schabowego – i tu duży plus: danie było naprawdę smaczne, dobrze doprawione i ogromne. Zdecydowanie 5/5, jeśli chodzi o smak i jakość mięsa. Przed obiadem otrzymaliśmy poczęstunek – smalec z gzikiem i chlebem. Niestety, smalec był zamrożony i nie nadawał się do rozsmarowania. Zgłosiliśmy to kelnerce, która zamiast zaproponować wymianę, odpowiedziała: „Nie musi Pan tego jeść”. Takie zachowanie jest, niestety, bardzo nieprofesjonalne i nie pasuje do poziomu restauracji o tak rozpoznawalnej nazwie. Podsumowując – jedzenie bardzo dobre, porcje duże i sycące, ale obsługa i brak aktualnych cen psują ogólne wrażenie. Jeśli restauracja poprawi komunikację z klientami i zadba o standard obsługi, może być naprawdę świetnym miejscem na domowy obiad w Lublinie.
Przyszlismy zacheceni pozytywnymi opiniami. Czekaliśmy dość sporo czasu, zamim podszedł ktoś z obsługi, zeby Wskazać nam wolny stolik. Zamowilismy świeżonke, gołąbki, pyzatówki i kompot:) Zaraz potem otrzymaliśmy czekadełko - kromki chleba, pasztet i twarożek. Calkiem smaczne i miłe, bo nie wszyscy dbają o to, by gość nie siedział glodny:D Jeśli chodzi o zamowione dania też nam smakowaly, chociaz i w jednymi w drugim przypadku byly ledwo ciepłe. Kompot zdecydowanie przesłodzony. Pyzatówki polecam:D Ceny w porządku. Wydaje mi sie jednak, że jak na takie obłożenie, właściciel powinien zdecydowanie zwiększyć liczbę personelu. I tak podziwiam Panie, które biegały we wszystkie strony i znalazły czas na to, by podchodzić do gości w trakcie jedzenie i pytać, czy wszystko smakuje. Ale przez to, że bylo ich niewiele i ewidentnie nie miały czasu nawet podrapać się po glowie, to my, jako goście nie czuliśmy sie w 100% zrelaksowani. Czuliśmy tę nerwówkę razem z nimi :D
Pani podeszła do nas od razu po wejściu do lokalu :) szybko przyjęła zamówienie; na starcie dostaliśmy czekadełko czyli kromki chleba ze smalcem oraz twarogiem Na główne danie przepyszne placki ziemniaczane oraz kopytka z kurczakiem w sosie serowym 💕 herbaty zimowe także cudne 💕 a na deser jeszcze poczęstunek w postaci kieliszka chyba lokalnego słodkiego trunku na koszt firmy :) Jedyne czego nie rozumiem - jak można się nazywać Pyzata Chata i nie mieć w ofercie zakładki z Pyzami???