Restauracja „Zaczarowana Dorożka”
Grodzka 1, 20-400 Lublin
1538 opinii
Na podstawie 1538 opinii
Nie mam słów! Cóż za klimat! Jedzonko przepyszne, tatar i wątróbka na przystawkę - pierwsza klasa a o kaczce i golonce nie wspomnę, do tego wszystko tak pięknie podane, że nic tylko się rozkoszować smakiem ale i widokiem… o aromatach nie wspomnę. Wielkie ukłony dla bardzo sympatycznego Pana kelnera, który wpisał się w naszą pamięć między innymi wysoką kulturą ;) Jest Pan nie tylko profesjonalistą w swoim fachu, ale i ozdobą tego miejsca :)
Odpowiedź właściciela:
Dziękujemy za tak miłą opinię. Pani słowa są dla nas najlepszą nagrodą. Zapraszamy ponownie.
Nie oczekiwałam zbyt wiele przekraczając próg Zaczarowanej Dorożki. Jakież było moje zdziwienie gdy po wejściu okazało się, że bez większego problemu przenioslam się w czasie. Przy posiłku towarzyszył mi kojący głos Wiery Gran. Bardzo miłym zaskoczeniem był Pan kelner obsługujący w białych rękawiczkach. Czułam się przez niego zaopiekowana ale nie osaczona. Młodzi kelnerzy (którzy na szczęście nie obsługiwali mojego stolika mogliby spokojnie pobierać lekcje, ponieważ nie do końca ogarniali najpierw przynosili dania po czym goście czekali na sztućce). Żur był przepyszny, ma zakwasie z jajkiem pieczywem i sporą ilością kiełbasy. Bardzo polecam. To na pewno będzie mój stały punkt odwiedzin na kulinarnej mapie Lublina ☺️
Rewelacyjne miejsce na kulinarnej mapie Lublina. Przepyszne jedzenie. Rosół "jak u mamy", domowa szarlotka, a w tle Ordonówna i Fogg. Lata dwudzieste, lata trzydzieste... Klimat odzwierciedlony. Magiczne zdjęcia na ścianach. Bardzo sympatyczny Pan kelner obsługujący gości w białych rękawiczkach - ma to swój niepowtarzalny urok.
Jestem bardzo zawiedziony. Kartacze bez wyrazu, przywiezione w jednym pojemniku z surówką, która była przesiąknięta wodą. Kartacze okraszone wątpliwej jakości wędliną pokrojoną w kostkę. Zamówiliśmy także zupę soljankę - ta totalnie bez smaku i bez wyrazu. Na plus to, że była ciepła. Na samym końcu kaczka w sosie pomarańczowym - mięso ok, smaczne, natomiast sos to sama pomarańcza. Wydaliśmy 146 zł, a nie byliśmy w stanie zjeść. Weźcie proszę tę opinię do siebie i pracujecie nad tym.
Bardzo klimatyczne miejsce. Bardzo smaczne dania, polecam schab Fiszera i sałatkę po staropolsku. Plecak piwko staropolskie. Restauracja msła klimatyczna dla tych co chcą posłuchać głosu Mieczysława Figa i jemy podobnych twórców. Oolecam